Jak to właściwie jest a tą
astrologią? postaram się odpowiedzieć pokrótce na to pytanie
w sposób naukowy i zdroworozsądkowy.
Zanim jednak przejdziemy do meritum sprawy, małe wprowadzenie w
temat. Astrologia w swoim założeniu zajmuje się określaniem,
na podstawie położenia gwiazd i planet w momencie narodzin,
charakteru i przyszłych losów danego człowieka.
Jako dziedzina wiedzy astrologia pojawiła się około 2-3 tys.
lat przed Chrystusem, w Sumerii. Położone tam zostały
podwaliny pod to co obserwujemy dzisiaj pod tym pojęciem. Przez
długie lata astrologia była uważana za naukę ścisłą i wykładana
w szkołach oraz na uniwersytetach. Jednakże nie była
traktowana poważnie przez wielkich uczonych ( i słusznie).
Dzisiejsi astrologowie chwalą się, że do odczytywania wykresów
planet i gwiazd używają sumeryjskich tablic. Jest to jednak błędem,
gdyż powinni uwzględniać przesuwanie się orbity Ziemi wokół
Słońca. Powoduje ono, że Słonce w ciągu około 2000 lat
przesuwa się o jeden gwiazdozbiór do przodu w swej wędrówce
na tle gwiazd. Innymi słowy mówiąc, jeżeli astrolog twierdzi,
że Słońce znajduje się w znaku Barana to ono jest już w
gwiazdozbiorze Byka.
Druga sprawa. Układ słoneczny nie kończy się na pięciu
planetach uwzględnianych w horoskopach. Istnieją przecież
jeszcze cztery dodatkowe planety oraz setki planetoid, komet i
asteroidów. Jaki one maja wpływ na życie człowieka?
Gwiazdy. Odległe o setki, tysiące lat świetlnych od Ziemi.
Dlaczego uwzględnia się tylko gwiazdy z konstelacji przez które
przesuwa się Słońce? Przecież chociażby Alfa Centauri, leżąca
4,5 roku świetlnego od nas, powinna mieć większy wpływ na los
człowieka niż jakaś gwiazdeczka z gwiazdozbioru Byka oddalona
o x lat lotu światła.
Na świecie rodzi się w tym samym momencie około 240 ludzi.
Dlaczego mimo przecięcia pępowiny w tej samej chwili ich losy są
diametralnie różne? Dlaczego był tylko jeden Einstein,
Kopernik, Chopin ...
Każdy astrolog twierdzi,ze los człowieka jest określany w
chwili narodzin. Powszechnie jednak wiadomo, iż życie ludzkie
zaczyna się w chwili poczęcia i to raczej dla niej powinno się
stawiać horoskop. Co astrologia powie na temat tego faktu?
Dlaczego go nie uwzględnia?
Podsumowując powyższe wywody trzeba stwierdzić, że astrologia
w świetle naukowym nie ma racji bytu. W świetle wiary
katolickiej jest natomiast grzechem przeciw pierwszemu
przykazaniu, gdyż stawia gwiazdy i ludzkie wymysły przed
Bogiem.
Yarpen Zirgin
Ps1. Polemiki na adres AM i/lub yarpenatw@poczta.onet.pl
Ps2. Ten króciutki tekścik nie wyczerpuje oczywiście problemu,
więc może jeszcze kiedyś cos na ten temat napiszę.