Jaka jest najgorsza rzecz powstała w minionym wieku ? Bomba atomowa ? AIDS ? Narkotyki ? Przecierz żeby nie zarazić się AIDS wystarczy stosować odpowiednie środki, bomba atomowa może w ostateczności przydać się przeciw niekoniecznie pokojowo nastawionym ufoludkom a narkotyki kto chce ten bierze a kto nie chce - jego sprawa. Moim skromnym zdaniem nejwiększą i szybo rozprzestrzeniającą się plagą XX wieku jest : KOMERCJA !
Wyobraźcie sobie świat, w którym człowiek nie może decydować o tym co lubi a co nie. W którym będzie musiał polubić to, co będzie dostępne na rynku. Właśnie taki świat kreowany jest poprzez komercję.
Czym jest komercja ? Myślę że to zjawisko zmiany wielu (a może wszystkich ?) dziedzin rozrywki w ten sposób aby odpowiadały one jak największej liczbie odbiorców. Komercja nie liczy się ze zdaniem artystów. Sama formuje ich na taki kształt, żeby pasowali do jej własnej układanki i łaczyli dwa pozostałe "elementy" - odbiorców i zyski.
Więc kto tworzy komercję, jeśli nie sami artyści, i w jakim celu ? Komercję tworzą ludzie (wytwórnie płytowe, wydawnictwa ...) pragnący czerpać kase z innych ludzi którym naprawdę ona się należy (zespoły muzyczne, pisarze ...). Cel komercji jest tylko jeden : ZYSK. Nie ważne co się sprzedaje byle przynosiło odpowiednie dochody.
Powodem wzrostu, rozszerzania się oraz popularności komercji jest nieustanne propagowanie jej w mediach. Oczywiście w żaden sposób nie można reklamować samej komercji, ale ile razy w telewizji widziałeś/łaś teledysk Britney Spears ? A czy uważasz, że ona umie śpiewać (!jeśli tak to znaczy że komercja już Cię pochłonęła!) ? Telewizja i radio pokazują artystów promowanych przez wytwórnie/wydawnictwa. Wytwórnie/wydawnictwa promują artystów na których jest największy popyt. Ludzie "kupują" artystów których reklamuje telewizja. I tu koło się zamyka. W takiej sytuacji bardzo ciężko jest się przebić młodemu aczkolwiek zdolnemu artyście. Na wielu komercyjnych stacjach muzycznych przez niemal cały dzień można oglądać teledyski zupełnnie nie umiejących śpiewać a co dopiero grać, zespołów. Są oni jednak 'popularni'. Bo jak tu nie być popularnym kiedy Mtv i wiodące stacje radiowe puszczają twoją piosenkę conajmniej pięć razy dziennie ?
Martwi też to, że wielu niestworzonych przez komercję zespołów przechodzi na "jej stronę", mając nadzieję na zdobycie większego rozgłosu a co za tym idzie większych pieniędzy. Jako przykład wystarczy podać Metallicę (ich pierwszy album nie jest pod żadnym względem podobny do ostatniej płyty) lub Bon Jowiego (tutaj uzasadnienie jest chyba zbędne).
Tak więc uważaj bo to od Ciebie głónie zależy czy jutro obudzisz się w wielkim, komercyjnym państwie, w którym hymnem będzie 'I was born to make You happy' a konstytucje (1. Nie będziesz robił nic na co nie pozwala telewizja 2. ...) napisze autorka Harrego Pottera ...
+ iommi +
tonyiommi@wp.pl