|
Clive Barker`s
Undying

Tym razem
Electronic Arts nie pokarało na kolejną gałą, hokejem, czy koszem, ale
zafundowało nam prawdziwy rasowy horror. Powitałem ten fakt zarówno z
radością jak i sceptyzmem. Radość spowodowana była nazwiskiem Barker
w tytule gry, sceptycyzm wywoływał tryp fpp jaki w grze zastosowano.
Gram w horrory już bardzo długo i nie chwaląc się co nie co o nich wiem
(w RE2 i RE3 jestem nawet czwarty w rankingu pewnej gazety traktującej o
konsolach). Właśnie wspomniane gry Capcomu jak i "Silent Hill"
Konami odcisnęły na mnie ogromne piętno, tak duże, że gdu zobaczyłem
CBU - powiedziałem: "co to ma znaczyć fpp w horrorze - to się
nie sprawdzi"
Jednak już kilka pierwszych minut gry pokazało jak bardzo
się myliłem, ta gra ma to co miał pierwszy Resident. Cudowną, złowieszczą
muzykę, która w połączeniu z mroczna grafą tworzą taki klimat, że
nerwy gracza cały czas są napięte, a gdy z zza rogu wyskakuje potwór
(chociaż wcale nie są takie przerażające) zimny pot oblewa ciało
gracza, a ręka jakoś dziwnie ma problemy z okiełznaniem spokojnej na co
dzień myszy.
Jak już wspomniałem przed chwilą grafika w najnowszym
produkcie EA stoi na bardzo wysokiem poziomie, jednak aby w pełni móc
nasycić nią oczy trzeba jakieś 500 mHz, porządną kartę graficzną i
128 Ramu. Na moim sprzęcie (PII 333 mHz, Riva TNT2 32 mB, 128 Ramu) giera
chodziła co najwyżej znośnie, ale i tak przy wyłączonych wszystkich
efektach. Najgorzej sprawa wygląda w dużych lokacjach, gdy poziom jest
mniejszy prędkość zaczyna zadowalać. Paleta rozdzielczości jaką
zafundowali nam programiści zaczyna się od 640 x 480, a kończy na 1600
x 1200, ale żeby w takiej pograć to aż boje się myśleć jakiej
maszyny potrzeba. Gdy odpaliłem taką rozdziałe na moim złomie - gra
nabrała walorów strategicznych (najlepszy RTS w jaki miałem okazję grać
- między jedną klatka, a drugą można wypić herbatę i wziąć kąpiel:)
Jedno co mnie w tej grze wqrza to sposób wyboru broni - jeśli
nie macie myszy z rolką, będziecie musieli naciskać Delete i wybierać
broń na kulistym wykresie, kręcąc myszą niczym paralityk.
Podsumowując - jest to gra niemal bez wad, z cudowną
atmosferą - najlepszy horror w jaki miałem okazję grać, a wiedzcie, że
zazwyczaj nie gram na kompie, a na konsoli i jestem bardziej za konsolami
niż kompem.
lecter666
Moja ocena: 10/10
lecter666@poczta.onet.pl |