Po przeczytaniu, ze Krzyk 3 ma dostac P.K.O. chwycilem za klawiature i postanowilem odeprzec atak...

Wiecie co? Powinienem narzekać na ten film (takie są założenia tego kącika), ale ja go pochwalę. Jeszcze chyba nigdy nie wyszedłem tak ubawiony z kina jak po K3 (podobne doznania towarzyszyły mi przy Mission Imposible 2), po prostu boki zrywałem - najlepsza komedia roku (razem z MI2 :)). Jednym ze śmieszniejszych fragmentów był ten ( chyba te - były dwa ) z duchami... ludzie. Dobra - to się Sydney (2000 ;)) śniło i może ujdzie, ale pojawienie się nagle nieznanego brata rozłożyło mnie na łopatki . . .chwyt jak z wenezuelskiej telenoweli . . . dziwne że w 1 części nic o nim nie było, a te dwa fajanse na końcu nic o nim nie wspomniały ... dziwne. Albo co braciszek robił w czasie części 2 - amnestia była ale się sączyła? Dziwnych rzeczy jest w tym filmie bardzo dużo ale więcej jest śmiesznych - pamiętacie scenę z lecącym nożem w stronę Djułego (napisałem po polskiemu bo nie wiem jak to po angliszu jest :)) no po prostu kabaret.

I tu jest po prostu strzal w dziasiatke! Powiedz mi, czy Wes Craven - czlowiek, ktory nakrecil naprawde wiele znakomtych horrorow i tym samym zna sie na rzeczy stworzyl, nazwijmy to "komedie grozy" przypadkowo?? Czy myslisz, ze mial zamiar stworzyc przerazajacy horror, straszniejszy niz Egzorcysta i Omen razem wziete?? Otoz nie sadze... Znasz takie slowo jak p a r o d i a ? Chyba tak... wiec pomysl sobie... Skoro pierwsza czesc Krzyku byla poniekad parodia klasycznych horrorow, a Krzyk 2 nawiazywal do "jedynki" i w pewien sposob ja parodiowal, to czy trzecia czesc moze stac sie nagle powaznym horrorem??
Slusznie zauwazyles (o czym wpominasz pozniej), ze scena z Dewey'm i nozem nadaje sie do Scary Movie... Gdy bylem w kinie, to w tym momencie wszyscy w smiech :)))) Lacznie ze mna! Rzeczywiscie dlugoby wymieniac sceny z "trojki", ktorych nie powstydzilaby sie dobra komedia... Chocby scena koncowa, w krtorej Dewey strzela do mordercy (ale jak wiadomo ten ma kamizelke kuloodporna:), a ten nadal na nogach... w pewnym momencie Sidney mowi: "w glowe!", po czym Dewey strzela w glowe mordercy i mowi do Sid "dzieki"... Jest ona ewidentnie zamierzona i nawet bylekto zorientowalby sie, ze nie nadaje sie ona do p o w a z n e g o horroru, wiec chyba Craven tez mial o tym pojecie?!! Albo kolejny motyw... Jak wiadomo horror typu Krzyk opowiada o morderstwach w malych miasteczkach, gdzie nie ma kontaktu z wielkim swiatem... A tu Craven zaserwowal nam Hollywood... Czy nie wydaje Ci sie to parodia?

Pytanie za 100 punktów - skąd Sydney miała kasę na to całe jej ranczo? Zarobiła? Chyba tylko na wywiadach.

Np. bogaty ojciec...


Powiedzmy że skołował jakoś tą kasę (np. ukradła:)), ale każdy człowiek musi (powinien) pracować żeby mieć kasę, żeby żyć - normalne nie (niektórzy nie pracują ale wtedy ich inni (podatnicy, rodzina) utrzymują) . A Sydney co niby z tych porad przez telefon się utrzymywała? Ile za takie coś mogą płacić? Na pewno by jej nie starczyło na utrzymanie tego jej domku. A i po co zamykała ogrodzenie domu można przez nie przeskoczyć bez większego wysiłku

racja, ale jest cos takiego jak alarm...

