THE DEVIL INSIDE

Do kupna tej gry skłoniła mnie jej niska cena, jak i to, że należy do jednego z moich ulubionych gatunków gier tzw. action-horror (pierwszą grą z tego gatunku w którą grałem był Resident Evil, mimo iż gra jest stara polecam zagrać w nią). Za 29.90 zł. kupiłem gazetę ExtraGry do której dołączona była "The Devil Inside". W zestawie znajduje się płyta z grą, płyta z muzyką (napiszę coś o niej pod koniec recenzji), instrukcja, gazeta i jak to jest napisane w owej gazecie - kartonowe pudełko 2D, z którego jednym pewnym ruchem możecie zrobić zgrabne pudełko 3D. Ale teraz przejdę do recenzji samej gry. Otóż dyrektorem kreatywnym projektu "The Devil Inside" jest Hubert Chardot. Znacie go? to on stworzył 3 części Alone in the Dark. Dlatego w Devil da się odczuć klimat Alone'a. Teraz coś o fabule Devila; 3 listopada 1999 roku ma miejsce egzekucja groźnego zbrodniarza Harrego Grimesa znanego lepiej  jako "Nocny Wyjec". Po dwóch latach mordercy udaje się zbiec z piekła razem z 39 innymi potępieńcami, znajdują oni schronienie w opuszczonym domostwie zwanym  "Bramą Cieni" w pobliżu Hollywood. Gracz wciela się w postać byłego gliny o imieniu Dave Cooper. Dave jest teraz tropicielem telewizyjnym w programie "The Devil Inside Show", nadawanym przez lokalną stację WWWL@ zajmującą się zjawiskami paranormalnymi. 31 października 2001r. w Halloween Dave staje przed "Bramą Cieni", wraz z nim jest nieustraszony kamerzysta który będzie przekazywał obraz prosto do studia w którym przygody Dave'a  komentować będzie "Kuba Rozpruwacz" gospodarz całego show. Gdy Dave znajdzie podczas penetracji domu aktywny pentagram może się zmienić w diablice o imieniu Deva. Deva wykonuje polecenia Lucyfera, ma ona za zadanie sprowadzić zbiegłe dusze z powrotem do piekła, może ona to uczynić dopiero gdy Dave pozbędzie się ich tymczasowych powłok. Grę rozpoczyna zachęcający głos Kuby Rozpruwacza -"Witaj w piekle Dave", a właśnie zapomniałem napisać, że gra jest w całości po Polsku. Grafika po prostu zachwyca, jakość tekstur jest wyśmienita, gra w rozdzielczości  640x480 wygląda świetnie. Przyjdzie nam rozprawiać się z 50 rodzajami przeciwników, od zwykłych zombie, przez ogromne pająki i potwory z karabinami maszynowymi, po Nocnego Wyjca ze swoim kijem baseballowym nabitym gwoździami. Podczas eksterminacji przeciwników można im odstrzelać różne części ciała, oczywiście najbardziej efektywna jest kulka w paszczę nieumarłego, natomiast najefektowniej wygląda chyba dziurka w brzuchu.  Z pomocą przyjdzie nam 7 rodzajów broni dla Dave'a (pistolet zwykły i z tłumikiem, strzelba, piła tarczowa i jeszcze coś nie wiem co bo nie doszedłem jeszcze sorry), oraz 8 mocy magicznych Devy (o wdzięcznych nazwach: łamacz serc, nasienie ognia i coś jeszcze...). Co jeszcze? Ach tak praca kamer. Czy pamiętasz początkową scenę z Matrixa w której Thrinity podskakuje, żeby kopnąć strażnika i wtedy akcja zostaje zatrzymana, kamera ją okrąża i dopiero Thrinity trafia oponenta? Takie coś może cię spotkać podczas gry, no może nie to samo, ale gdy nieraz trafisz przeciwnika, jego głowa eksploduje, akcja zostaje zatrzymana, a kamera okrąża go, po czym akcja jest kontynuowana. To po prostu trzeba zobaczyć. W sumie jedynym minusem tej gry są realne wymagania sprzętowe . To już chyba wszystko, aha na początku obiecałem napisać coś o płycie z muzyką. Jest ona po prostu świetna i doskonale oddaje klimat gry. Na płycie znalazło się 10 utworów z czego 5 to utwory inspirowane grą , a drugie 5 to oryginalna muzyka z gry. Przygotowaniem muzyki na płytę zajął się Karramba i muszę przyznać, że wykonał świetną robotę. Na uwagę zasługuje piosenka nr 3 zatytułowana "Zabij" autorstwa Karramby. Polecam także ściągnięcie utworu "Psychosyndrom Kaina" który nie został opublikowany na płycie  ze względu na brutalny tekst, można go znaleźć na stronie http://www.extragra.com/karramba.htm. Ogółem muzyka do gry jest jakby trochę satanistyczna, ale przecież tytuł gry tłumaczony na polski brzmi "Diabeł Wcielony". Muza dostaje u mnie 10/10. 

 

DIDIER