Czołgiem Załogo Action Maga. >>Hello :)<< Będę się streszczał, bo mi procek paruje, Dawniej O'WFZ Qnik pisał mi w odpisał na mój bluźnierczy list, że zna ludzi, którzy kupują CDA dla Action Maga właśnie. Sądziłem, że nałykał się Terry Pratchett'a i opowiada bullshity. Mimo to mailnołem po raz kolejny...tym razem grzeczie i z załącznikami. Co zaowocowało 2 podpisami "apeld" , pod tekstami, czego i Wam życzę :DDD >>no i sam widzisz. A Pratchetta rzeczywiście się naczytałem - bo jest genialny! :)<< Ale , do rzeczy. Okazuje się, że Qnik mówił prawdę. Dawniej zaczynałem lekturę CDA od AR - teraz od AM. I nie dlatego, że Qń umieścił moje 2 pożal się Boże texty. Zwłaszcza o mej ukochanej kreskówce "Darii" w AM10 -(BTW: nie poprawiłeś Qniku moich literówek i buraków, przez co wyszedłem na dyslektyka i grafomana, którym jestem.) >>Czasem, gdy widzi się tak wielki tekst, jak ten o Darii, to ochota na szuklanie w nim literówek odchodzi. :) Aż tak dużo ich być nie mogło...<< Mam właśnie na twardzielku AM 10...który oceniam... No dobra, powstrzymam się od procentowej oceny Action Maga, ale zaraz, jak się nazywał ten czołg w ""4 pancernych"? Rudy... 102? Tak. 102 właśnie. Skoro mowa o AM10 - co to ma być? Terapia szokowa? The best of"? Tak znienacka? Po raz pierwszy przeczytałem maga od deski do deski(nawet te koszmarne dyskusje o polityce aborcji, feminiźmie i karze śmierci - btw. po raz kolejny pokornie proszę o zakończeniu dyskusji na wyżej wymienione tematy)chociaz... >>Jak widać, jest ich coraz mniej. Ale to nie ja napędzam Amaga, tylko czytelnicy. A skoro to piszą, to znaczy, że również czytają. Gdy zobaczyłem w ankiecie AM, że najpopularniejszym tekstem jest właśnie ten o aborcji... To daje do myślenia.<< W zasadzie zasyłam tekst(wy na to mowicie art?) (...) >>Tak się przyjęło. To skrót od "artykuł", jakby ktoś pytał:)<< Aha - przypomnialo mi sie: Ile maili z fikcyjnych kont musze wysłac, żeby Władze CDA zrobiły A Maga online? Mag online był zapowiadany, a go nie ma... >>AM online BĘDZIE. Kiedy? Nie wiem, ale umieszczę go na jakimś bezpłatnym serwerze raczej...<< Czy ONI nie rozumieją, iż: Kupujący i czytający CDA sięgają po AM.na Cover CD, ale... Jak będzie Mag online to... Czytający AM w Internecie sięgną po CDA (i vice versa)... czyli tak,że nastąpi perpetum mobile. Ach - zapomniałbym: W sprawie #Actionmag. Postawta bota, co będzie spisywał z loga najczęściej zadawane pytania do Was(Was, których NIGDY nie ma, a jak jesteście, to zaraz sobie robicie kanał na invite only i zwykły śmiertelnik nigdy z wami nie pogada, nie chodzi o mnie - raz kliknąłem z powodzeniem Qnia, ale ja jestem sprytny). Jeśli umiecie: nazwijcie bota FAQ - bot miałby wbudowaną opcję wyświetlania FAQ. Ostatnio gostek pytał się mnie na tym kanale - jak jest adress redakcji, bo chciał wysłać arta(sic!). Ja mu na to, ze wiem, aczkolwiek na #cdaction wisi miejaki Fishbone0 - członek redakcji, który odpowie mu na WSZYSTKIE pytania, więc może by tam spróbował. Z tego, co wiem to gość miał kłopoty,(widocznie zadarł z opstwem) ale nie zdążyłem mu pomoc bo i mnie zlikwidowali jakimś nukem. >>To raczej do działu IRC należy wysłać... Dziabonx, czytasz? :)<< Osibiste do Qnika i Devi(czy można sobie takie osobiste wstawki robić w mailu?) >>Eee, jakie tam osobiste:)<< To co Qn i Dev zrobili z "Diablo" w śwince... to było za...maszyste. I jeszcze ten łoś z UPT, którego ośmieszyliście.... You've got The Power. Was się trzeba bać. (co by pośrednio tłumaczyło nieco wazeliniarski ton maila) >>Cóż, tę recenzję akurat napisałem ja, ale za to Devunia była moją "muzą natchniuzą":)<< Ażebyście druknęli mój tekst(z załącznika), to pewnie muszę podpisać cyrograf: Zaraz; nie znalazlem tej formułki w "INNE" w AM 10, ale to leciało jakoś tak: Oświadczam, że jestem jedynym autorem, tego wszystkiego , co napisałem, zrzekam się praw autorskich(na rzecz AM), do wszystkiego, co napisałem (i pozwalam AM na wykorzystanie i obróbkę tekstu bez mej zgody), a cytaty, które wykorzystałem, to chyba nie plagiat.( cytat z S. Crane'a i cytaty z AM). Trzeba to było umieścić tekst cyrografu w FAKU, zamiast wywiadu z Ością. >>Hmm, jedno się nie zgadza - nie musisz się zrzekać praw autorskich do swojego tekstu - choć to w niczym nie przeszkadza (będę mógł go sprzedać i podpisać się swoją ksywką! ;)))<< Z poważaaaaaaaaaaaaaaaaaniem: ApeLD aka "To już koniec maila. Naprawdę!" >>Qn`ik vel "A Łyżka na to niemożliwe"<<