BTW w ostatniej scenie bardzo eksponowana jest otwarta brama i otwarte drzwi - nagle Syd uwierzyła że to koniec koszmaru? taka łatwowierna jest? A jeśli jej tata miał córkę ,albo jej brat się dorobił syna, albo jeszcze niewiadomo co?:) Dziwne czemu po 2 zaczęła się bać ( nie wiedział przecież nic o bracie) a jak zabiła braciszka to już nikt się nie może przebrać za ducha i ją ganiać z nożem ...

o tym wlasnie nie wie. Jasne, ze morderca moze powrocic... Ale to juz historia na Krzyk 4 ;PPPPP Swoja droga nie sadze, zeby Craven sie za to zabieral... Ale moze natomiast zarobic, gdy jakis bogaty producent zechce nakrecic "czworke"...

W końcowych scenach Wielki yyy tzn Zły Brat Sydney strzela do siostrzyczki - i mi, choć nie tylko mi, wydawało się że strzelił jej w głowę... a okazało się że celował w kamizelkę :). A na zakończenie miałem nadzieję że choć raz złoczyńca po napakowaniu ołowiem nie wstanie, ale w tym filmie wszyscy chodzili w kamizelkach kuloodpornych - bezpieczeństwo na planie to podstawa :). Dobra teraz na serio - film mnie zawiódł , może nie był nudny ale wtórny - zarabianie kasy jeszcze raz na tym samym to chamstwo ( jedna rzecz była oryginalna - nie było podejrzeń że to chłopak Sydney zabija {bo go nie miała:)} - choć jak się zastanowić to mogło to by być ciekawe z tym że musiał by być tym zabójcą). Ten film był bardziej śmieszny niż straszny, było parę fajnych scen - początek mi się podobał - ale to nie miała być komedia. Skrzek 3 był trochę IMHO zbliżony do Scery Movie - bynajmniej scenę nóż VS Djułi bym umieścił w SC. K3 jest bardzo komercyjny, za bardzo . A rozbroiło mnie zakończenie - oprócz psa "szerokiego" :) , to te zaręczyny. . . BTW A co do pana policjanta to mam pewne przemyślenia : w 1 Djułi był normalny, później go dziabnęli i w 2 kuśtykał, w tego go zmasakrowali i przeżył, to myślałem że w 3 będzie jeździł na wózku inwalidzkim - tu też mnie K3 zawiódł :)).

prawde mowiac tez myslalem, ze bedzie na wozku...:))

Podobno Krzyk był planowany na Trylogię jeśli tak to czemu scenariusz do 3 napisał inny gościu niż do 1 i 2 tzn. a tamten odrzucono ? Niech nakręcą K3 wersja b . . . ale nie może lepiej nie bo po co znowu to samo oglądać? Jak dla mnie to można był skończyć Krzyki na części 2.

niektorzy sadza, ze "dwojka" to jeszcze wiekszy kicz (naturalnie sie z nimi nie zgadzam!)

PS. Ale Skrzek 3 i tak jest świetny przy I Know What You Did Last Summer i I Still Know What You Did Last Summer (tu PKO należy się już za samo tłumaczenie tytułów:) chyba nieprzewidzieli sequela (a podobno kręcą 3 część - kolejne de ja vu? {I Haven't Forgotten What You Did Last Summer? :))) ) ale o tych innym razem... o ile taki będzie

Azazello

a ja podsumowujac powiem tylko, ze mam nadzieje Troy, ze nie przyznasz Scream'owi 3 P.K.O... Byc moze swoimi argumentami tylko Cie do tego naklonielm ;-DD, ale powiem tak: traktujac film z przymrozeniem oka mozna sie naprawde niezle ubawic. Aha, jeszcze jedno: proponuje obrjrzec go co najmniej dwa razy zanim sie na niego nabluzga, bo szczerze mowiac od razu po wyjsciu z kina film mi sie podobal, ale mialem mieszane uczucia (ale moze to dlatego, ze siedzialem w pierwszym rzedzie i mialem do wyboru: napisy albo obraz ;-)))... Chyba spowodowane jest to tym, ze fabula jest pogmatwana i nalezy zwracac uwage na drobne szczegoly. Natomiast po obejrzeniu Krzyku 3 po raz drugi, trzeci... podobal mi sie on coraz bardziej...
Wiec szanowna publicznosci, drogi Troy'u i Azazello! Apeluje o ponowne obejrzenie filmu Scream 3 i nie przyznawanie mu Pozlacanego Krasnala Ogrodowego..!

scream [amhorrory@pf.pl]

Ja tam chwilowo się nie wypowiadam... skomentuję wszystko kiedy już ostatecznie będę wiedział czy "Krzyk 3" dostanie P.K.O. czy nie... Czekam na więcej opinii..

troy