CO MÓWIĄ NAUCZYCIELE DO UCZNIÓW ...

 

  • Życzę wam słonecznych i wesołych wakacji. I pamiętajcie: piłeś, nie pływaj!
  • Po waszej lekcji trzeba iść na reanimację.
  • Szkoda, że niektóre z was są tylko ponętne, a nie pojętne.
  • Jak ty recytujesz? Nie cielęcina pała, ale dzięcielina pała! Siadaj, pała!
  • Kojarzysz mi się z dzieckiem specjalnej troski.
  • Cymbalistów wielu nie trzeba szukać w "Panu Tadeuszu", wystarczy spojrzeć na waszą klasę.
  • Czasem myślę, że wasz ulubiony zespół to zespół Downa.
  • Piorun dlatego leci z nieba na ziemię zygzakiem, bo właściwie nie bardzo wie, gdzie ma trafić.
  • Ucz się chociaż elektryczności, to w przyszłości będziesz mógł obsługiwać elektrycznego pastucha.
  • Jeśli człowiek zamierza pożyć parę lat, to nie powinien wyrzucać krawatów.
  • Jak wpadniesz na pomysł, to uważaj żebyś się nie potknął.
  • Polubiłem waszą klasę od pierwszego wejrzenia, ale teraz widzę, że tylko dlatego, iż mam bardzo słaby wzrok.
  • Adama w raju śmiało możemy nazwać prototypem człowieka.
  • Mówisz, jak nie przymierzając poseł w sejmie, długo, mętnie i nie do rzeczy.
  • Wzorowy uczeń - to brzmi trochę jak uczciwy szuler.
  • Dobry wieczór moi drodzy! Mówię tak, mimo że jest rano. Ale jak was widzę, to mi się w oczach robi ciemno.
  • Nadajesz się do rozwiązywania sznurowadeł, a nie zadań z matematyki.
  • Nie zachowuj się jak dżentelcham.
  • Jak jeszcze raz zrobisz z siebie taką seksbombę, to zadzwonię po saperów, niech cię wywiozą i rozbroją.
  • Dziękuję ci bardzo, ale obędę się bez rzecznika prasowego.
  • Teraz do was mówię, więc skierujcie na mnie swoje autoradary i co tam macie.
  • Ponieważ macie krótką pamięć, to i ja skrócę to, o czym mam mówić.
  • Nad twoją pracą domową myślała chyba cała rodzina, bo jeden człowiek takich głupot by nie wymyślił.
  • Rozum u ciebie taki, jak spódniczka. Mini.
  • Ławkę macie tak pociętą scyzorykiem, że nadaje się jedynie do szkolnej Izby Pamięci.
  • Jak mi na tej emeryturze będzie już zbyt dobrze, to sobie o was przypomnę, ale czy ja wtedy będę coś pamiętała?
  • Wy, jak psy Popowa reagujecie tylko na dzwonki.
  • Oprócz wychowania z domu nie należy nic wynosić.
  • Jedyne, co wyraźnie słyszę zamiast odpowiedzi, to twoje milczenie.
  • Kto myśli, że od pływania się chudnie, niech popatrzy sobie na wieloryba.
  • Kto jest dziś dyżurnym? Niech natychmiast leci po piwo dla obywatela Nowaka, bo senny jakiś.
  • Jesteś dziewczyna pierwsza klasa. Szkoły podstawowej.
  • Nie dość, że wdepnęłam nieopatrznie do tej szkoły, to jeszcze wpadłam do waszej klasy.
  • Ponieważ nie mam wam już nic do powiedzenia, więc siedźcie prosto i patrzcie przed siebie.
  • Po ustawowych dniach wolnych uczeń powinien mieć jeszcze jeden dzień wolny, żeby dojść do siebie.
  • Wśród was czuję się jak kapitan. Nie udawajcie tylko, że nie wiecie dlaczego, bałwany.
  • Jeśli już musicie grać w karty na lekcjach religii, to przynajmniej sprawcie sobie karty z wizerunkami świętych.
  • W wychowaniu seksualnym najważniejsze jest to, aby wasze żony i kochanki nigdy się nie spotkały.
  • Chciałbym zauważyć, że powietrze zawiera też wiele substancji organicznych. Na przykład ptaszki czy inne muchy.
