Od dłuższego czasu stacja telewizyja TVN raczy nas czymś co się nazywa "Wybacz mi". W tym właśnie tekście przedstawię wam moją opinię na temat tego "czegoś".
Na początek może wyjaśnię o co chodzi w programie. Otóż do studia zapraszani są ludzie, którzy się z kimś pokłócili lub wyrządzili bliskiej osobie krzywdę. "Winowajca" opowiada całą historię sporu a do pokrzywdzonego zostaje wysłany członek ekipy z kwiatami i kamerą. Następnie istnieją dwa warianty zakończenia. Wariant pierwszy: poszkodowany przyjmuje przeprosiny, zjawia się w studiu, ludzie się godzą i happy end. Wariant drugi: poszkodowany nie przyjmuje przeprosin, nie zjawia się w studiu, ludzie się nie godzą i nie ma happy endu. Ot i cała filozofia "Wybacz mi".
Przedstawiony przeze mnie program jest kolejnym dowodem na niesamowitą niekiedy głupotę ludzką. Nie mam nic przeciwko temu, aby godzić ludzi, ale nie w taki sposób. Wywlekanie brudów rodzinnych na antenie jest po prostu CHORE!!! Kim trzeba być, żeby sprzedawać swoją prywatność milionom widzów (w styczniu ponad 2 mln osób)? Przerażający jest fakt, że taki program ma taką oglądalność, chociaż po ilości widzów "Zbuntowanego anioła" nic już nie jest mnie w stanie zadziwić. Oj źle się dzieje na tym świecie... Co to kogo obchodzi, że Wojciech z Łodzi nie odzywa się do swojej matki??? A jednak... Zastanawiam się, co sobie myślą ludzie, którzy są "bohaterami" programu? Raz w studiu był chłopak który okradł rodzoną babcię. Wziął od niej parę tysięcy i się zmył. A potem przychodzi ci taki do programu i chce przepraszać, "bo on nie wiedział że to tak wyjdzie" (słowa tego gościa) a kwiaty mają załatwić sprawę. To nic, że biedna babunia miała zawał przez swojego "kochanego wnusia", jedno przepraszam i po wszystkim. Jak taki człowiek nie wstydzi się pokazać na ekranie i na dodatek opowiadać o wszystkim milionom widzów. Cóż, po świecie chodzi wielu takich ****** (niech każdy sobie wstawi odpowiednie słowo) a my chyba nie jesteśmy w stanie temu zaradzić. A szkoda...
Chyba skończę ten i tak krótki tekst, bo nie chce mi się już pisać o tym "czymś". Może i jestem nietolerancyjny, ale ludzkiej głupoty nigdy nie zaakceptuję.

Viq

PS Doszły mnie słuchy, że zaczyna się właśnie polska wersja Big Brother. I znowu miliony ludzi usiądą przed telewizorem i włączą... TVN (co za niespodzianka). No tak, jak się nie ma własnego życia to trzeba oglądać cudze...