Wynurzenia Cymbała (II)

Uwaga!!! Tekst o niczym. Przeczytanie go nie przyniesie ci czytelniku żadnej korzyści. Na upartego tekst można podpiąć pod eutanazję.

   Czy słuchając piosenki zastanawiasz się co mówi tekst (zakładam oczywiście, że nie słuchasz utworu instrumentalnego)? Czy "wsłuchujesz" się, czy może dla ciebie liczy się tylko rytm i muzyka? Czy jeśli jest to kawałek np. po angielsku to zastanawiasz się nad tłumaczeniem? Czy jeszcze to czytasz, czy już przeglądasz menu AM w poszukiwaniu czegoś ciekawszego? Oczywiście nie twierdzę, że macie zastanawiać się nad sensem każdej piosenki usłyszanej w radiu i goniąc ze słownikiem w ręku tłumaczyć wszystko co słyszycie np. boskiego Enriqe, ale niektóre teksty zawierają coś ważnego. Tu nasuwają się wam zapewne dwa pytania: skąd mam wiedzieć czy tekst zawiera "coś ważnego" jeśli nie wsłucham się w jego słowa lub go sobie nie przetłumaczę? i po co autor niniejszego tekstu zadał na początku tyle pytań? Pierwsza odpowiedź brzmi: np. można przeczytać o tym w AM, a druga: po to abym miał wstęp.

   Zapewne ci bardziej spostrzegawczy wywnioskowali, że będę opisywał jakiś kawałek który zrobił na mnie wrażenie, a ci bardzo spostrzegawczy domyślili się, że będzie to "One" Metalliki (są oni proszeni do najbliższego punktu rekrutacyjnego - wywiad was potrzebuje chłopcy!). No dobra co takiego wyjątkowego w tym utworze? Postaram się go opisać. Na początku jest spokojny, by pod koniec trochę zostrzeć. Jednak włączmy sprzęt na full i przewińmy do początku. Słychać serie z karabinów maszynowych, wybuchy, jakieś niezrozumiałe krzyki (coś na kształt popędzania żołnierzy przez przełożonego - słychać Go! Go ! Go!) i na koniec śmigłowiec. Troszkę mnie to zaintrygowało i na kolejnej informatyce pogrzebałem w Internecie o Metallice, dowiedziałem się m.in., że piosenka została napisana pod wpływem jakiejś tam książki (niestety nie pamiętam tytułu, a sprawdzić nie mogę bo nie mam Internetu) oraz dorwałem tłumaczenie. Tamtego tłumaczenia wam nie zamieszczę, ale dostaniecie oryginalny tekst i moje tłumaczenie (miałem dopa z angielskiego, więc mogłem coś pomylić):

 

 

One

 

 

I can't remember anything

Can't tell if this is true or dream

Deep down inside I feel to scream

This terrible silence stops me

 

Now that the war is through with me

I'm waking up I cannot see

That there is not much left of me

Nothing is real but pain now

 

Hold my breath as I wish for death

Oh please God, wake me

 

Back in the womb it's much too real

In pumps life that I must feel

But can't look forward to reveal

Look to the time when I'll live

 

Fed through the tube that sticks in me

Just like a wartime novelty

Tied to machines that make me be

Cut this life off from me

 

Hold my breath as I wish for death

Oh please God, wake me

 

Now the world is gone I'm just one

Oh God, help me hold my breath as I wish for death

Oh please God help me

 

Darkness Imprisoning me

 

All that I see

Absolute horror

I cannot live

I cannot die

Trapped in myself                                               Ciekawe czy ktoś to przeczyta: Qn'ik rula tylko dojebał z tym ROT-13, czytam wstępniaki!!!

 Body my holding cell

Landmine Has taken my site

 

Taken my speech

Taken my hearing

Taken my arms

Taken my legs

Taken my soul

Left me with life in Hell

 Sam

 

Nie pamiętam nic

Nie potrafię powiedzieć czy to jawa, czy sen

Wewnątrz mnie rodzi się krzyk

Lecz ta okropna cisza mnie powstrzymuje

 

Teraz, kiedy wojna się dla mnie skończyła

Budzę się i nic nie widzę

Niewiele ze mnie zostało

Nic nie jest prawdziwe prócz bólu

 

Wstrzymaj mój oddech, gdyż pragnę śmierci

Proszę Boże, obudź mnie

 

Z powrotem w łonie jest zbyt realnie

Pompują życie, które muszę czuć

Lecz nie potrafię spojrzeć w przyszłość i odkryć

Czas gdy będę żył

 

Żywiony przez rurkę tkwiącą w mym ciele

Zupełnie niczym wojenna nowość

Uwiązany do maszyn, które sprawiają iż istnieję

Odetnijcie mnie od tego życia

 

