Na początku powiem, że do napisania tego tekstu zainspirował
mnie tekst gościa o ksywie Viq, a mianowicie jego tekst
"wybacz mi". Najpierw muszę stwierdzić, że autor ww.
tekstu ma 79,37% racji(czyli większość): takie programy
robione są z głupoty.
Wszystko zaczęło się od takiego zwykłego "śmiechu
watre" gdzie jak wiadomo można się pośmiać z głupoty
ludzkiej: a to jakiś
berbeć wpadł pod auto, albo pies zjadł choinkę, lub babcia
zjadła kotleta posmarowanego gównem...Chodzi o to aby śmiać
się z cudzego nieszczęścia. Potem pojawiły się programy typu
"super gliny" "detektyw" (w USA
"cops") gdzie można popatrzeć
jak pracują policjanci z wydziału antyterrorystycznego. Po co?
Aby ludzie uznali to za ciekawe i oglądali (ja nie oglądam). I
w pewnym sensie im się to udało. I zaczęły powstawać nowe
programy. Na przykład o niezwykłych ludziach. To już też w
pewnym sensie ingerencja telewizji w życie człowieka. Aż w końcu
"Big Brother". Tam można już dosłownie podglądać
ludzkie życie: jak śpią, leżą, gotują, jedzą, biorą
prysznic (BTW: pokazują tylko kobiety i to te młode. Czy to nie
śmierdzi pornografią?) i od czasu do czasu, w celu urozmaicenia
programu, wykonują dziwaczne zadania, a całość nadzoruje
"wielki brat"(a raczej jego kilka głosów, w tym głos
kobiecy). I to jest najlepszy przykład ingerencji telewizji w
ludzkie życie! Nie mogą powiedzieć czegoś co by obrażało
kogoś, bo ten ktoś to usłyszy(są kamery i mikrofony, radary,
sonary, maszyny robiące *beep* oraz te słynne przyczłapy do
burburatora:)). To samo tyczy się zachowywania w określony sposób.
Na przykład: Czy jak by cię obserwowało tysiące
ludzi(miliony) to czy podrapałbyś się po jajach? A ludzie
powiedzą "Jaki on niewychowany!". To czemu mieszkańcy
robią dziwne rzeczy (np: Janusz tańczący na pieńku, udający
Karolinę)?? Bo już się przyzwyczaili do kamer i ich nie zauważają.
Mają jednak świadomość swojej sytuacji. Kiedy wyjdą...każdy
będzie już wszystko o nich wiedział. Będzie można nimi łatwo
manipulować. Czemu o tym piszę(no właśnie)? Bo to dopiero
początek! Już wkrótce kamery będą zainstalowane w każdym
domu, w każdej jego części. I każdy będzie mogł obejrzeć
swojego sąsiada w telewizji. Już są początki tego zjawiska.
Ja zacząłem coś podejrzewać jak mój sąsiad kupił sobie
peryskop z łodzi podwodnej. Ponadto niektórzy użytkownicy
internetu mają tak zwane kamery internetowe. Kładą taką w
jakimś miejscu w domu, a obraz z kamery ląduje na ich stronach
www.
Ba! Jest nawet strona, na której można podglądać cały dom
(nie mówię o Big Brother) gdzie mieszkają jakieś młode
studentki.
Nie pamiętam adresu strony, bo mnie tam nawet nie było.
Przypomniałem sobie pewien przypadek: Pewien gość zamieścił
kamerę internetową...nad miską z karmą dla kotów. A, że
koty okazały się łakomczuchami internauci mogli oglądać
"akcję"
(A teraz show pt "Józef zjada kotleta!!!"). Ale do
rzeczy: Telewizja rozwija się za szybko i będzie się rozwijać
ponieważ wielu ludzi ogląda reality shows. Ja też...dziwne,
nie? Czemu oglądam? Bo "Big Brother" jest śmieszny i
na swój dziwny sposób... ciekawy. Jak oni to robią? I to jest
właśnie ciemna strona telewizji(the darkside of the TV): coś
jest bezsensowne, dziwaczne, kontrowersyjne a jednak ciekawe, bo
ludzie to oglądają. Nie powinno się podobać a podoba się. To
tak jak z czynieniem zła: wiesz, że jest złe, niemoralne itd.
ale...przyjemne, wciągające, ekscytujące.
Pozostaje mi tylko zakończyć cytatem "ONI są wśród
nas" albo "ONI nas obserwują"
ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN
(prześladowany przez Józefa-dziwacznego obserwatora)