Teorie Chaosu
(Teorie Chaosu)

Jak prawidłowo twierdzili już grecy - na początku był Chaos. Chaos jest przypadkowym zlepkiem pierwiastków, z którego wyłoniła się komórka, a w efekcie człowiek. Jak by nie patrzeć z niego powstały też wszystkie przedmioty. Podstawowym założeniem magii chaosu jest, jak pisał Peter Caroll:"nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone". Chaos jest ukazywany przez podświadomość każdego uczestnika game called life. Rzecz w tym, że w zasadzie widzimy świat tak, jak chcemy go widzieć, czyli, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Są to obrazy wytwarzane przez naszą psychikę na podstawie postrzegania zmysłowego. Człowiek, posługujący się magią Chaosu stara się zmienić ów obrazy. Na dobrą sprawę, to na czym siedzę nie jest krzesłem, tylko zlepkiem cząsteczek zawieszonym w przestrzeni i uformowanym w czworonogi kształt. A to, że ja widzę w tym krzesło takie, jakie chce postrzegać moja podświadomość jest efektem uformowania mojego umysłu przez pewne normy. Pisałem już kiedyś o podobnych założeniach. Rzecz w tym, że magia jest metodą oddziaływania na własną psychikę. Zauważcie ciekawe podejście do życia pierwszych chrześcijan: tak mocno wierzyli w życie pośmiertne w raju, niebie czy gdzie tam jeszcze, że umierali z uśmiechem na ustach. Pomijając fakt, że może to być prawdą(nie chcę ranić uczuć religijnych czytelników), jest to niezwykłe. Wiara jest kluczem do sukcesu. Cała sztuka polega na tym, żeby stworzyć wierzenie tak realne, że stanie się rzeczywistością. Zauważmy choćby "cudowną moc" obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Ile tam jest, kul, okularów i innych takich przedmiotów! We łbie się to nie mieści! Całe to uzdrawianie jest najlepszym dowodem na to, że wiara czyni cuda. A jest to tylko i wyłącznie efekt autosugestii, którą umysł nasz (tak, to niewykorzystywane 70%) przekształca na rzeczywistość powodując zmianę kodu genetycznego i rozwój nowych, zdrowych już komórek w miejsce starych. Działa to na zasadzie:

"uwierz w babilonskiego boga magii - Enkiego, a on obdarzy Cie moca.
uwierz w milosiernego jhvh, a faktycznie takim bedzie - mimo wszelkich sprzecznosci."(Ankhwai Orph )

W ten sposób można dowolnie modyfikować własną rzeczywistość. Rzecz w tym, że kiedy zaszczepimy już w sobie jakieś wierzenie i uda nam się osiągnąć cel - należy pozbyć się go z naszej podświadomości. Dlaczego? Ponieważ człowiek przepełniony rozmaitymi wierzeniami - udanymi lub nie - trafia do wariatkowa. Wpaja sobie coraz bardziej absurdalne prawdy, które nie stają się już rzeczywistością z powodu ograniczonych sił ludzkiego umysłu. Jednocześnie tak mocno wierzy, że jego myśli znajdą ujście w świecie rzeczywistym, że dostrzega efekty swoich iluzji. Ale widzi je tylko on...

SteelRat