  • Samowolne poddawanie się operacji plastycznej twarzy jest naruszeniem praw autorskich naszych rodziców.
  • Bulska, nie ziewaj tak otwarcie, nie robiłam specjalizacji z laryngologii.
  • Kto ma lęk wysokości niech się do nieba nie wybiera.
  • Oho, coś trzasnęło z bata, chyba czyjś tatuś przyjechał mercem.
  • Wymieniłem z wami myśli i teraz mam pustkę w głowie.
  • Na drugie śniadanie guma do żucia to trochę za mało.
  • Pokazałeś już nam wszystkim swój gwóźdź programu. Szkoda tylko, że był zardzewiały i tępy.
  • Gdy w zimie dzieci będą lepić bałwana, to możesz być dla nich modelem.
  • W wymyślaniu dla was ocen przychodzą mi tylko na myśl cyfry mniejsze od zera.
  • Dzieci, nie bądźcie głupsi od swoich rodziców.
  • Wieczność, proszę was, jest niezmiernie długa, ale najbardziej dłuży się pod sam koniec.
  • Szkoła nie jest dla normalnyh tylko dla znormalizowanych.
  • A może ktoś przyniesie swojego tasiemca?
  • Mańkowska, nie wiem czy to zrozumiesz, ale biżuteria nie lubi dyndać byle gdzie.
  • Nie przejmujcie się, inteligencja wykryta w podstawówce jest uleczalna.
  • Klasyczny Węgier ma uwypuklone takie elementy ciała, które odróżniają go od innych.
  • Żeby nie wasza klasa, to bym świętą została.
  • A teraz weźcie się za trawnik i skopcie go solidnie, niech ma za swoje.
  • Nie pamiętam, co powiedziałem, ale powtórzę.
  • Mówiąc obrazowo, ta nowa odmiana zboża "pszenżyto", powstała przez skrzyżowanie bułki z chlebem.
  • Co tak łazisz po klasie, jak robaki po śmietniku?
  • Chcesz to odszczekać, czy zjeść w całości z aluminium w roztworze rozcieńczonym?
  • Z wami jest jak z terrorystami: mają plastikowe pistolety, ale jak się zaczyna strzelanina to są ofiary w ludziach.
  • Wczoraj obierając ziemniaki nóż na was ostrzyłem o krawędź naczynia.
  • Zajmij się lekcją a nie paznokciami, do jasnej Anielki!
  • Wiesz co? Kup sobie końskie okulary w Geesie w Długołęce.
  • Podłączę 220V i będę patrzył jak podskakujesz.
  • Piątki będą, ale jak sobie narysujecie.
  • Z wami na targi piwne, to tak, jak z papierosem do rafinerii wejść!
  • Na was, to nawet szkoda tracić amunicje 8mm.
  • Wszystko jasne? Bo będę ciął jak młodą kapustę.
  • Chodź tu na widelec.
  • Nie ciągnij mnie za język, bo przejdę na języki ościenne.
  • Nie rób za podstawkę do CKM-u!
  • Policz wszystkich, bo jak kogoś nie będzie to głowa pod pachą.
  • Twoje wzory są takie, jakby były po imieninach!
  • Twoje lenistwo ciągnie się jak smuga za odrzutowcem.
  • Bo zacznę dziewczynkami rzucać.
  • Mam dziurki powyżej nosa.
  • Masz tu gola i skruszej jak zając na święta.
  • Przez was to ja muszę kawę pić.
  • Do cholery, po co w tej szkole tablice kupili?
  • Pańczyk, ty mówisz, czy mruczysz? No mowże, bo ja mam stare ucho.
  • Dobra, niech Michalski siądzie, bo ja zaraz zasnę, a jak zasnę, to będę strasznie chrapał.
  • Ja spróbuję to zrobić taką metodą troszeczkę turecko - chińską.
  • Co Gatkowska patrzy tak na mnie jak żaba na pioruna?
  • Słuchaj, stary, powinienem ci dać 50 tys. nagrody za to, że z dnia na dzień kołowaciejesz i ogłupiasz całą klasę i mnie. Ty kołowaciejesz odwrotnie proporcjonalnie do czasu. Paszkowski, dostajesz ode mnie na przerwie hot-doga i jedynkę w dziennik. Paszkowski, opamiętaj się wreszcie, tak nie można.
