Aliens2 - czyli kontra i gratulacje obojniakowi

Poczytałem arta Ijona Tichy pt. "Ufo - Śmiech frywolnego obojniaka". I teraz muszę napisać polemikę, bo tak to nie może zostać. Przede wszystkim powiem, że z autorem tego arta zgadzam się w większości punktów. Dlatego gratuluję Ijonowi. Co prawda nie zmienił moich poglądów, ale udało mu się nawrócić mnie z xfilesowatej drogi. Od pewnego czasu balansowałem na krawędzi x-files i żelaznej logiki. A logika to podstawa życia. Więc teraz tak:

Matma
Ijon pyta się skąd wziąłem te liczby. Z kosmosu kolego, z kosmosu. A na serio to z mózgóó. Doczepił się do jednej cywilizacji na 1000 lat świetlnych. Ok na milion. Mi naprawdę nie robi to różnicy. Po prostu w tym miejscu chodziło mi o uświadomienie Wam jak duża MOŻE być liczba zamieszkałych planet. To samo z procentami. O wzorze wspomnianym przez Ijona pamiętam. Jednak faktem jest, że nie wiemy w jakiej odległości od nas znajduje się obca cywilizacja. Więc w tamtym arcie nie podawałem faktów, a jedynie moje przypuszczenia i teoretyczne dane.

Rozmiary Uniwersum
Pisząc, że wszechświat jest nieskończony miałem na myśli dwa czynniki: jego nieustanne rozszerzanie i czas, w jakim będzie istniał. Fakt, że ciągle się rozszerza jest spowodowany tym, że na początku był wielki wybuch. Jego eksplozja do dzisiaj i pewnie jeszcze przez wiele mld lat trwa i będzie. Oznacza to, że się rozszerza i to z niewyobrażalną prędkością. Biorąc pod uwagę czas egzystencji naszego uniwersum możemy przypuszczać, że rozszerzy się ono jeszcze dwukrotnie. Najchętniej powiedziałbym, że i więcej, ale nie będę "Optymistą"(c) Ijon Tichy.

Inteligentne kamienie i duchy
Ijon udławił się tymi słowami. Szczerze mówiąc ja też, dlatego je napisałem. Chodziło mi tu o totalny absurd, coś, co po prostu nie mogłoby się z człowiekiem skontaktować. Byłby to kontakt zupełnie niemożliwy, tak, że te dwie rasy mogłyby żyć obok siebie i nawet tego nie zauważyć. Chodzi mi o chociażby rozmiary. Przyjmijmy (w teorii!), że mrówki to wysoko postawiona rasa inteligentna. Ok, a teraz idziemy pogadać z mrówkami. I co? Tego nie da się zrobić, a nawet, gdyby się to udało to i tak taki kontakt byłby tylko kolejną naukową ciekawostką.

Ufo, a Area 51
Swego czasu Szajbman pisał w strefie o strefie(sorry za styl, tak wyszło). Było to tak podobne do mojego arta, że zastanawiałem się czy to zamieścić. Ale nic to. Ponieważ ten człowiek naprawdę w to wierzy. Nie sądziłem, że kiedykolwiek powiem to publicznie ale tutaj w 100% zgadzam się z Ijonem. Dlaczego więc to napisałem? Odpowiedź jest raczej prosta. Zwracam się tu do wszystkich, którzy przeczytali mojego poprzedniego arta: ilu z Was później otworzyło Strefę 51 jako pierwszy kącik? Jeżeli efekt jest zamierzony to co najmniej 50%. A Ijon mi w tym dopomógł i to bardzo. Pisząc zdanie zaprzeczające mojemu nieświadomie stworzył mi reklamę. Wiem jak to działa, sam zawsze czekałem na ciąg dalszy dyskusji o aborcji. Ijon... Big Thx!

Ufoki same w sobie
Czyli wyobrażenia nol'i. "Wśród steku bzdur i logiczne zdanie ryba". Powiedzmy. Ale "większość ludzi wyobrażą sobie ich w ten sposób, A TO JUŻ COŚ OZNACZA". Otóż to! Ponawiam tekst z poprzedniego arta: Nie zaprzeczam wyobrażeniu małych, szarych ludzików! Bo, BTW, dlaczego mieli by tak nie wyglądać? Jednak moja opinia w tej sprawie jest taka, że szaraki stoją w mojej wyobraźni na równi z innymi. Nie widziałem jeszcze innej inteligentnej rasy, więc co mi o tym sądzić? Zgadzam się z każdym obrazem.

I na zakończenie powiem, choć Ijon to zaznaczył, że górne akapity nie odnoszą się do mojego tekstu. Nigdy nie widziałem latającej zastawy stołowej. Nasza planeta of course nie stanowi biura turystyki dla obcych. A bliskie spotkanie trzeciego stopnia z latającym talerzem to miałem po ostatniej wywiadówce:))))))). Mimo to wierzę w to, że sami nie jesteśmy. A co do wyglądu statku obcych uważam to samo co wyżej o samych NOL'ach. A na koniec specjalne zaproszenie dla Ijona Tichy do polemiki na łamach Strefy. Może zmieni zdanie?

SteelRat