Łukasz Małecki
CUDA SIĘ ZDARZAJĄ
Jeśli weźmiemy pod uwagę ogrom Internetu,
uwidacznia się jego zasadnicza wada - naprawdę trudno odnaleźć
w nim wartościową treść. Naturalnie najwięksi propagatorzy
sieci zgodnie twierdzą, że odszukanie pożądanych informacji
nie stanowi dużego problemu. Jest to w zasadzie prawda, ale
nawet po udanym surfowaniu narzuca się pytanie: "Czy aby
znalazłem to, co najlepsze?". Nie oszukujmy się -
trafienie na to, co rzeczywiście najlepsze, graniczy z cudem.
Nawet wtedy, gdy maksymalnie zawężymy pasmo poszukiwań - weźmy
na przykład taką literaturę.
Ja miałem to ogromne szczęście, że udało mi się (i to całkiem
przypadkiem!) wpaść na stronę bardzo, ale to bardzo wartościową.
"Esensja" - ten tytuł od razu wzbudził moje
zaciekawienie (jak się okazało - nie bez przyczyny). Otóż
jest to strona poświęcona w dużej mierze literaturze. Powstała
z fuzji dwóch bardzo popularnych magazynów:
"Framzety", zajmującej się szeroko pojętą fantastyką
oraz "The Valetz Magazine". Obydwa tytuły cieszyły się
dobrą sławą, a ich połączenie było pomysłem iście doskonałym!
Otrzymaliśmy bowiem stronę, na której znajdziemy zarówno świetną
prozę, poezję, jak i prace graficzne. Nie zawiodą się ci, którzy
nad zwyczajną literaturę przedkładają komiks. Kinomani i książkofile
także znajdą coś dla siebie - mnóstwo recenzji oraz
komentarzy. Felietony, eseje, pomysły eRPeGowców - to wciąż
nie wszystko. Naprawdę jest w czym wybierać - nawet wieczni
malkontenci nie powinni narzekać.
"Esensja" to magazyn tworzony przez czytelników. Każdy
może, ba! - nawet powinien spróbować szczęścia, wysyłając
własną twórczość. I tu może Nas spotkać pierwszy (ale na
szczęście chyba jedyny) zawód - oczekiwanie na rozpatrzenie
wysłanych prac, potrafi przeciągać się w nieskończoność.
Na szczęście autorzy magazynu to ludzie sumienni i swoją pracę
wykonują naprawdę porządnie - utęskniony komentarz jest
napisany bardzo szczegółowo, zawiera zarówno krytykę, jak i
pochwały. Jeśli zaś chodzi o czas oczekiwania - no cóż, tu
akurat nie powinniśmy się dziwić, bowiem tak wielkie przedsięwzięcie
jest realizowane za darmo (i to przy ogromnym poświęceniu
czasu!).
"Esensja" to strona, na którą z pewnością warto
zajrzeć. Różnorodność i poziom materiałów wyróżnia się
na tle innych, podobnych magazynów. Nie ma tu bowiem miejsca na
amatorszczyznę - widać, że każdy tekst jest starannie
dobierany. Chwała za to autorom - wykonują kawał naprawdę
dobrej roboty. "Esensja" to doskonałe miejsce, by
zaistnieć, doskonałe miejsce, by się dobrze bawić, doskonałe
miejsce, by poszerzać horyzonty... Właściwie mógłbym
wymieniać w nieskończoność. Podsumowując:
"Esensja" to najlepszy magazyn literacko-artystyczny,
na jaki udało mi się trafić w sieci. I jakoś nie sądzę, bym
w najbliższym czasie odkrył coś lepszego. Jak widać - cuda się
zdarzają.
"Esensja - słowo i obraz", www.esensja.pl
19 III 2001