  • Edytę nie pytam, bo nawet chyba jest nieobecna.
  • Żyć, uczyć się i nie umierać. Tylko czego tu się uczyć, jak lekcji nie ma.
  • Rozumiem, że nic nie rozumiesz. Powiedz, co rozumiesz.
  • Źle się dzisiaj czuję, jestem na pograniczu grypy. Albo ja ją zwalczę, albo ona mnie zwalczy.
  • Mazur, ty jesteś taka nędzna Mazurówna, niech cię pierun weźmie. Dostajesz jedynkę na półrocze, tak od serca. Powinni ci postawić pomnik i podpisać: "Leniowi - od wdzięcznych leniów".
  • Weź w domu, Mazur, jakiegoś sznura i się zbiczuj. Mówię ci, zbiczuj się porządnie i jutro będziesz na fizyce koncertował.
  • Jak mi, Kuba, jeszcze raz otworzysz buzię, to zobaczysz, jak cię spięściuję.
  • Dwa metry długości jak Arnold amerykański, a udaje Greka.
  • Nauczyciel to jest tak zwany honorowy dziad.
  • Wykujecie te wartości na blaszkę i jak ktoś przyjdzie jutro bez tej blaszki, to go wyrzucę.
  • Edyta jest? Przynieśli ją diabli, czy nie przynieśli?
  • Paszkowski, ja cię wezmę, postawię na środek i spiorę. Może cię wreszcie ocucę.
  • Po lewej stronie zapiszcie fale mechaniczne - ten nasz stary, dobry jazz.
  • Człowiek reaguje na wszystko, chyba, że jest ślepy i głuchy jak nasze związki zawodowe.
  • Wrzesień, co cię dziś przypędziło do szkoły? Brzydka pogoda, czy co?
  • Ten mecz się zaczął nie o 20.00, tylko o 20.15, tam jakieś uroczystości szły, trąbki, pompki...
  • Dziewczęta, podejdźcie bliżej, bo wyciągacie te głowy jak ciągnące na południe żurawie.
  • Dobra, weź, Mazur, swój mszalnik [zeszyt] i siądź do ławki.
  • Na drugi raz, Edyta, postawię ci pierwiastek z 1. Wiesz, ile to jest? Przyniosę komputer i obliczę, ile to jest pierwiastek z 1.
  • Śliwa dzisiaj jest? On wie, kiedy zwiać.
  • Coś mi gardło nawala, nie mogę mówić. Pierun, Czarnobyl jakiś, czy ta wiosna?
  • Bądź, Paszkowski, łaskaw zmoczyć sobie ścierkę i rekultywować tablicę. Rekultywacja jest to odzyskiwanie powierzchni utraconej.
  • Ty weź się do roboty, bo cię kropnę z tej fizyki. Patrz, biorę najgorszego ucznia: Edyta, idź no.
  • Chodzisz do kościoła? No i po co? Lepiej byś się do jakiejś partii zapisała.
  • Jak Edyta przyjdzie raz na jakiś czas do szkoły, to się musi rozejrzeć po klasie, co jest grane.
  • Lubię takie filmy, jak np. "Przeminęło z wiatrem", który trwał 8 godzin. Można się było wtedy wyspać porządnie.
  • Gatkowska, [powiedz] jeszcze raz, gładko, powabnie.
  • Słuchajcie, studenci na przyszłej lekcji będą bezrobotni, a ja idę zapłacić rachunek na pocztę, bo mnie wsadzą do kicia.
  • E, Mazurowi to jest wszystko jedno, czy je jajko wędzone, czy gotowane.
  • Dębski, ty jesteś [...] pniak, but. Ciebie można objąć dwoma kryteriami: kompletny niezdolniacha lub zgnilec, to jest próżniacha, albo taki duży zgnilec, czyli zgniły zgnilec.
  • Dębski, ty to jesteś leń patentowany. Trzeba by dotrzeć do twoich rodziców.
  • Kuba, jak ja cię kopnę w kostkę, to zobaczysz, jak będziesz przez tydzień kulał. Buty mam twarde.
  • Kuba, no gdzie ty tu widzisz obraz? To jest papuga, a nie obraz.
  • Ta wiosna coś knoci sprawę.
