Eutanazja- odwet

Jakiś czas temu napisałem txt o Eutanazji. Został on skomentowany przez niejakiego "Yarpena Zirgina" (swoją drogą bardzo oryginalny nick, dla przykładu ja jestem Jaskier :( ).
A więc przede wszystkim miło mi że któś rozpoczyna kulturalną dyskusję (prawie kulturalną w tym przypadku), co dzisiaj rzadko się zdarza.
Pan krasnolud najwyraźniej nie zrozumiał moich poglądów do końca. Przede wszystkim w swoim liście miałem na myśli Święte Księgi trzech "wiodących religii". Natomiast pan Zirgin jest człowiekiem najwyraźniej pełnym sprzeczności. Najpierw bierze pod uwagę nawet buddyzm, po czym ogranicza się do Europy. Natomista ja brałem pod uwagę nie tylko Europę, lecz i inne kontynenty.
Kolejna kwestia. W moim przekonaniu, jeśli pacjent jest nieuleczalnie chory i cierpi z tego powodu, to jeśli jego wolą jest śmierć, to trzeba mu na nią pozwolić. Oczywiście, znikomy procent ludzi skorzystałby z takiej możliwości, ale chętni by się znaleźli (to brzmi trochę makabrycznie:| ). Pan Yarpen porusza problem różnych typów morderstwa (które ja opisałem w swoim arcie). Chciałbym coś wyjaśnić, zanim zacznę coś pisać. Otóż pan Zirgin twierdzi że jest katolikiem i należy do pewnej organizacji chrześcijańskiej. Następnie podaje cytaty z Katechizmu Kościoła oraz Pisma świętego. Ja natomiast również jestem chrześcijaninem, ale na pewno nie zamierzam mieć nic wspólnego z kościołem, jakimkolwiek. Uważam bowiem, że wiara nie jest uzależniona od przynależenia do bandy biurokratów, bo w wielu przypadkach nie można inaczej nazwać tej instytucji. Cóż, daj na tacę ile wlezie, a parafia dostanie nowy samochód. Owszem, są w kościele ludzie wybitni, ale są to ludzie wybrani. Ale odszedłem od tematu. Cytaty pana Yarpena wcale mnie nie przekonują, jako że dla mnie nie liczy się nauka kościoła. Owszem, to prawda że niepotrzebnie porównałem "samoobronę, zabijanie zwierząt (o wykonaniu wyroku śmierci nie wspomnę)" z eutanazją, ale nie rozumiem dlaczego zabijanie zwierząt nie jest w poglądzie krasnoluda grzechem?! Miałem bowiem na myśli nie zabijanie zwierząt w celu uzyskania pożywienia, ale zabijanie bez powodu ( kłusownictwo, czy na przykład popularne w Polsce przywiązywanie zwierząt do drzew). No cóż, albo pan Zirgin mnie nie zrozumiał, albo jest idiotą. Mam nadzieje że występuje ta pierwsza sytuacja. Dodatkowo Yarpen krytykuje mnie za przekonanie że: Czy zabijanie zwierząt nie jest grzechem? Czy przykazania mówią: Nie Zabijaj Ludzi? Nie nie nie. Otóż twierdzi, że jeżeli przykazanie brzmi "Nie zabijaj", to chodzi tylko o ludzi. A ja mam to w nosie. Dla mnie nie zabijaj, to nie zabijaj. Kropka.
W swoim liście wspomniałem, że chorzy mogą być niezdolni do myślenia, jednak jeśli mogą podejmować świadome decyzje, to mogliby wydać na siebie osąd. Natomiast Zirgin uważa że nawet jeśli nie działają środki przeciwbólowe, to należy pacjenta wprowadzić w stan śpiączki. Ale ja pytam się: PO CO ?! Jeśli chory nie chce cierpieć, to po co mu takie życie? Ja ponadto myślę, że eutanazja jest lepsza niż podcinanie żył, czy inna brutalna śmierć. Natomiast pan Zirgin twierdzi że jest odwrotnie, cytując ze swojej ukochanej sagi o wiedźminie:
"gdy będziesz chciał popełnić samobójstwo, wiedźminie, to nie wciągaj w to innych. Po prostu powieś się w stajni na lejcach." Jasne, a może zacytujesz jakiś pogląd Hitlera na temat niższej rasy? Też będzie brutalnie a nawet jeszcze lepiej. Ale skoro wedle nauki kościoła droga do zbawienia prowadzi przez cierpienie, to wbije sobie kozik pod żebro i poczekam aż do śmierci.
Jeszcze jedna sprawa. Pan Zirgin pyta się "Czemu w tej sprawie nie słychać żadnych wypowiedzi chorych i cierpiących, którzy chcieliby jej wprowadzenia? ". Nie wiem. Ale eutanazja nie byłaby po to żeby ją regularnie przeprowadzać, a jedynie wtedy, gdy pacjent tego wyraźnie CHCIAŁ. "Jeżeli ktoś jest otoczony miłością i zrozumieniem to nigdy nie będzie chciał popełnić samobójstwa. Psycholodzy zgodnie twierdzą, że najczęściej prośba o śmierć jest wołaniem o odrobinę miłości.". Racja. Też tak uważam, jeśli jednak tego nie ma? Dla kogo i po co chory ma cierpieć, skoro zostały mu na przykład trzy tygodnie życia? Przykro mi, ale nie wiem.
"Na zakończenie chciałbym opowiedzieć pewną prawdziwą historię, która wydarzyła się w Holandii.
W pewnym małym miasteczku żyła sobie spokojnie para staruszków. Nie myśleli o śmierci i radowali się każdym dniem otrzymanym od Boga. Pewnego razu staruszek lekko zachorował. Ponieważ ich lekarz pierwszego kontaktu wyjechał na urlop, wezwali innego. Lekarz przyszedł , obejrzał staruszka i zrobił Mu zastrzyk. Po pól godzinie staruszek zamknął oczy po raz ostatni" Twoja historia bardzo mnie wzruszyła. Tylko do oświetlonej choinki, dlaczego staruszek wykorkował? Czy lekaż podał mu trucizne? Czy umarł ze starości? Nie rozumiem i nie wiem. Bo jeśli lekarz go zalatwił, to musisz wiedzieć że wg mnie nie o to chodzi w eutanazji.

"Ps. A propos WOLNEJ WOLI . Sprzeciwię się Bogu jeżeli pozwolę na morderstwo. " Jasne, i może jeszcze kościół będzie temu przeciwny? Tak? Skoro uważasz że eutanazja to morderstwo z zimną krwią, to dlaczego twa ukochana instytucja nie zrobiła w przypadku np: II Wojny Swiatowej? Do dopiero było morderstwo z zimną krwią! Ale co tam...

PS: Jeżeli pan Yarpen uważa że eutanazja to takie zło, to dlaczego nie wspomniał o śmierci klinicznej? Przecież pacjent podłączony do aparatury jest jeszcze żywy, a mimo to się go odłącza?

PS/2 :) : Przepraszam jeżeli cię uraziłem swoją wypowiedziął, Yarpenie, ale inaczej nie mogłem się wyrazić.
A jeżeli tak cię interesuje moje IQ, to proszę: mój ostatni wynik to 129 punktów. A mówi się że inteligencja nie jest za wszystko odpowiedzialna...
By MrMarmach