Dark Forces 2: Jedi Knight
Ile ta gra ma lat?... Ukazała się w grudniu 1997 roku. Ale czy to źle? Jakości gry nie ocenia się przecież wiekiem.
Ostatnio pożyczyłem od kolegi Jedi Knighta... A obowiązek każe zrecenzować... Więc bierzmy się do rzeczy.
Po wrzuceniu pierwszej płytki mój napęd rozpoczął instalację, która trwała szybko jak na maksymalną instalację.
Odpaliłem grę. Pojawiło się znajome okienko Lucasartsa... Leci filmik... Znajome takty muzyki Johna
Williamsa i lecące napisy (znalazłem bug- napisy są o 3 centymetry większe niż w filmie!!!- za to ocena niżej :))) i filmik.
Trzeba przyznać, że filmiki to mocna strona gry. Intro pokazuje niszczyciel Jereca- najwiekszego z
Ciemnych Jedi i ich szefunia (czytaj: trzeba będzie go rozwalić). Z filmu dowiadujemy się np. dlaczego
Maw latał i nie miał nóg. Po szybkim ehm... wklepaniu :) swojej ksywki rozpocząłem grę.
I kolejny filmik. Tym razem pokazuje nam Nar Shaddaa, jak... A zresztą co Wam będę psuć zabawę.
Dostajemy do łapki blaster i idziemy! Po unicestwieniu pierwszego elementu dostajemy w łapki karabin
szturmowców. To jest bardziej szybkostrzelne.
Czeka na nas wielu różnych przeciwników przerywanych co jakiś czas walkami z Ciemnymi Jedi, aż
do samego Jereca. Oczywiście wszystkich trzeba rozwalić. Jedni są trudniejsi, inni słabsi, jedni wkurzający (Boc-
skacze, biega, trafić nie można :P), ale jak to wygląda? Możliwość wykorzystania akceleratorów
znacznie podnosi jakość grafiki. Mamy też całkiem wysokie rozdzielczości. Wysokie AI większości
wrogów podnosi grywalność. Na naszej drodzę staną szturmowcy, tuskeni, różne gatunki wrogów :),
AT-ST (!), AT-AT (z tymi nie walczymy- można tylko popatrzeć- uff... ). Muzyka- spod
pióra (batuty?) Johna Williamsa. A grywalność- zobaczcie sami
Multiplayer. Taaak... Podczas "ciężkiej pracy" na kółku informatycznym :) poznaliśmy uroki grania w sieci...
Ale się gościu zdziwił jak mu wyskoczyłem Boba Fettem i strzeliłem rakietą w łeb :)
Niestety dzięki wspaniałej przepustowości łącz TPSA nie zaznaliśmy uroków gry w .necie :((.
Więc czy warto? Oczywiście, że tak. Niestety trudno kupić nieużywaną oryginalną grę, a
gra na piracie bez filmików- nie wyobrażam sobie (heh... Najlepszy filmik- Dark Emperor), ale na pewno się
opłaci jak dobrze poszukacie
Plusy:
Muzyka
Grafika
Grywalność
Minusy:
Niezgodność z Trylogią (Shadows of the Empire zostało ładnie wkręcone)
Napisy o trzy centymetry za małe :)))))
Klepa a.k.a. Bantha