Od Smg: dostalem ten list
zamiast Qnia wiec raczylem sobie przeczytac i choc BARDZO sie
staralem, nie moglem sie nie powstrzymac od kilku komentarzy.
Wielkie sorry Donald, ale tak czy siak bym to skomentowal w
osobnym arcie, wiec chyba na jedno wyszlo. Nim jednak zaczne chce
pogratulowac autorowi, ze probuje dyskustowac SPOKOJNIE i ze
probuje ARGUMENTOWAC a nie krzyczec. Niestety obecnie coraz
rzadziej spotyka sie takich ludzi. A ze nie z kazdym argumentem
sie zgadzam to juz inna sprawa. Ale dzieki temu moge
podyskutowac, a nie - jak po sporej czesci polemik w AM - tylko w
zniecheceniu machnac reka...
Witam
Przeglądaniu przeze mnie tekstów w Action Magu (zwłaszcza
dotyczących aborcji, Kościoła, kary śmierci itp. zawsze
towarzyszą pewne emocje, jednak nigdy wcześniej nie zasiadłem
do klawiatury. Skłonił mnie do tego dopiero tekst Radcliff`a.
Zasadniczo dotyczył on sprawy aborcji, ale autor zamieścił też
pewne uwagi na temat Kościoła. Wytknął mu to, co zawsze
poruszane jest w dyskusjach o owej instytucji: Inkwizycję,
"nawracanie" mieczem, krucjaty. Drogi Radcliff, wokół
tych zagadnień narosło wiele mitów. oczywiście Kościół nie
jest czysty jak łza, ale ma też wielkie zasługi, których nie
sposób nie dostrzec. W okresie średniowiecza stanowił spoiwo
dla Europy, ma ogromny wkład w rozwój kultury, był mecenasem
sztuki w różnych epokach. Nieustan- nie walczy z
niesprawiedliwością społeczną, łamaniem praw człowieka, był
inspiracją dla powstania wielu instytucji charytatywnych. Dla
nas, Polaków, wiara ma szczególne znaczenie. Po przyjęciu
chrztu przez Mieszka I weszliśmy do świadomości narodów
europejskich. Dzięki sław- nym biskupom, kardynałom, jak św.
Stanisław, Jakub Świnka, Mikołaj Trą- ba, Mieczysław Ledóchowski,
Stefan Wyszyński czy wreszcie Karol Wojtyła, Polska utrzymywała
potęgę w dawnych wiekach, lub znajdowała oparcie w czasach
niewoli. W okresie zaborów wiara była jedną z przy- czyn
przetrwania narodu polskiego.
No dobra, nie mowie nie. Ale
powiedzmy sobie ze na tej samej zasadzie mozna by np. powiedziec,
iz Niemcy i owszem wywolali dwie wojny ale dali nam Schillera,
Bacha, Mercedesy i golonke po bawarsku. Bedzie to prawda. Czy
jednak jedno moze usprawiedliwic drugie? Chyba nie. Nikt nie
twierdzi, ze Kosciol to samo zlo, nie trzeba go wiec tlumaczyc w
stylu "zabil ale ladnie spiewa i zwierzeta go lubia".
W latach PRL-u szykanowany Kościół niestrudzenie pomagał umęczonemu
narodowi.
>>>Auuu... Sorki ale
jestem uczulony na taki styl pisania.
Ale wracam do mojego głównego zamierzenia - polemiki z Twoimi
zarzutami. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach działalność
Kościoła potrafi niejednego zdenerwować. Różne organizacje
"obrońców moralnoś- ci" na siłę wskazują nam, jak
żyć, usiłują np nie dopuszczać do wyświetlania niektórych
filmów, (choćby przykład "Dogmy"), chcą cen- zury
gier komputerowych, księża, zwłaszcza starsi, grzmią z
ambony, aby nie głosować na lewicę.
>>>Wlasnie!
Dzieje się tak dlatego, iż znacząco zmieniły się obyczaje i
to, co dawniej było nie do pomyślenia, dziś
"przechodzi".
