|
|
|
|
|
Sierpień, idealna pora dla rowerowych szaleństw. Sierpień - półmetek krajowych wakacji (nie licząc studentów, którzy mają jeszcze wolne we wrześniu ;). Świetnie można to zobrazować na przykładzie szklanki: optymista powie, iż jest do połowy pełna, pesymista stwierdzi, że do połowy pusta. To, jaki wariant wybierzecie, zależy tylko od Was. Ja z natury jestem optymistą i zawsze wierzę, że wszystko może się zdarzyć (w granicach zdrowego rozsądku oczywiście :). Podobno nawet niezniszczalnego Bombera Z1 można w jakiś sposób złamać. Dokonał tego niejaki gość z Warszawy, który na lokalnej Śmieciarze upadł tak fatalnie, że jego golenie pękły w 3 (!!!) miejscach. Teraz jestem tylko ciekawy, czy Marzocchi uwzględni jego reklamację - jak nie to gość ma naprawdę prze ... chlapane :). Ja tu gadu gadu, a kb uciekają, tak więc przejdę może do konkretów. W tym miechu jak widać znaczących zmian nie zanotowano, poza dodaniem działu "Redakcja" i odświeżeniem starego już obrazka w lewym górnym rogu (przepraszam z tego tytułu wszystkich ale w zeszłym miesiącu nie miałem niczego małego, a godnego umieszczenia pod ręką, stąd ten sam obrazek co w drugim numerze). Skład ekipy prowadzącej też się zbytnio nie zmienił, chociaż kto wie, co przyniesie przyszłość? Takim oto pełnym optymizmu (i nadziei :) akcentem oddaję w Wasze ręce czwartą już odsłonę "Dwóch kółek". I pamiętajcie o jednym - droga nie zawsze jest tak łatwa i prosta, na jaką wygląda. |