Długo się zastanawiałem o czym skrobnąć następnego arta do kącika książkowego.Lecz w końcu zdecydowałem się przedstawić dole i nie dole książkowego mola jakim nie chybnie jesteś ty skoro czytasz ten kącik. Na początek przedstawimy sytuację finansową takiego delikwenta. Jeśli ma przysłowiowego dobrego wujka z ameryki to nie ma problemów z kupnem danej książki.Ale jakiś typowy nastolatek z 30zł. kiesząkowego może sobie pozwolić na zakup jednej książki przy dużym oszczędzaniu na 2 miesiące.Potem czyta tą książkę przez trzy dni i co dalej? Ano zostają jeszcze biblioteki i antykwariaty.Tylko że w bibliotekach nie znajdziemy żadnych nowości wydawniczych tylko książki sprzed co najmniej 5-6 lat.Oczywiście nie mówię tu o nowoczesnych i dużych bibliotekach uniwersyteckich , które są w dużych miastach made in toruń czy warszawa ale o małych miejscowościach.Co prawda możesz zapisać się tak jak ja do 2 bibliotek publicznych i jednej szkolnej , ale i nawet w ten sposób nie znajdziesz tej swojej jednej ulubionej książeczki.Dobrze porozmawialiśmy o bibliotekach,ale jeszcze nie pisałem o antykwariatach. Największym atutem antykwariatów są tanie książki(szczególnie przygodowe, kryminalne,sensacyjne itp.) które możemy czasem kupić za 2-3zł. W o wiele lepszej sytuacji jest mól który mieszka blisko antykwariatu(Ech,marzenia:)) w takiej sytuacji możesz latać tam co dwa dni i wybierać nowsze pozycje które jak się pojawią tak szybko znikają.Nie tylko finanse są niestety koszmarem nałogowego czytelnika.Jest nim też czasami brak osób w kręgu znajomych którzy lubią czytać.Ale naszczęście nie wszystkich to dotyczy. No,a teraz przejdźmy do plusów.Taki czytelnik ma przedewszystkim bardzo dobrze rozwiniętą wyobrźnie (przez co pisze wypracowania na 5) i w miarę dobrze opanowaną ortografie(dyktanda na 5). Noi jak czyta w miare mądre książki to błyska wiedzą. Także w sumie żywot takiego delikwenta nie jest zły.I tym optymistycznym akcentem kończe tego arta.
Zaprasam do korenspondencji!!!!!!
{snail wciąż żyje}
Look
superlook@wp.pl