Ten pomysł zrodził się w moim chorym umyśle już dość dawno. Musicie przyznać, że tytuł "Autobus vs Frytki" przykuwa uwagę. W sumie jest to bardzo dobry sposób na zdobycie czytelników. Któż zainteresowany takim abstrakcyjnym tytułem nie wejdzie i nie sprawdzi co tak właściwie zostało zawarte w tym arcie. Tych, którym bardzo się spieszy potrzymam jeszcze trochę w niepewności, natomiast cała reszta może sobie odpuścić dalsze czytanie tego tekstu. To taka moja mała rada. To zdanie, które w tym momencie czytasz zostało napisane specjalnie aby przedłużyć wstęp do tego jakże interesującego arta. Czyż nie czujesz napięcia czytelniku ??? W takich momentach najczęściej komercyjne stacje telewizyjne puszczają reklamy. Tu też by się przydała, czyż nie? Jakiegoś środka odchudzającego albo innych fajnych, zupełnie niepotrzebnych, drogich rzeczy. Zabawną rzeczą jest, że początek tego arta jest jednoczesnie jego końcem. Zacznijmy zatem i skończmy ten cały mój dziwny show. Następujące słowa są jedynymi, które mają jakikolwiek sens: To co czytasz jest całkowitą abstrakcją [jak widać można takową robić nie tylko tworząc obrazy]. Abstrakcja ta ma jednak pewnego rodzaju przesłanie. Właśnie zmarnowałeś ponad trzydzieści sekund na przeczytanie tego tekstu. Zastanów się nad tym.
Tekst pisany był bardzo późno w nocy... prawie rano... co zapewne widać...
OOTPOR