  • W Zambii jest monokultura obuwnicza. Wszyscy chodzą boso.
  • Wektorów jest tak dużo jak Chińczykow.
  • Opornica nie może być ani komunistyczna, ani imperialistyczna. Opornica nie zależy od systemu.
  • Nie można upraszczać kaszanki z szynką.
  • Ty musisz przy tablicy szaleć. Jak uczeń umie przy tablicy szaleć, to jest uczeń dobry, a jak zniszczysz tablicę, to kupimy nową.
  • Trąba jesteś pierońska, wyrzucę cię z klasy. Takiego związku to nawet Rosjanie nie wymyślili.
  • Generał, na przyszłej lekcji, jak tylko wejdziesz do klasy, rzucasz torbę, idziesz do tablicy i albo ty mnie wykończysz, albo ja cię wykończę.
  • Gołba dzisiaj tak zdębiał, że trzy razy go pytałem i nie dało się go oddębić.
  • Mazurze, tu na pierwszą ławkę szybko chodź. Lubię, jak siedzisz blisko ołtarza.
  • Nie no, coś tu nie gra w ogóle, niech to diabli wezmą.
  • Biernacki na dzisiejszej lekcji jest pierwotniakiem.
  • Otwórzcie drzwi, bo mnie krew zaleje w tej sali, padnę zaraz.
  • Ooo, a cóż się dzieje w tej klasie: Biernacki złożony niemocą, Dębski - bida, [...] Mazur się dzisiaj opala, [...] Edyta ma dzisiaj poważne sprawy i nie ma po co przychodzić do szkoły.
  • Od razu widać po klasówce, jakie jest oblicze polityczne klasy IIIb.
  • Strumień indukcji to jest kawał takiego chama.
  • Gdzież to pieroństwo jest, nie widzę na oczy.
  • No, Śliwa, dosięgła cię ręka sprawiedliwości ludowej.
  • Idź i rozwal to zadanie, ale tak, żeby się tynk z sufitu sypał.
  • Ej, cos tu się knoci dzisiaj, wysoka temperatura, czy co?
  • Wrzesień, nie gadaj głupot, bo jak przypalę pierwiastek z 4, to zobaczysz.
  • Jak jeszcze nie byłeś bity, to będziesz, zobaczysz, ta dzida, położę cię tu i będę prał.
  • Pańczyk jest leworęki i jak rysuje to mu ręka drży i wychodzą takie knoty.
  • Przypominam ci, ze możesz się zwrócić do adwokata klasowego, szkolnego, ale wszystko, co powiesz może być użyte przeciwko tobie.
  • Wójtowicz, proszę iść do siebie i wziąć tę śrubę.
  • Dobra, Mazur, siądź na miejsce, zatłukę cię na przyszłej lekcji.
  • Łap klamkę z drugiej strony i bywaj zdrów.
  • Kuba, ty byłeś bida, jesteś bida i będziesz bida.
  • Co wy dzisiaj tacy trąbalscy jesteście?
  • W fizyce wszystko jest muzyką, poezją, sztuką.
  • Daje wam 3 minuty czasu, żeby znaleźć klucz. Jak nie, to zrobię to, co zrobił mój dziadek.
  • Rock and roll dobry jest na pogodę i na deszcz.
  • Dosyć polityki, przechodzimy do fizyki.
  • Dałem sobie słowo, ze wyrzucę za drzwi tą politykę, ale jakoś tak człowieka ciągnie.
  • Mróz - zdolna bestia, ukryty cichy talencik, tak jak w tej piosence: "Cyt, cyt, mija czas, a mrozisko szczypie nas".
  • Jak ktoś nie słucha ojca i matki, to słucha psiej trąby.
  • Jak lodów nie wolno jeść, to wy byście schaboszczaka za loda oddali.
  • Wy nadajecie się jedynie do kopania rowów, ale nawet do tego się nie nadajecie, bo byście się zakopali.
  • (Do ucznia, który w trakcie lekcji odwrócił się do kolegi siedzącego za nim): "Kowalski! Frontem do wroga!"
  • (z chemii) Ewa, jak to jest w okresie?
  • Ciepłe prądy zaznaczone są na czerwono, a niebieskie na zielono.
  • Bądźcie trochę ciszej, bo przeszkadzacie tym, którzy są na korytarzu. Drzwi są przecież otwarte.