>>>To znaczy?!
Kościół zawsze starał się pokazywać wiernym właściwą
drogę i czyni to nadal w ten sam sposób. Na przykład:
kilkadziesiąt lat temu nie było potrzeby mówić o małżeństwach
homoseksualistów, gdyż ci ukrywali swoją orientację z obawy
przed społeczeństwem. Dzisiaj, w dobie "tolerancji"
wyszli z podziemia i dziwią się, jak ktoś może nie zgadzać
się na ich małżeństwa.
>>>I tu cie mam. Problem
polega na tym, ze uwazasz iz Kosciol pokazuje WLASCIWA droge. OK,
niech bedzie ze jest WLASCIWA. Ale czy JEDYNA? Ja uwazam, ze
Kosciol pokazuje jedna z wielu drog, ktora wcale niekoniecznie
trzeba isc do celu. Domniemywam zas, ze dla ciebie ta droga jest
jedyna, zatem kazdy kto idzie inna to bladzi? Ponadto rozsmiesza
mnie argumentacja "nie bylo problemu, bo sie o tym nie
mowilo". W takim razie Holocaustu tez w czasie wojny nie
bylo... I czemuz to slowo "tolerancja" bierzesz w
cudzyslow, gdy mowo o homoseksualistach? Rozumiem, ze wtedy to
juz nie jest tolernacja - gdy ktos chce zyc PO SWOJEMU? (Nie
mowie o adpocji dzieci - ciezki temat - ale po prostu o tym, zeby
kochajacy sie - dorosli - ludzie mogli oficjalnie zarejstreowac
swoj zwiazek). Rozumiem, ze w imie tolerancji nalezy im tego
zabronic a ich zepchnac do podziemi a najlepiej to spalic na
sto... ops, no spalic juz moze nie? :)
podobnie jest z wieloma innymi sprawami. Kościół ma za sobą
wiele błędów z przeszłości. Został założony przez
Chrystusa, ten jednak zostawił go ludziom, którzy przecież są
niedoskonali.
>>>Delikatnie rzecz
biorac. Patrzac na biskupa w stroju ceremonialnym przypomnij
sobie co Chrystus mowil o bogaczach i uchu igielnym...
Stąd brała się np. chęć władzy w majestacie religii, łamanie
celibatu, Słynny dziesiąty wiek - najgorszy dla Kościoła,
duma papieży, która doprowadziła do schizmy wschodniej,
postawa kar- dynałów Richelieu, Lefebvre i wiele innych. Stąd
też wzięły się zagadnienia, na które Ty Radcliffie zwracasz
uwagę. Zacznijmy od Inkwizycji - tematu, wokół którego narosło
najwięcej mitów i kontrowersji. Postaram się przedstawić go
nieco szerzej, gdyż wiele ludzi, być może czytelników AM ma o
niej błędne zdanie. Inkwizycja pojawiła się w starożytności,
a apogeum działań przypada na wieki średnie. Od czasów
cesarza rzymskiego Konstantyna, religia była spoiwem, łączącym
społeczeństwo. Ktoś przeciwny religii sprzeciwiał się
zarazem państwu, rozbijał jedność, burzył ówczesne
fundamenty społeczne. Herezje, odstępstwa od wiary były
traktowane jako przestępstwo kryminalne. Państwo karało je, by
zapobiec destabilizacji społeczeństwa, nie zaś z ukłonu dla
religii. Wielu przedstawicieli Kościoła było sceptycznie
nastawionych do inkwizycji (piszę małą literą bo chodzi o
wyraz pospolity, nie o instytucję.
>>>OK. Co nie zmienia
faktu, ze owa instytucja zapisala sie pamieci ludzikiej na tyle
ponuro, ze jej legenda jest zywa do dzis. Zdaje sie, ze tylko
Vlad "Tepes" (Palownik) Dracula rownie mocno odcisnal
sie w zbiorowej swiadomosci. Pytasz - dlaczego wlasnie oni? To
chyba retoryczne pytanie...
