Wbrew nazwie tego działu, nie mam zamiaru podawać wiadomości 'z ostatniej chwili', bowiem przy wydawniczym poślizgu Action Maga nie ma to większego sensu. Moim zamierzeniem jest zamieszczanie tutaj głównie komentarzy do informacji medialnych (oczywiście dotyczących sportu) oraz jakichś ciekawych pogłosek odnośnie przyszłości. Pierwsze próby już poniżej.
- Słyszałem, że podobno Juan Roman Riquelme i Javier Pedro Saviola z argentyńskich klubów Boca i River Plate mają trafić na sezon 2001/2002 do Barcelony. Śmiem wątpić, że będzie to korzystne dla obu stron. Chociaż mogę uwierzyć w to, że obydwaj piłkarze mimo młodego wieku poradzą sobie z wywalczeniem miejsca w składzie, ale patrząc na to, co dzieje się z wszystkimi innymi przychodzącymi do Barcelony... Najlepszym przykładem Petit i Overmars. W Arsenalu byli gwiazdami, a teraz? Albo bracia de Boer. Ronald już wyjechał (do Glasgow Rangers), a Frank gra bardzo nierówno (podobnie jak cała Barcelona, vide 6:0 z Athletic Bilbao, a następnie 0:5 z Racingiem Santander czy coś koło tego). Obecna Barcelona przypomina mi Milan z połowy lat 90. Wtedy każdy piłkarz, który tam przyszedł momentalnie zaczynał grać o wiele gorzej (np. Davids czy Kluivert). Co to się dzieje w tej Katalonii...
- W momencie, gdy piszę te słowa FC Nantes Atlantique zostali właśnie mistrzem Francji. Pod jednym względem Premiere Division nie jest nudna, a mianowicie od 1993 roku mistrz zmienia się tam co rok (nie to co w Anglii ;-P ale lubię MU). Co ciekawsze, w ciągu 8 lat zaledwie dwie drużyny zdobyły mistrzostwo dwa razy. Usystematyzujmy: w 1994 mistrzem został Paris Saint Germain, 1995 - Nantes, 1996 - Auxerre, 1997 - Monaco, 1998 - Lens, 1999 - Bordeaux, 2000 - Monaco, 2001 - Nantes. Czekam jeszcze tylko na powtórkę z polskiej ligi, gdy mistrz (ŁKS Łódź) spadł do drugiej ligi... :-)
- Słyszeliście zapewne o tym, że organizacja terrorystyczna z Kraju Basków, mianowicie ETA, zażądała od francuskiego reprezentanta kraju, Bixente'a Lizarazu, płacenia tzw. podatku rewolucjonistycznego za to, że gra dla innego kraju. Ciekawe, nie powiem... Rozumiem walkę o wolność, ale Baskowie, o ile się orientuję, nie są prześladowani w Hiszpanii, a działania ETA sięgają daleko poza normy prawne. Gdy tego słyszę jeszcze, jak w Polsce (i nie tylko) najprzeróżniejsze grupy zawodowe co chwila ogłaszają strajki, to przychodzi mi do głowy taka sugestia. Uwaga, zaczynam: wszyscy, którym bliskie jest istnienie Action Maga, powinni w imię polepszenia warunków życiowych redakcji i czytelników zorganizować blokadę ważnego kanału komunikacyjnego (jakaś autostrada). Jak nam dobrze pójdzie, to nasze Szefostwo będzie miało urlop na Hawajach, a my będziemy dostawać tysięczne honoraria ;-)