To już koniec sezonu narciarskiego ale czy na pewno? Dzęki grze Deluxe ski jumping będziemy mogli przedłużyć sukcesy Adama Małysza. Pewnie wielu z was marzyło i marzy o tym. Jednak tu można to zrobić tylko na monitorze. I bardzo dobrze dla waszego zdrowia chociaż i tu nie jestem pewien. Wiadomo ten nałóg. No i wkońcu jakaś odmiana po różnych RPG,TPP,FPP,RTS etc. Oczywiście sportówki są, ale na litość boską żadnych symulatorów skoków narciarskich!!! A dziwne bo dyscyplina bardzo ciekawa i wcągająca. No dobra kiedyś coś było.
Dobra koniec gadania przechodzę do konkretów. Gra jest prosto z Czech Republic, {Raczej z Finlandii - dop. Qn`ik} więc o spolszczenie nie ma co się martwić. Tak właściwe to za dużo tu do czytania nie ma, więc bardzo potrzebne to nie jest. Dobra wchodzę do gry i komputer prosi mnie o skonfigurowanie dzwięku więc to robię, a za chwilę wyskakuje mi komunikat o błędzie. Pomyslałem sobie: "cholera to ja tyle pieniędzy wydaję a tu głosu nie ma". Po tym incydencie długo nie mogłem dojść do siebie. Jednak coś nie dawało mi spokoju więc spróbowałem drugi raz i prosze wszystko O.K. Muszę przyznać nie zawiodłem się dzwęki i grafa nie są najgorsze a grywalność po prostu czad. No dobra cofam się do menu i zauważam trzy opcje trening, puchar drużunowy i indywidualny. Zabrakło mi tu czegoś w stylu szkółki skoków. Trudno, opiszę to, co jest. Trening to nic nadzwyczajnego tylko skoki bez nerwówki. Puchar indywidualny i drużynowy prawie niczym się nie różnią poza faktem że w drużynowym trzeba grać całą czteroosobową ekipą oczywiście na punkty. W tych dwóch opcjach można tylko bić rekordy a jest na czym je bić. Mianowićie są tu aż 32 skocznie rozsiane po całej Europie (te przeważają) i świecie. Z pozoru niczym się nie różnią. No, może poza ubarwieniem i wielkośćią. Tu się zdziwiłem, bo chyba nigdzie na świecie nie ma skoczni o K 250. Na takich skoczniach można nieźle poszybować. Te skocznie nie są w ogóle autentyczne tylko jakieś wymyślone. Szkoda. Jak już na wstępie powiedziałem jset to symulator przez duże S. Grę obsługuje się tylko myszką. I tu należa się brawa dla producenta że stworzył grę bardziej taktyczną niż zręcznościową. Nie trzeba będzie kupować nowej myszki ani nowych palców tak jak to miało miejsce w wielu grach olimpijskich. Podczas skoku na jego długość wpływa tak sposób odbicia, jak i położenie ciała oraz siła wiatru. Dokładnie to samo co w transmisji ze skoków. Jednak wieklą wadą tej gry jest grafika. Takiej pikselozy już od dawna nie widziałem. Przez co gra chodzi prawie na każdym pececie. Nie wiem co rzec o tej produkcji nie jest może zdumiewająca ale grało się całkiem miło. Jedna katastrofalnie wysoka cena (aż 30 zeta) chyba wszystkich od niej odstraszy. Bądż co bądż gra ma coś w sobie przykuwającego gracza. Nie wiem może to za sprawą Adama Małysza, a może to grywalność tak na mnie wpłynęła, czy też fakt że można zrewanżować się Martinowi Schmittowi. Po prostu nie wiem. Nawet jeśli nie macie zamiaru jej kupować to chociaż zagrajcie w demo które jest w kwietniowym Cda. A może się wam spodoba.

Plusy: grywalność, duża ilość skoczni, nawet fajne tryby gry, w końcu miła odmiana, realistyczna symulacja, spolszczenie
Minusy: grafa, trudnośći z konfiguracją dżwięky, cena

Ocena: Zdecydujcie sami. A jak dla mnie to 6/10

by Agent Koza