|
|
POWROT DO ACTION MAGA
OPOWIADANIA
.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%
Witaj,
przed Toba kolejne opowiadania. Mam nadzieje, ze ich poziom nie bedzie pozostawal nic do zyczenia. Jak widzisz zmienil sie pasek po lewej stronie, mam nadzieje, ze na lepsze. Uwagi kieruj na ten adres. Na niego rowniez przesylaj opowiadania, ktore chcialbys zobaczyc w tym kaciku. I jakiekolwiek porady dla mnie czy uwagi techniczne. Badz cokolwiek:)
Jezeli nie zobaczyles dzis opowiadania, ktore jakis czas temu wyslales to prosze, zrob to jeszcze raz. Mialam przymusowy i niezapowiedziany format calego hadeka i nie wiem, czy cos mi nie umknelo.
I jeszcze jedna bardzo wazna sprawa: chcialabym przeproscic niejakiego MRHacka za uzycie jego nicka w moim opowiadaniu. Otoz MrHack wcale nie jest glupim lamerem. Sorry, MrHack:).
Proponuje Ci rowniez male glosowanie na opowiadanie miesiaca. Najpierw jednak chcialabym poznac Twoje zdanie na ten temat. Jezli je masz to mailuj tutaj. Dziekuje.
A oto nowe opowiadania:
.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%
Aniol
Bartek Filipowicz.............................................F. cyberpunk
"Czteroletnie dziecko kulilo sie w kacie swego pokoju krztuszac sie wlasnymi lzami. Sylwetka jego ojca urosla do niewyobrazalnych rozmiarow i zblizała sie szybko. Za szybko. Czarny gumowy kabel znaczyl powoli zakurzoną podlogę. Zyly na skroniach "tatusia" nabrzmialy krwia. Miesnie wielkiej reki napiely sie, nasiakajac calym gniewem tego tytana. Koniec kabla poderwany z niewiarygodną sila pomknal w kierunku dziecka..."
Zbrukany
BOGUS LUKAJ.............................................***
" Harry mial jednak glowe na karku i nie zrazal sia byle czym, nawet faktem, ze nielubiane ciotki, ktorym sprzatnal dom sprzed nosa co kilka dni wybijaly mu okna, placac miejscowym smarkom za owa malo legalna usluge. Dwa miesiace po przejeciu firmy podpisal umowe z miejscowa gazeta, za ktorej pieniadze splacil czesc dlugow i zakupil nowe urzadzenia do druku tanich, kolorowych tygodnikow. Interes zaczal sie rozkrecac, choc Harry wiedzial, ze Belgia to nie kraj, w ktorym chcialby sie zestarzec."
Mit'O'Logic czyli Dlaczego Ziemia jest Okragla
Szwinda.............................................fantasy
"Uranos widzial teraz doskonale caly swiat pod soba. Nawet nie dlatego, ze te swiece dawaly taki blask. Tu bardziej liczyl sie fakt, ze calej Ziemi bylo gora trzynascie metrow kwadratowych. Od poczatku nikt nie zamierzal na niej mieszkac. Stworzona zostala jako granica oddzielajaca Olimp od Hadesu."
Ksiazka Agnieszki
Szwinda.............................................horror
"Ukazala mu sie wykrzywiona w cierpieniu twarz, ktora mial zapamietac do konca zycia. Zobaczyl, jak struzki krwi ciekna jej z ust i kapia na trzymany w rekach przedmiot, ktorego nie mogl zidentyfikowac. Patrzyl, jak powoli przedmiot wypada dziewczynie z rak, a zycie ucieka z niej razem z plynaca krwia. Glowa opadla jej na ramie i zastygla w tej pozie. Zderzak, ktory przybil ja do slupa nie pozwalal jej upasc. Nie zamknela ani ust, ani oczu. Czlowiek za kierownica, mimo wypitego niedawno alkoholu byl niewiarygodnie trzezwy. Jej oczy wciaz wpatrzone byly w niego. Nie mogl zniesc tego martwego spojrzenia. W koncu zemdlal na oparciu siedzenia. Swiatlo latarni migotalo przez chwilę. W koncu umarlo."
Droga
Phnom Penh.............................................Fantasy
"Przez pierwsze kilka tygodni zylo mi sie z nim dobrze.
Byl dla mnie jedynym womalem z jakim mialem kontakt, a ja bylem jedynym
do kogo on sie lasil. Potem stosunki pomiedzy nami poczely sie zmieniac.
On zaczal podchodzic do nieznajomych, stroil do nich takie miny, jakimi
przywital mnie w dzien, w którym go poznalem. Oczywiscie robil to za
moimi plecami, ale kiedys udalo mi sie cos takiego podpatrzyc. Udawalem
jednak przed nim, ze o niczym nie wiem, ze nic nie widzialem. A on
równiez zachowywal sie jak gdyby nic sie nie stalo."
Jaka ona naturalna
aYris.............................................F. cyberpunk
"Siedziala na fotelu, nogi nie dotykaly ziemi, byly ugiete tak iz kolana dotykaly piersi. Jedna reka opierala sie o ramie tego obszernego i wygodnego mebla, druga ulozyla wzdluz ciala kladac dlon niewiele powyzej kostki. Nie krepowala sie, mimo iz byla naga."
Roman
lecter666.............................................F. horror
"Ruszyl do lasu oddalonego od domu o jakieś 4 kilometry. Musial isc bocznymi drogami, aby nie napotykac zbyt wielu ludzi idacych do lub z kosciola. Dotarl do lasu, wtedy uprzytomnil sobie, ze dol w ziemi moze chyba tylko wygryzc zebami. Zostawil siatki na
jednej z polanek i ruszyl w glab lasu, tam, gdzie znajdowalo sie dzikie wysypisko smieci. Gdy szedl miedzy drzewami myslal o tym, jak piękny moglby byc swiat, gdyby nie ci..."
