Witam, pisze po przeczytaniu tekstu autorstwa viqa "telefon komorkowy", ktory zapewne pamietasz, chce ci przedstawic swoje zdanie na ten temat, mnie rowniez drazni sluchanie co kto ma do powiedznenia w autobusie do jakiejs cizi na 2-im koncu, trafne jest rowniez stwierdzenie (twoje) o bezmyslnym uzywaniu komorek w teatrze, miejscach publicznych itp. i.....tyle? Hmm chyba tak, jakby nie patrzec, mlody chlopak kupuje komorke dla szpanu oraz dla mniej waznych rzeczy...ale glownie dla szpanu i teraz sobie pomysl negujesz posiadanie tel. kom. przez ludzi mlodych a zapominasz jakie wielkie dobro (czasem) ta komorka potrafi spelnic, podam ci przyklad, bylem w szpitalu...przywiezli chlopaka, ktory za hobby wyznaczyl sobie wspinaczke gorska, byl z kumplami, (nastoletnimi) mial pecha bo wspinajac sie na niepewna sciane oderwal sie kamien i chlopak spadl, skrecil noge w kostce a ze okolica odludna to znikad pomocy szukac(to zdarzenie jest autentyczne!) teraz sobie pomysl ze jego kumpel biegnie x- kilometrow po pomoc gdy w tym czasie za pomoca wlasnie tego niewdziecznego telefonu, blyskawicznie dzwoni po karetke, i wiem, wiem to tylko jeden nic nie znaczacy przyklad, ale z pewnoscia nie raz komorka byla uzywana wlasnie w tym celu, celu zaoszczedzenia na czasie, dla mnie taka rzecz jest cholernie wazna WLASNIE w takich sytuacjach....a ze sporo osob wykorzystuje je by zwrocic uwage na swoja osobe, coz wszystko ma swoje plusy i minusy, dziwne jednak ze ty dostrzegasz jedynie minusy. pozdrawiam cobretti