RALLY CHAMPIONSHIP 2000
     Fanem gier rajdowych jestem od zawsze. Zaczęło
się od "Network Q Rally". Kilka samochodów dobra grafa, fajne trasy.
Jednak po ukończeniu wszystkich tras przychodziła nuda. W 1998r. dostałem
w
swoje ręce nową rajdówkę i co więcej reklamowaną przez samego Colina
McRae. "Colin McRae Rally" to był przełom w dziedzinie symulacji
rajdów. Wspaniała grafika, świetnie zrealizowane zniszczenia i ogromna ilość
tras. Po prostu coś cudownego. Ale i Colina ukończyłem. Od premiery tej gry
nie ukazała się żadna fajna rajdówka. Wtedy właśnie na początku 2000
roku. Zdobyłem następcę "Network Q Rally", o wdzięcznym tytule
"Rally Championship 2000". W grze tej zasymulowano przebieg rajdowych
mistrzostw Wielkiej Brytanii, tzw. "Mobil 1 British Rally
Championship", W skład tych mistrzostw wchodzą imprezy: "Vauxhall
Rally of Wales", "Pirelli International Rally", "Stena Line
Ulster Rally", "Scotish Rally", "Sony Manx International"
i "The Seat Jim Clark Memorial Rally". Wszystkie OS-y z tych rajdów
zostały dokładnie odwzorowane. Ekipa twórców gry przemierzyła wszystkie
trasy dokładnie je fotografując. I właśnie te fotografie zostały
wykorzystane w grze. Tak, nie pomyliłem się, tekstury
w grze to są zdjęcia.
Uwagę zwrócić trzeba też na długość tras. W Colinie jeden OS przejeżdżało
się w około 2 minuty. Jeśli myślisz, że tego samego dokonasz w Rally to się
grubo mylisz. Średnio trasy mają około 25 km,
na pokonanie takiego odcinka
tracisz 13 minut! Kapujesz, jedna trasa
w Colinie to 2 min., a w Rally 13.
Zaznaczam, że 25 km to jest średnia długość, słynny odcinek Pundershaw ma
ponad 40 km. Do każdego OS-u trzeba podchodzić z rozwagą, nawet najmniejszy błąd
może spowodować dachowanie, a tym samym utratę dobrej pozycji. A propos
wypadków, wyglądają one bardzo efektownie, zniszczenia są odwzorowane świetnie,
można nawet urwać koło, czego nie widziałem w żadnej innej grze.
O
rozbijaniu się było przed chwilą, teraz o tym czym można się rozbijać. Do
dyspozycji mamy 23 auta, od malutkiego Forda Pumy, do dobrze znanego wszystkim
fanom rajdów Subaru Imprezy WRC. Zachowanie samochodów na trasach odwzorowano
doskonale, Łatwo poznać czy jedziesz na oponach szutrowych, czy na slikach (na
suchy asfalt). Dodatkowo o każdym samochodzie można się dowiedzieć więcej w
jednej z opcji w menu. Są tam też prawdziwe zdjęcia samochodów. Muzyka jest
też nieźle dobrana,
a efekty dźwiękowe są bardzo dobre. Poza tym gra ukazała
się w polskiej wersji językowej. " prawy 3, do lewy5, nie ścinaj, 30
hopa, lewy 2, uwaga szczyt, skrzyżowanie, wzdłuż, ślisko, prawy nawrót 2 do
prawy 5, brama, lewy 2, meta. Takie coś w wykonaniu Macieja Wisławskiego brzmi
bardzo profesjonalnie. Pilotem w wersji polskiej jest do wyboru
wspomniany już Wisławski lub Martyna Wojciechowska. Wykonali oni swoją pracę
bardzo dobrze. Przytoczony wyżej fragment to nie mój wymysł tylko prawdziwy
tekst który bez przerwy słyszymy z głośnika podczas jazdy. Ogólnie gra jest
super.
DIDIER