Wstrzymaj mój oddech, gdyż pragnę śmierci

Proszę Boże, obudź mnie

 

Świat zniknął pozostałem Sam

Boże, pomóż mi zatrzymać mój oddech, gdyż pragnę śmierci

Boże pomóż mi

 

Ciemność Więzi mnie

 

Wszystko, co widzę

Zupełny horror

Nie mogę żyć

Nie mogę umrzeć

Uwięziony w sobie

Ciało stało się mą celą

 

Mina przeciwpiechotna

 

Odebrała mi wzrok

Odebrała mi mowę

Odebrała mi słuch

Odebrała mi nogi

Odebrała mi ręce

Odebrała mi duszę

Pozostawiła mnie z życiem w piekle

  Nie wiem jak na was, ale na mnie wywarło to duże wrażenie i jednocześnie bardzo małe w porównaniu do tego co odczułem po zobaczeniu teledysku. Widziałem go raz w życiu, lecz został mi w pamięci. Cały teledysk jest biało-czarny, składa się z dwóch części: Metalliki grającej w czymś w stylu szpitalu, ale nie takim jak w ostrym dyżurze, lecz w wielkiej, wysokiej i pustej sali (fajnie wyglądają, jeszcze z długimi włosami), oraz z fragmentów (o ile się orientuje) filmu na podstawie książki. Właśnie ten film jest najważniejszy, jest on stary, również biało-czarny i co najważniejsze nie jest pozbawiony głosu, może nie można przez to delektować się czystą muzyką, ale tworzy to całość, która kopie psychikę. Widzimy rannego leżącego na łóżku pod swego rodzaju maską-namiotem, kolejna scena: przy łóżku stoi dwóch wojskowych, a z boku pielęgniarka, ranny zaczyna nadawać morsem (chyba wystukuje rytm kikutem ręki), młodszy rangą żołnierz łapie o co chodzi i po chwili milczenia zaczyna mówić: zabijcie mnie... zabijcie mnie... zabijcie mnie... zabijcie mnie... i jeszcze raz i jeszcze i jeszcze i tak w kółko (kill me... kill me... kill me... kill me... and again... again... again...), następna scena: pielęgniarka siedzi na łóżku i wciąż słyszy w głowie nieustającą litanie próśb (kill me... kill me... kill me... kill me... kill me ... ), podchodzi do łóżka i odłącza aparaturę podtrzymującą życie. Zakończenie teledysku (już w kolorze) z jednej strony w ogóle nie pasuje do całości i równocześnie tak pasuje, że bez niego byłby bardzo uboższy, a jest to jakiś sułtan czy coś takiego któremu towarzyszy chór (niby żałobny).

  Jaki sens tego arta? Przecież na początku napisałem, że żaden, ale można go podpiąć pod eutanazję, więc czytajcie dalej. Zawsze w wypowiedziach o eutanazji pada stwierdzenie, że ludzie którzy cierpią, a wiedzą, że nie wyzdrowieją chcą śmierci (i powinni ją dostać - jeśli wypowiada się zwolennik eutanazji). Ale co jeśli fizycznie nic nam nie zagraża, nie czujemy bólu, chociaż pod względem psychicznym zwijamy się z bólu, bo nie możemy nic zrobić, mówić, patrzeć, jeść, wydalać, dotykać... Modlimy się o śmierć, jednak nikt nie może usłyszeć naszej modlitwy, nikt z wyjątkiem Boga ("Hold my breath as I wish for death Oh please God, wake me"), który nas nie słucha... Nasze życie jest rutyną, identyczna codzienność... Nic nie możemy zrobić:"I cannot live I cannot die"... Tak jak nasz bezimienny żołnierz.

kotecek

[METALLICA One i jeszcze raz One i jeszcze i jeszcze i tak w kółko...]

P.S. Chodziło mi o One z płyty ...And Justice For All, a nie z S&M...

P.S. 2 Jakby kogo to obchodziło to informuje, że nie jestem za eutanazją i nie lubię piłki nożnej...

dopisek: przeczytałem to na drugi dzień i wydaje mi się, że to naprawdę nie ma sensu, ale wyśle to, może Qn'ik to zamieści w końcu UVFGBEVN XBŚPVBŁN był strasznie nudny (bez obrazy dla autora), a poszedł w poprzednim numerze (AM13, ROT-13)

{Nie mogę się powstrzymać przed skomentowaniem. :) "One" Mettaliki był przez bardzo długi czas również moim ulubionym utworem (Można go podciągnąć jeszcze pod metal, w przeciwieństwie do tego, co teraz tworzy Metallica - vide listy w kąciku muzycznym w tym numerze.). Z autorem się zgadzam w pełni, poza ostatnim PSem. :) Dla mnie ten tekst ma sens, nawet myślałem, czy mu nie dać tytułu tekstu miesiąca... :)
Qn`ik}