Co chciałbyś wiedzieć o FIZYCE a boisz sie o to zapytać
czyli wspomnienia zakatarzonego studenta fizyki spisane ręką studenta ... powiedzmy sztuk plastycznych
... pewnego wieczoru, gdy śnieg za oknem ...khe..khe..khe.. ... daj im spokój ... ...khe...khe...
... (po wstępie)
Słyszeliście może o "czarnych dziurach"? Ja słyszałem. Nie ciebie się pytam.
Na razie.
JIMI i GROCHU
Według teorii superstrun wszechświat powstał jako wszechświat 10W ale rozpadł się na wszechświaty 4W i 6W (który to skurczył się do rozmiarów punktu matematycznego ... chyba ... ty, obudź się ..yyychhh ... co jest ?... co się w końcu stało z tym Wsz.6W ? ... jak by ci to powiedzieć ? on cały czas jest ... ale równocześnie go nie ma .. rozumiesz? ni cholery...).
Według innej teorii ... ale zaraz , najpierw coś wyjaśnimy
Wymiar to :
- jeden z walorów przestrzeni
- inny wszechświat istniejący w tej samej przestrzeni co nasz ale ktrórego "drgania" są o troche innej częstotliwości - a więc my go nie możemy zobaczyć
a teraz kwestia nazewnictwa :
Ad1.) W , względnie - wymiar
Ad2.) InnWsz
i wszystko jasne
Oprócz naszego wszechświata istnieje też wiele innych InnWsz (według pewnych teorii - niczego nie uznajemy za pewnik) istniejących zaraz obok nas. Niektórzy naukowy przypuszczają, że InnWsz jest miliony, a nawet miliardy - skrajne opinie dopuszczają sytuację w której nowe wszećhświaty powstają nieustannie w wyniku zmian w istniejących dotychczas ( np. zmiana poziomu energetycznego elektrony przy przeskoku na inną orbitę).
Przykład.
Jak widać proces ten przebiega lawinowo , a liczba powstałych dotychczas InnWsz jest raczej dosyć duża.
Przypuśćmy teraz, że człowiek żyje w jednym z takich InnWsz ( a przynajmniej jego ciało (ktos może przeczytał art JIMIEGO z AM11?))
Szare linie to InnWsz w czasie (dół to przeszłość, góra to prszyszłość a środek linii to teraźniejszość).Czerwony punkt reprezentuje człowieka żyjącego w pewnym InnWsz i lini czasowej.
Według hipotezy JIMIEGO istota ludzka składa się z części ściśle materialnej (przy założeniu że materia jest ściśle 4wymiarowa) oraz części pozamaterialnej (która obejmuje inne wymiary istnienia człowieka).Otóż część materialna człowieka istnieje w pewnej ilości InnWsz bardzo do siebie podobnych (powiedzmy "pokrewnych"). Tworzą one razem pewien zakres istnienia pewnej istoty ludzkiej.
Część pozamaterialna człowieka jest zaś "rozmyta" w całym tym zakresie. Oczywiście człowiek nie funkcjonuje w wszystkich tych InnWsz jednocześnie - jeden z nich wybierany jest jako dominujący.
Pod wpływem pewnych waruków InnWsz dominujący może się zmienić.
Przeskoku takiego możemy dokonać nieświadomie sami. Zdażają się wam takie momenty, że wiecie co się za chwilę stanie? No właśnie (jeżeli odpowiedzieliscie na to pytanie : tak), mogliście w tym momencie zmienić rzeczywistość, a zresztą - podam wam przykład z arta JIMIEGO z AM11 :
czytalem ostatnio o eksperymencie przeprowadzonym na jednej z amerykanskich uczelni - grupe stu ludzi poddano badaniom, dokladniej - badano wyniki uzyskiwane przez tych ludzi w kilkunastu grach losowych (przy dosyc duzej ilosci powtorzen), i coz sie okazalo ? siedmiu badanych uzyskalo statystycznie bardzo wysokie wyniki we wszystkich grach (przy sredniej ok.50% pozostalych czlonkow badanej grupy) od ok.65% do 80% wygranych - wnioski ? - nie udalo sie wyjasnic tego fenomenu - tu jednak pomogl mi Grochu (w zrozumieniu) - a mianowicie (wedlug niego) - w kazdym momencie powstaja setki milionow nowych wszechswiatow - z kazda najmniejsza zmiana wszechswiata (np.przeskok elektronu na wyzszy poziom) powstaje wszechswiat alternatywny w ktorym owa zmiana nie zaistniala lub przebiegla inaczej - czlowiek zas, a raczej ow jego psychiczny "wzor" NWymiarowy funkcjonuje w kilku(nastu) wszechswiatach jednoczesnie, wybierajac (nieswiadomie) jeden z nich jako dominujacy - owi "szczesliwi" gracze potrafili zmieniac rzeczywistosc poprzez wybieranie takiego wszechswiata w ktorym proby mialy pozytywny skutek (oczywiscie nie zdawali sobie z tego sprawy, ze zmieniaja w jakis sposob rzeczywistosc).
Fajna rzecz, nie? Ostatnio czytałem książkę Hawkinsa na ten temat ... ... i nic nie zrozumiałeś he he he ... coś niecoś zrozumiałem ... w każdym razie dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy.
O tym, że istnieją "dziury" "makro" i "mikroskopowe" wiedziałem wcześniej (wyjaśnię za kolegę - te duże powstają z zapadających się gwiazd, te mniejsze to pozostałości Wielkiego Wybuchu, i naprawdę sporo róznią się wielkością), ale o lokalnych "dziurach" nigdy wcześniej. Autor wyjaśnia fenomen znikania informacji w "czarnych dziurach" ... ... przyznaj się - nie zrozumiałeś , co? ... ... khem khem , która to informacja przestaje być ... a może tak sam byś to wytłumaczył co ? ................................. ............... ............... .................. .................... hmmm a więc podobno "czarna dziura" emituje pewne promieniowanie co jest pośrednim (i tylko teoretycznym) dowodem na to, że mozliwe jest osiągnięcie predkości większej od światła - otóż cząstki te na pewnym bardzo małym odcinku odległosci uzyskują prędkość nadświetlną co pozwala uwolnic się im z pola grawitacyjnego "czarnej dziury", ale jednocześnie wraz z uzyskaniem takiej prędkości ich strumień czasowy staje się odwrotny do naszego !!! a więc z punktu widzenia owej cząsteczki to ona wpada do "czarnej dziury" , a z naszego wypada (jest odwrotna w czasie).
Lokalne czarne dziury zaś to fenomeny bardzo, bardzo krótkotrwałe które powodują utratę pewnej ilości informacji o wszechświecie w pewnym dowolnym jego punkcie ... i pewnie dlatego mam tak duzo skarpet nie do pary (zapomniałeś to napisać) ... ... od razu mówię, że rzeczywiście wzorów towarzyszących opisowi "dziur lokalnych" nie zrozumiałem ni w
ząb.