BÓG
Pewnego razu Bóg postanowił poobserwować Ziemię z bliska. Wszedł w ciało jednego z przechodniów i zaczął chodzić po mieście. Najpierw zobaczył jak dwóch młodzieńców kradnie torebkę jakiejś staruszce, potem zaczęły go kokietować prostytutki, a na koniec został napadnięty i pobity.
Obudził się w samych slipach. Mimo tego postanowił iść dalej. Jednak wszędzie gdzie się pojawił ludzie z niego szydzili i pluli na niego. W chwilę potem zaparkował obok niego ambulans. Wysiadło z niego trzech mężczyzn. Dwóch chwyciło go za ramiona, a trzeci założył mu kaftan bezpieczeństwa. Tak skrępowanego, wrzucili go do wnętrza pojazdu.
Bóg rozgniewał się na to wszystko co z nim dziś uczynili. Opuścił ciało, w którym się znajdował i zostawił je w miejskim przytułku. Powędrował z powrotem na górę, do swojego królestwa. Tam postanowił, że ukarze ludzi. Rozmyślał nad ponownym potopem, ale uznał ten pomysł za głupi. Nie wypada powtarzać tego samego czynu jeszcze raz. Zabił wtedy tylu ludzi... Pozostawię ich przy życiu - pomyślał.
Po kilku godzinach postanowił, że zgasi Słońce. Na tym poziomie rozwoju technicznego ludzie i tak, i tak przeżyją. W chwilę później oblekł Słońce czernią kosmosu.
Gdy Bóg zasłonił Słońce ludzie spostrzegli, że nie ma już światła. Zapalili więc wszystkie możliwe latarnie i lampy. Mieli już światło. Następnie obniżyli ceny za prąd i poszli pracować, uczyć się i żyć dalej.
Bóg zatrwożył się. Zobaczył, że ludzie nic sobie nie zrobili z tego, że Słońce już nie świeci. Po prostu go olali... Jak oni mogli... Po co ich więc karać, skoro nie cierpią z powodu kary? Odsłonił Słońce.
Gdy Bóg odsłonił Słońce ludzie spostrzegli, że światło jest z powrotem. Zgasili więc wszystkie możliwe latarnie i lampy. Następnie podwyższyli ceny za prąd i poszli pracować, uczyć się i żyć dalej.
Bóg zatrwożył się ponownie. Nikt mu nie podziękował za zwrócenie światła. Po prostu go olali... Jak oni mogli... Po co więć jeszcze się nimi opiekować? Postanowił stworzyć sobie nowy świat, świat, w którym ludzie będą zwracać na niego uwagę...
MetFan
PS. Text ten miał uświadomić wszystkim jak małe znaczenie ma dla nas w dzisiejszym życiu Bóg.