Makbet
Bogus Lukaj.............................................Dramat
"Wynos sie stad ty pieprzony zlustrowany lewaku! Spieprzaj! Sprzedajna panienko na uslugach pakistanskich rojalistow! Spierniczaj Ateistyczny wichrzycielu praworzadnych wartosci nadrzednych...."
Dzien z zycia Gene Kranza
Trocker.............................................Pamietnik
"Jestem w lazience. Nauczony poprzednimi doswiadczeniami
sprawdzam, czy to na pewno ona. Choc raczej da sie rozpoznac ja
po tym suficie umieszczonym 130 m nad ziemią. Lokaj podaje mi
wolowine, sos do pieczeni, kawior, ziemniaki i dostaje
lewego sierpowego. Biore mydlo i starannie myje rece. Potem
nakladam sobie pozlacanej pasty na szczotecze i myje zeby.
Lsnia zlotem."
Spoczywajcie w pokoju
Lukasz Malecki.............................................F.
"Do ciasnego pomieszczenia prowadzily marmurowe stopnie.
Wielkie drzwi tarasowala przedziwna maszyna, pelna zebatych kol i trybow.
Srebrzysta stalowka czarnego piora, zawieszonego na sprezynie, polyskiwala w
mroku. Na poziomie glowy spostrzegla niewielka karte, starannie zapisana
drobnymi literami. Postepujac zgodnie ze wskazowkami, przebila skore kciuka i
krwia podpisala formularzyk."
Prolog "Dziekuje Wam"
Lukasz Malecki.............................................Prolog
Dziekuje Wam
Lukasz Malecki.............................................F,Sci-Fi
"Nie zamierzala jednak zniknac bez uprzedzenia. O nie, Wiktoria miała
takt. Wszystko robila nadzwyczaj stosownie i kulturalnie. Nie kazdy to docenial,
ale ona z wrodzonym spokojem ducha kwitowala to wzruszeniem ramion. Zaplanowala,
ze pozegna sie z przyjaciolmi, ktorych na nieszczescie nie miala wielu.
Ubrala sie w najlepsza suknie z czerwonego aksamitu. Troche smiesznie wygladala,
spacerujac w niej po ulicach miasta, ale przeciez musiala wygladac dobrze.
I wygladala."
***
Phnom Penh.............................................F.
"Gdy tylko zanurzyl sie w Noc, te piekniejsza, bo tajemnicza siostre dnia, musial uznac Jej wyzszosc nad soba. Czlowiek nie ma szans w pojedynku z natura. Nawet gdyby ja zniszczyl, to i tak on przegra. Jeszcze przed chwila plul w jedyne nie potluczone lustro w domu, wolajac, ze nie ma piekna i dobra na tym swiecie, a juz teraz, po jednym oddechu ciemnosci i jednym jej spojrzeniu, wiedzial, ze sie pomylil."
Zrob to sam: opowiadanie
Ijon Tichy.............................................Poradnik :))))
"Nie mozecie usiedziec na miejscu? Tworcza wena rozsadza cale wasze jestestwo? Napiszcie opowiadanie! Aby napisac opowiadanie, potrzebujecie jedynie talentu pisarskiego oraz swietnego, a zarazem oryginalnego pomyslu. Przydalby sie rowniez niezly warsztat, aby opowiadanie rowniez od strony stylistycznej dobrze wygladało, a takze, powiedzmy, ze 25 lat pisarskiego doswiadczenia. Tak wiec - do pior i klawiatur! Widzicie teraz, ze napisanie swietnego opowiadania to nic wielkiego zgola."
Eksperyment
Ijon Tichy.............................................F, sci-fi
"Poczulem nagle znuzenie. Powietrze wokol mnie zgestniało i stalo sie jakby - miesiste. Mimo to oddychalem bez wysilku. Widzialem usmiechniete twarze kolegow, ich kciuki wzniesione do gory, asystentow notujacych pilnie. Wszyscy cos mowili, ale ja nie slyszalem nic poza gluchym lomotem serca."
Pozegnanie
Cannabis.............................................F,
"Nie mogla juz zlapac tchu, bol rozsadzal jej pluca. Byla u kresu sil, slaniala sie niemal na nogach. Wtedy uslyszała upragniony, leniwy szum rzeki. Kolana sie pod nia ugiely, upadla na ziemie, pokryta teraz juz tylko mchem i trawa. Przez dluga chwile lapczywie lykala powietrze, czujac, jak za kazdym razem wchlania w siebie zycie."
Pani Wymiarow
Wiedzma.............................................F, sci-fi
"Czuje, jestem nimi wszystkimi, mam na sobie maski ich twarzy. Nie widze kolo siebie komnaty, jestem w Wymiarze czasu... Gdybym mogla teraz otworzyc Brame... Probuje z calych sil... Nie udaje mi sie, ale marnuje duzo energii, tak duzo, ze znow trace przytomnosc i zapadam na kamiennej podlodze w sen pelen mar..."
Miasto smierci
Bartek Filipowicz.............................................F, sci-fi
"Wir. Cala rzeczywistosc odlatuje. Jeden maly punkt. Znika. Swiatlo. Cienie mowia rozne rzeczy. Dziwne rzeczy. Lecz w innym swiecie. Te rzeczy sa normalne. Bardzo normalne. Stol? Nie to smok! Co to jest smok? Ogien. Co? Zimno! Zimno! Zimno!
.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%
Dziekuje Ci za poswiecenie mi chwili tak bezcennego czasu... Do przeczytania...
Wiedzma
|