DO QN'IKA Nie wiem, moze sie myle ale odnioslem wrazenie, ze nie w pelni zrozumiales Qn'iku slowa Lukasza Maleckiego jakie zawarl w swoim liscie o piekle. Zarzucasz mu bowiem brak wiary w nagrode czy kare za czyny ktorych czlowiek sie dopuszcza. Ja jednak ewidentnie zauwazam, iz Lukasz takowa wiare posiada. Jest rzecza prawdopodobna, ze sie myle ale sam powiedz czy slowa "czynie dobro TYLKO I WYLACZNIE dla wlasnej satysfakcji, dla chwili obecnej. To sie oplaca" nie swiadcza o dosc znacznej zawartosci tegoz wlasnie pierwiastka wiary. Lukasz czyni dobro, gdyz wie, ze tym sposobem moze zyskac o wiele wiecej, a wiec co za tym idzie oczekuje nagrody za swoje postepowanie tu i teraz. Watpie rowniez, azeby LM nie zaznal nigdy Zla, gdyz musialby zyc gdzies w sterylnym, oddalonym od wszystkiego miejscu, a jak mniemam wcale tak nie jest:). DO LUKASZA Nie moge zgodzic sie takze z toba Lukaszu, w kwestii spogladania czlowieka na siebie. Twierdzisz, ze wtedy byloby lepiej. Swiat doskonalszy, cudowniejszy, slodki do granic wytrzymalosci?? Nie wydaje mi sie. Nasza zwierzeca po czesci natura odezwala by sie w koncu i caly ten lad zostlby zaklucony. Jest jeszcze inny aspekt tejze sprawy. Sam pokusiles sie o stwierdzenie "zylibysmy w utopii", a czyz sama nazwa nie wskazuje na cos wyidealizowanego, niemozliwego, a wiec "zalatujacego" boskoscia? A my w koncu chcemy byc ludzmi, ktorym badz co badz potrzebna jest od czasu do czasu niedoskonalosc, odrobina bolu i lez, bez ktorych nasze czlowieczenstwo staneloby pod znakiem zapytania. POZDRAWIAM DajMonJon