We wczesnym średniowieczu dopuszczano "zbawienny
przymus" w stosunku do heretyków,
>>>Jak to pieknie brzmi,
duzo lepiej niz np. "szarpanie ciala rozgrzanymi
szczypcami"
ale nie jako karę, bardziej jako impuls do nawrócenia.
>>>Jesli chcesz to odrabie
Ci reke - jako impuls do doskonalenia warsztatu pisarskiego...
Należy pamiętać, że są to czasy teocentryzmu - poglądu, że
jedynym dobrem i celem życia jest Bóg, a świat to nicość.
Uważano więc, że krótkotrwałe cierpienie fizyczne jest
niczym wobec utraty wiecznego zbawienia. Wtedy ten fakt nie jawił
się tak brutalnie jak dziś.
>>>Co fakt, to fakt.
Niszczono cialo by ratowac dusze. Ale marna to pociecha dla
spalonych itp.
Od dziesiątego wieku heretycy bardziej rozprzestrzenili się i
byli w stanie zachwiać strukturami Kościoła. Dlatego Św.
Tomasz usprawiedliwiał nawet karanie innowierców śmiercią.
>>>Tak samo mowil Stalin
jak rozwalal "spiskowcow, zagrazajacych istnieniu
socjalizmu" w 1937.
Dwa wieki później byli oni już przwdziwą plagą. Niektóre
grupy heretyckie potępiały małżeństwo, aprobowały zabijanie
poczętych dzieci,
>>>Spaliiiic!!!!
zachęcały do samobójstw, występowały zbrojnie. Napomnienia słowne
były mało skuteczne.
>>>Wiec ich wytepiono. Nie
beda nam niewygodnych (nam) pogladow glosic...
Od roku 1184 to władza duchowa zaczęła wydawać wyroki za
herezję. Od tego miejsca zaczynają się zdarzenia, o które
krytykowany jest Kościół. Jednak obraz Inkwizycji
przedstawiany przez krytyków ma niewiele wspólnego z obrazem
rzeczywistym. Po pierwsze, Inkwizycja nie powstała przy
sprzeciwie społecznym. Heretyków postrzegano jako zagrożenie,
więc ci, którzy mieli herezjom zapobiegać, byli aprobowani. Po
drugie, inkwizytorem nie mógł być byle kto. Zostawali nimi
nierzadko wybitni ludzie.
>>>I mordowali przy
aprobacie tlumow. Zgoda. Czy jednak to usprawiedliwienie?
Wybitne jednostki wlasnie dlatego sa wybitne, ze wyrastaja -
takze inteligencja - ponad tlum.
Zatem jesli i tacy mordowali... ech.
W mniejszości byli ci, którzy postępowali haniebnie. Kościół
nie kryje tego faktu, lecz winy pojedynczego niegodziwca nie mogą
obciążać całej instytucji.
>>>Oczywiscie ze moga. SS
jako organizacja (*) nie jest ncizemu winne, wszystkie zbrodnie
popelnili tylko SS-mani?
(*) nie oznacza to, ze porownuje
Kosciol akurat do tej instytucji - chodzi mi tylko o WZMOCNIENIE
argumentu poprzez drastyczne przyklady...
Po trzecie, wyroki nie były niesprawiedliwe. Sąd inkwizycyjny
nie był ideałem, ale wydawał obiektywne wyroki.
>>>Ile PRAWDZIWYCH
czarownic spalil, a ile bylo spalonych nieslusznie?
Faktem jest, ze Inkwizycja uniewinniala - ale trzeba bylo miec
sporo odpornosci na bol, by wytryzmac tortury bez przyzbnania sie
do winy. Przy pewnej dozie szczescia mozna bylo tak doczekac
uniewinnienia.
Za przykład może służyć proces templariuszy, oskarżonych o
odstępstwo przez króla Francji, który chciał zagarnąć ich
majątek. Zostali oni uniewinnieni.
