Powrot do AM


Art o...

nauczycielach informatyki...



Sądząc po lekturze innych artów o tej tematyce w AM nie będzie to nic pozytywnego. I racja, bo większość tzw. nauczycieli informatyki to debile. Oczywiśćie są w tym gronie perełki - nauczyciele prawdziwi i z właściwym podejściem do przedmiotu, ale komu chciałoby się o nich pisać...
Jednego z takich "niezbyt rozgarniętych" inforamtyków mam zaszczyt znać (oczywiśćie uczy mnie). Ten art to raczej sporadyczne "historie" ilustrujące poziom intelektualny tego gościa.
Facet ma studia inforamtyczne i zaczynał na PC AT (wydaje mi się, że wciąż żyje w tamtych czasach). Gdy mileiśmy DOSa to przez 6 lekcji wymyślał nam drzewa katalogów z !10 poziomowe, i kazał kopiować tworzone pliki. Oczywiśćie wiedza, żę katalog Opel, który jest obok katalogu Volkswagen i Audi będące podkatalogami Oli i Ali, ltóre zawierają się w Zimie znacznie poszerzyła nasze horyzonty. Gdy kazał nam skopiować pliki Anka.txt, Ania.txt i (!) Amfa.txt (na a byl tam także Antek) do jakiegoś katalogu Bocian, czy coś komendą copy a*.txt ...\bocian, a ja wpisałem copy a??a.txt ...\bocian to zbaraniał. PeCety kazał nam wyłączać w trybie MS-DOS, a nie wychodząc exitem do Windowsa i zamykając, co skutkowało częstymi Scandiskami na początku.
Inna sprawa jeśli chodzi o "wygląd" MS-DOSa. Gosciu ma na tym świra. Miałem mu napisać autoexec.bat, który zmieniałby prompta na Pocałuj mnie w nos C:\ (i napisałem, hehe). Wszystko my mieliśmy mu robić. Pisać arkusz kalkulacyjny w Excelu wyścigów żużlowych, który po podaniu punktów obliczałby miejsce zawodnika, gdy poznawaliśmy Nortona. Zresztą gościu o tych dodatkowych robotkach w końcu (udawał) zapomniał i ocena została jaka była.
Najbardziej facio zbaraniał, gdy w przypływie weny zamieniłem mu loga startowe Windows (wtedy jeszcze 95) na Windows 95 Tuning itp.
To nic w porównaniu z tym jak formatował twardy dysk i wybrał formatowanie szybkie (format z C:\windows\command\) i system mu się spiepszył i musiał interweniowac kumpel.
Kiedyś prze pół h zasanawiał się (próbował sobie przypomnieć) jak się wstawia Clip Arty do Worda, a my mieliśmy ubaw jak skurczysyn.
I to gościu, który ma uczyć przedmiotu zawodowego: "Komputeryzacji Prac Biurowych" w szkole średniej... Jak przyszli goście z tepsy zakładać do pracowni komputerowej (odtąd zwaną chlubnie internetową) sdi to wykłucał się, że nie mają instalować cyfrowego modemu Ericsona do sdi, bo on już ma wewnętrzny na swoim kompie.....

Są ludzie i ludziska... Coż zrobić; jedyną rzeczą, którą nasz nauczyciel potrafi zrobić sprawnie to procedura wyłączania: START->Zamknij->Zakończyć pracę komputera? Mimo, że wszędzie są Windowsy 98 (START->Zamknij->Zamknij), a Win95 wyszedł 6 lat temu...
I ja już zakończę, sorry za ort'y, bo gościu wyłączył w Wordzie sprawdzanie pisowni i gramatyki jak nie potrafił zmienić języka i katując nas pisaniem ruskich tekstów (z tablicy znaków!) wyskakiwały nam błędy ortograficzne.

Łączy wyrazy współczucia dla takich mAGISTRUFF TWiSTE(R)

P.S.
To się wydarzyło naprawdę, ale traktujcie to z ;)))))))