  • No to do tablicy dziarskim krokiem zmierza ochotnik numer ...
  • Może byście z tego jakiegoś wniska wyciągli!
  • Dobrze by było, abyś był na tej lekcji, a nie siedział tylko tym zezwłokiem...
  • Weź wyjdź się przeleć!
  • To trzeba pokazać łopatologicznie.
  • Ustaliliśmy, że jestem wiedźmą.
  • Już mówię jaka jest zasada działania tego ustrojstwa.
  • Uśmiechnij się! Jutro tez cię zapytam.
  • Konrad, połóż ręce na stół, bo mi biurko oświnisz!
  • I mamy misz-masz
  • Albo mi żresz, albo mi gadasz, albo chodzisz po klasie. Dość tego!
  • Tylko gębą mlaska!
  • Ty się strzeż mnie!
  • Reklamacje do Pana Boga
  • Kowalska, skończona jesteś!
  • Tutaj naćpałem trochę...
  • Bo ja cię zaraz rozszarpię!
  • Nie popijać tam sobie!
  • Co za "już" gnoju?
  • A ty co - zgłupiałeś?
  • Mogę ci huknąć, co se myślisz?
  • Ty będziesz trup zaraz.
  • Co za jęki? Co za jęki u was ciągle?
  • Czego rżysz tak?
  • Z wami tylko do ZOO...
  • Durne pały!!
  • Kryminalisto!!
  • Tylko mi spróbuj chamie!
  • Zamknij się! Nie marudź!
  • Ty małpo jedna..
  • Banda pajaców.
  • Przestańcie rechotać jak konie!
  • Co ty za spacery uskuteczniasz?
  • Pierwszego co będzie gadał złapię i miazgę zrobię!
  • Ale jesteście ciemniaki...
  • Zatkaj się!!
  • Co? Będziecie się znowu podniecać?
  • Bo w gębę zaraz...
  • Zaraz będziesz miała ciało o masie...
  • To jest lekceważenie mnie!!!
  • Łeb ci urwę.
  • Jak Alicja przebywała po drugiej stronie lustra, była w ujemnej odległości od niego..
  • Widzimy, ze nic nie widzimy..
  • Panowie!! Na litość Boga!
  • Zabraniam ci tak wyglądać!!!
  • Spływa mi to jak po kaczce...
  • Michale przyjacielu zwierząt futerkowych.
  • Co ty mi tu pleciesz za głupości?
  • Pszczółka Maja robi razem kupkę i siusiu a nie oddzielnie.
  • Klituś bajduś módl się za nami.
  • Uspokójcie się bo postawie mu pałkę i nie będę się z nim więcej zabawiać.
  • To teraz kontiniuejszyn proszę.
  • Co to jest jędrność? (cisza) Jest to zjawisko przeciwne do sflaczałości.
  • Nie jesteś taki mądry jak ci się wydaje.
  • Niech ci rozum wróci bo pleciesz jak po dużym piwie.
  • Zostawmy to boś się zakapukała znowu.
  • Siedź prosto, jesteś niebrzydki.
  • Nie podpieraj się jak byś był po 10 piwie.
  • Siedź prosto bo twoje walory ulegną zmniejszeniu.
  • Aaaaaa to ten Kamil grubasek.
  • A nie zrozumiałaś???!!! bo ja rzeczywiście po chińsku mówię.
  • Pokaż się no malutki.
  • Panno, za włosy to masz szóstkę.
  • Przyjdzie i na ciebie kolej, kudłaczu jeden!
  • Jak ktoś odpowiada to ty podpowiadasz, jak ja cię pytam to milczysz. Co z ciebie za dziwoląg!?!?!
  • Nie wiem czy będzie potrzebne ale weź na wszelki wypadek jak to powiedział pan Władek.
  • Głąb jesteś!!!!
  • Prezydent był odpowiedzialny przed Bogiem i historia, czyli przed nikim.
  • Kto z was myje się rano? (Cisza) Czułem to.
  • Niejeden z was miałby kłopoty z tym jak się rozmnażają liście.
  • Jeśli twierdzisz, że Kmicic nie był rycerski, to, kochasiu, po prostu bluźnisz na okrągło.
  • Gdyby twój pies to słyszał, to by się wściekł.
