Przeglądając sobie niedawno nowy numer Multum In Parvo, natrafiłem na recenzję dema warszawskiej formacji - Dragon's Eye. Napisane tam było, że chłopaki grają melodyjny heavy metal w lekko maidenowskiej formie. Zachęcony tą "maidenowską formą", postanowiłem zdobyć w internecie MP3 z tego dema. I tu wszystko się zaczyna...
Na demie znajdują się trzy nagrania, odpowiednio: Higlander, Chemistry Of Hearts oraz Dragon's Eye. Teraz zajmę się opisaniem każdego z nich.
1. "Highlander" - utwór zaczyna się bardzo spokojnie, w tle słychać deszcz, a na głównym planie pobrzękiwanie gitarki. Trwa to przez jakąś minutę, ale nie jest nurzące. Po minucie ostre wejście, chwilowe dziaranie i świetny głos wokalisty. Prawdę powiedziawszy to wokal mnie mile zaskoczył. Najbardziej przypomina mi głos Paula DiAnno, ale jest on mimo wszystko jedyny w swoim rodzaju. Utwór jest bardzo melodyczny, okraszany dobrymi solówkami i ciekawie skomponowany. Jak dla mnie super!
Czas trwania: 6:10 min
Rozmiar mp3: 5,66 MB
Ocena: 9/10
2. "Chemistry Of Hearts" - drugi utwór z dema i miłe zaskoczenie. Nie jest prawie wogóle podobny do "Highlandera", ale i tak jest świetny. Zaczyna się szybko, mocnym wejściem i to właśnie on ze wszystkich nagrań najbardziej przypomina muzykę Ironów. Tekst jest trochę mniej chwytliwy niż w poprzednim nagraniu lecz jest łatwo przyswajalny. Tutaj melodyka jest o wiele lepsza i ciekawsza. Następny plus tego dema.
Czas trwania: 4:26 min
Rozmiar mp3: 4,07 MB
Ocena: 9/10
3. "Dragon's Eye" - ostatnie nagranie i znów miłe zaskoczenie! Nagranie rozpoczyna spokojny riff, jest trochę marszowe (za sprawą perkusji), aby przerodzić się w motoryczny (czyt. świetny:)) riff. Jest on zagrany prosto lecz z dużą pasją... I w refrenie jeszcze jedno zaskoczenie: słowa "Dragon's Eye" są śpiewane chórem! Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Jedynym minusem tego nagrania jest dla mnie to, że na koniec nagrania przeciąga słowo "eye" co mu za dobrze nie wychodzi, ale mniejsza z tym.
Czas trwania: 4:07 min
Rozmiar mp3: 3,78 MB
Ocena: 9/10
Ogólnie całe demo jest bardzo ciekawe, zagrane na równym poziomie, duża ródnorodność utworów (czasmi wydaje mi się, że w każdym nagraniu śpiewa inny wokalista:)), a jakość nagrania nie budzi żadnych zastrzeżeń. Jest to świetny materiał, który polecam wszystkim fanom melodyjnego grania. Jedyny problem w tym, że po około dwóch tygodniach słuchania go na okrągło robi się ono trochę nużące:( Ale nie ma się co martwić!!! Dowiedziałem się, że w marcu chłopaki znów wchodzą do studia by nagrać nowy materiał:))
Czas trwania: 14:43 min
Cena CD-R: 3 zł
Ocena: 9/10
A teraz coś o samym zespole.
Skład:
Miłosz Komorowski - wokal
Konrad Krajewski - gitara
Piotr Figiel - gitara
Marcin Przybylski - perkusja
Michał Kozłowski - bas
Wszystko zaczęło się w okolicach 1998 roku kiedy to Konrad Krajewski (g) i Michał Kozłowski (b), postanowili założyć zespół wokalno-instrumentalny. Z początku pobrzękiwali sobie w domowym zaciszu i okolicach z "kochanym" automatem perkusyjnym. Pierwszym przełomem było dołączenie do zespołu, w czerwcu 1999 roku, perkusisty - Tomka Badowskiego. Jakieś trzy miechy później (wrzesień) do zespołu przylepia się Miłosz Komorowski, który zajął się śpiewem. Mniej więcej w tym samym miesiącu do zespołu dobija jeszcze Piotrek Figiel, który dziara na wiośle. I tu zaczyna się właściwa działalność zespołu.
A teraz najważniejsze wyczyny zespołu ułożone chronologicznie:
Dragon's Eye w internecie.
www.dragonseye.rockmetal.art.pl - pierwsza strona Dragon's Eye utworzona przez członków zespołu, bardzo przejrzysta, do ściągnięcia są zdjęcia zespołu z koncertów, MP3, texty utworów i biografia, z której czerpałem garściami w celu napisania wyżej napisanej historii zespołu.