1. Rosjanie, Amerykanie i Japończycy posiadają potężne potężne pociski nuklearne.
Wystarczy wojna i... Ech... Lepiej nie mówić. Chodzi mi najbardziej o Rosję - Rosyjskie
siły nuklearne są już przerdzewiałe, i nadają się tylko na złom. Wystarczy, że przez za
rdzewiałe i stare komputery dojdzie do samo detonacji - dość niemiła perspektywa,
jednak bardzo prawdopodobna.
[Tjaaa, spójrzcie choćby na fallouta. Chociaż z drugiej strony ja tego nie uważam za koniec świata. W końcu coś przeżyje. Więc bardziej by tu pasowało określenie "zagłada rasy ludzkiej", a przy dzisiejszej technice i schronach, może nawet i nie.]
2. Wprowadzane do atmosfery ogromne ilości dwutlenku węgla, spowoduje całkowite
zniknięcie ozonu, przez co temperatura strasznie się podniesie i zginą wszystkie rośliny,
przez co także roślinożerne zwierzęta, potem mięsożerne zwierzęta, i w końcu ludzie.
[Hmm, ludzie mogą przecież syntetyzować żywność. A żyć można na szczytach gór, gdzie będzie normalniejsza temperatura.]
3. Jeżeli ozon nie zniknie to przez efekt cieplarniany stopią się bieguny, przez co podnie
sie się woda w oceanach i zaleje kontynenty.
[Patrz wyżej:))]
4. Wielki meteor zderzy się z ziemią niszcząc ją doszczętnie.
[No to akurat będzie koniec świata choć pewnie nie rasy ludzkiej która będzie zamieszkiwać co najmniej cały układ słoneczny, jak nie galaktykę. Mówię tu o najbliższym możliwym czasie zderzenia, czyli za 100tys lat. Można by też ten meteor zniszczyć.]
5. Z powodu zatrucia wody zginą wszystkie organizmy.
[Woda to wodór i tlen. Można je pobrać z atmosfery i połączyć...]
6. Mniej prawdopodobna(ale zawsze trochę szansy jest) inwazja innej rasy.
[Oczywiście jest to możliwe ale tylko pod warunkiem, że nie będziemy z nią mieli przymierza. Znowu długa odległość czasu, a na pasażerskie loty w kosmos i na inne planety liczę jeszcze w naszym wieku. Postęp idzie!]
7. Jeżeli gatunek ludzki jakimś cudem to wszystko przetrwa, to nadejdzie apokalipsa
ostateczna - za jakieś 6.000.000.000[khm... nie 5000000000?] lat słońce, jak każda gwiazda, po pewnym czasie
wybuchnie. Ale przed tym zacznie się szubko powiękrzać i wchłonie ziemię.
[Słońce tak. Inne gwiazdy nie w tym samym czasie. "za jakieś 6.000.000.000". Wnioski wyciągnijcie sami.]
8. A jeżeli człowiek uciekł ze zniszczonej ziemi w kosmos, też zostanie zniszczony:
Na początku był wielki wybuch, po którym powstały wszystkie gwiazdy i ciała niebieskie
wszechświata. Od tamtej pory kosmos powiększa się. Jednak kosmos nie będzie się
powiększał w nieskończoność(ale straaaaaasznie długo). Wtedy zacznie się kurczyć
bardzo szybko i wszyscy wiemy czym to grozi. Wtedy nastąpi ostateczny koniec wszystkich
ras we wszechświecie.
[At least. Nie mogę chyba tego obalić. No może istnieją alternatywne wszechświaty... Ale nie będę się już czepiał]
Mam nadzieję, że przybliżyłem wam choć trochę problem końca świata. W rzeczywistości jest ich więcej lecz ja wymieniłem tylko te najważniejsze. Czekam na opinie.
[SteelRat]