  • Popatrzcie jaki okaz: kapusta z uszami.
  • Jak by to pies zjadł to by zdechł.
  • Dlaczego na lekcje przychodzicie w ubraniach?
  • Tę liczbę najlepiej wstawić w zawias
  • Kto chętny niech podniesie rękę. Nogi też mile widziane.
  • Ja tu z wami kompletnie zidiociałam
  • Ten okrąg jest zakończony na okrągło - jak to okrąg
  • Jak to, nie wiesz co dostałeś? Stopień dostałeś!
  • Jedną drugą można otrzymać dzieląc 50 przez 100 albo 50 przez 25, czy tam odwrotnie. Wszystko jedno!
  • Wstań głośno i powiedz!
  • Ja mam znowu okres, a wy jeszcze nie macie stopni.
  • Rozróżniasz pojęcie bieguna i elektrody? Elektroda to elektroda a biegun to biegun
  • Niech was gęś kopnie a świnia powącha!
  • Oszczędzę ci chyba wrażeń związanych z przejściem do następnej klasy
  • Weźcie se te kapcie do serca
  • To, że noszę okulary nie znaczy, ze jestem głucha!
  • Odwróć się klasą do buzi!
  • Zaraz kogoś wyrzucę za drzwi, bo Jacek od rana rozrabia
  • Wszyscy wychodzą, reszta zostaje
  • Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi
  • Na następnej lekcji będę latać
  • Żeby było szybciej to jedną ręką będę pisać a drugą mówić
  • Ponieważ mamy zaległości do wojny przystąpimy później
  • Uwaga dyktuję zadanie! Trudne! Osoby o słabych nerwach proszę zamknąć oczy!
  • Lekcja z wami to jak Kalwaria i Golgota do kupy
  • Nie będę wam piąty raz powtarzać! Mówiliśmy o tym już trzy razy!
  • Przypomnij mi, że mam ci wstawić tę palę do dziennika!
  • Kto mi tam trzaska dziobem? Zamknij się i przejdź na odbiór!
  • Jesteś durny aż się kurzy!
  • Nie jesteście orłami. Można was wszystkich wystawić na parapecie i nie wyfruniecie
  • Wyglądasz jakbyś środki toksyczne jadła
  • Podyktuję wam zadanie tak łatwe, że aż strach. Nie pokazujcie go rodzicom!
  • Gadam do was jak mur do ściany
  • A gdy już dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki...
  • Ale to na za chwilę
  • Jesteście kompletne dno! Tu trzeba plutonu egzekucyjnego, żeby zrobić porządek
  • Wstań i zobacz jak siedzisz!
  • Dzień bez klasówki - to dzień zmarnowany
  • Niby po cichu, ale krzyczycie
  • Spójrzcie na tej mapie na teren zkropkowany kreskami
  • W tym dniu będzie wolny dzień
  • Nie niszcz tej czaszki! Kiedyś będziesz tak wyglądał...
  • Jak mam mieć szczęśliwy przyszły rok, jeżeli będę was uczyć?
  • Jak nie wierzycie to spytajcie starszych rówieśnikow.
  • Jesteś rozgarnięty jak kupa liści.
  • Jak wyciągasz pierwiastek, to tak aby wszyscy widzieli.
  • Wyjdziecie za pięć po wpół do.
  • To już jest szczyt, zaraz pójdę z dyrektorem do dziennika.
  • Zdejm ten łach, ty sieroto obrzygana!!!
  • Boże!!! Jeszcze 5 minut do końca lekcji. Mi się już nie chce. Coś sobie poróbcie.
  • Co to za głupia dyrektorka, ze karze mi przychodzić na jedną lekcję! Przecież nie opłaca mi się wstawać.
  • Magda(blondynka)! Chodź do tablicy!!! Czego ci pan jeszcze dzisiaj nie robił?
  • Wy nędzne kawałki przewodników!!
  • Jak dzwoni do was telefon, to nikt do was nie dzwoni. To Bóg do was dzwoni.
  • Nie chce państwa martwić, ale tak naprawdę, to nikt jeszcze nie udowodnił że świat tak naprawdę istnieje. Ale dam wam rade - żyjcie tak, jakby świat naprawdę istniał.
  • Ja przez was to żylaków na mózgu dostanę!
  • Wstecz