Koniec świata

Ech... Tytuł ten nie za wiele mówi. Więc sprecyzujmy go: Kiedy będzie koniec świata? I tu powstaje wiele kontrowersji. Wielu proroków (w tym sławetny Nostradamus) prze widywało koniec świata, ale przepowiednie te jakoś się nie sprawdziły. Niektórzy zapowiadali koniec swiata na 1999r, 2000r, lub nawet nasz 2001r, lecz żaden z nich nie miał racji. Świat jak był, tak jest lecz jego koniec już się zbliża, niestety. I to ludzie przyczynią się do zagłady ziemi, taka jest smutna prawda. W rzeczywistości apokalipsa może nadejść z różnych powodów:

1. Rosjanie, Amerykanie i Japończycy posiadają potężne potężne pociski nuklearne. Wystarczy wojna i... Ech... Lepiej nie mówić. Chodzi mi najbardziej o Rosję - Rosyjskie siły nuklearne są już przerdzewiałe, i nadają się tylko na złom. Wystarczy, że przez za rdzewiałe i stare komputery dojdzie do samo detonacji - dość niemiła perspektywa, jednak bardzo prawdopodobna.
[Tjaaa, spójrzcie choćby na fallouta. Chociaż z drugiej strony ja tego nie uważam za koniec świata. W końcu coś przeżyje. Więc bardziej by tu pasowało określenie "zagłada rasy ludzkiej", a przy dzisiejszej technice i schronach, może nawet i nie.]

2. Wprowadzane do atmosfery ogromne ilości dwutlenku węgla, spowoduje całkowite zniknięcie ozonu, przez co temperatura strasznie się podniesie i zginą wszystkie rośliny, przez co także roślinożerne zwierzęta, potem mięsożerne zwierzęta, i w końcu ludzie.
[Hmm, ludzie mogą przecież syntetyzować żywność. A żyć można na szczytach gór, gdzie będzie normalniejsza temperatura.]

3. Jeżeli ozon nie zniknie to przez efekt cieplarniany stopią się bieguny, przez co podnie sie się woda w oceanach i zaleje kontynenty.
[Patrz wyżej:))]

4. Wielki meteor zderzy się z ziemią niszcząc ją doszczętnie.
[No to akurat będzie koniec świata choć pewnie nie rasy ludzkiej która będzie zamieszkiwać co najmniej cały układ słoneczny, jak nie galaktykę. Mówię tu o najbliższym możliwym czasie zderzenia, czyli za 100tys lat. Można by też ten meteor zniszczyć.]

5. Z powodu zatrucia wody zginą wszystkie organizmy.
[Woda to wodór i tlen. Można je pobrać z atmosfery i połączyć...]

6. Mniej prawdopodobna(ale zawsze trochę szansy jest) inwazja innej rasy.
[Oczywiście jest to możliwe ale tylko pod warunkiem, że nie będziemy z nią mieli przymierza. Znowu długa odległość czasu, a na pasażerskie loty w kosmos i na inne planety liczę jeszcze w naszym wieku. Postęp idzie!]

7. Jeżeli gatunek ludzki jakimś cudem to wszystko przetrwa, to nadejdzie apokalipsa ostateczna - za jakieś 6.000.000.000[khm... nie 5000000000?] lat słońce, jak każda gwiazda, po pewnym czasie wybuchnie. Ale przed tym zacznie się szubko powiękrzać i wchłonie ziemię.
[Słońce tak. Inne gwiazdy nie w tym samym czasie. "za jakieś 6.000.000.000". Wnioski wyciągnijcie sami.]

8. A jeżeli człowiek uciekł ze zniszczonej ziemi w kosmos, też zostanie zniszczony: Na początku był wielki wybuch, po którym powstały wszystkie gwiazdy i ciała niebieskie wszechświata. Od tamtej pory kosmos powiększa się. Jednak kosmos nie będzie się powiększał w nieskończoność(ale straaaaaasznie długo). Wtedy zacznie się kurczyć bardzo szybko i wszyscy wiemy czym to grozi. Wtedy nastąpi ostateczny koniec wszystkich ras we wszechświecie.
[At least. Nie mogę chyba tego obalić. No może istnieją alternatywne wszechświaty... Ale nie będę się już czepiał]

Mam nadzieję, że przybliżyłem wam choć trochę problem końca świata. W rzeczywistości jest ich więcej lecz ja wymieniłem tylko te najważniejsze. Czekam na opinie.

Luke_Nuke

[SteelRat]