>>>Zaiste, a Jakub de
Molay, wielki mistrz templariuszy, sam spalil sie na stosie? A
zakon rozwiazl sie samoistnie, bo sam siebie oskarzyl o sodomie i
paktowanie z daiblem? Hm... ciekawe...
Nie każdy oskarżony otrzymywał wyrok, nie był także
pozostawiony samemu sobie.
>>>Pewnie ze nie, kat +
pacholkowie umilali mu samotnosc na wieke sposobow. I czest
ofaktycznie wyrk byl niepotrzebny, gdyz podsadny zlosliwie
odwalal kite juz podczas przesluchan...
Nie każdy wyrok oznaczał śmierć, skazywano na banicję, więzienie,
>>>Malo kto przezywal
wiecej jak ROK sredniowiecznego wiezienia...
kary śmierci (rzadko na stosie) stanowią nikły procent.
>>>Jak NIKLY? I mniejsza o
procenty - moze powiesz ilez to TYSIECY ludzi poszlo z dymem?
Po piąte, nie torturowano na skalę masową.
>>>To znaczy?
Tortury były stosowane, jednak dopuszczano je w ówczesnym
prawodawstwie jako metodę śledczą.
>>>czyli mowiac po ludzku
- po aresztowaniu torturowano KAZDEGO podejrzanego, o ile sam od
razu sie do wszystkiego nie przyznal.
Nie mogły jednak prowadzić do okaleczenia, a wymuszone przez
nie zeznania trzeba było powtórzyć dobrowolnie.
>>>Gwarantuje, ze po
zmiazdzeniu ci stopy w hiszpanskim bucie i strzaskaniu kciukow za
pomoca takiej fajnej obreczy ze sruba sam dobrowolnie przyznasz
sie nawet do tego, ze od urodzenia jestes trojglowym psem rasy
sznaucer.
Po szóste, procesy i wyroki za uprawianie czarów nie są tylko
dziełem Inkwizycji.
>>>Wysoki Sadzie, moj
klient popelnik morderstwo - ale czy on jeden zamordowal 5 osob
siekiera? na pewno nie.Dlaczego wnosze o uniewinnienie - jak ci
sie podoba takie rozumowanie?
Ten proceder zaczął podlegać karze dopiero od piętnastego
wieku. Większość stosów płonęła w protestanckich Niemczech
czy Anglii. Wreszcie po siódme, najokrutniejsza była tzw.
Inkwizycja Hiszpańska, na którą Kościół miał ograniczony
wpływ, była bowiem tworem państwowym.
>>>Jak wiadomo Hiszpanie
byli wrednymi buddystami i Koscil nie mial najmniejszych wplywow
i na to panstwo, jak i na krola, noszacego dumnie tytul
"arcykatolickiego wladcy". Dobre. A moze byl tam
rozdzial Kosciola od panstwa? Stalin tez nie mial wplywu na KGB,
bo tam rzadzil przeciez Jezow :)))
Drugą sprawą, o której piszesz, jest nawracanie mieczem.
Chodzi Ci o rycerskie zakony? Owszem, utworzono je do pomocy krzyżowcom
i do obrony zdobytych przez nich ziem, ale podbijanie innych ludów
to część ich własnej polityki, na którą Kościół nie miał
większego wpływu.
>>>Zaiste, wyprawy na
Maurow, Litwinow, Prusow itp. odbywaly sie pod haslem "to
nasz prywatny biznes i wcale nie niesimy im Boga na ostrzach
mieczy".
Weźmy za przykład Krzyżaków. Do Polski przybyli, jak wiadomo,
w roku 1226, gdy nie mieli już za bardzo co robić w Ziemi Świętej.
Od razu zagarnęli Ziemię Chełmińską, a potem pod pretekstem
(podkreślam - pod pretekstem) nawracania Podbili Prusów.
>>>No wlasnie, skoro byl
to pretekst - i wszyscy sie nabrali - to znaczy, ze zaakceptowano
NAWRACANIE MIECZEM. A wredni Krzyzacy nawrocili ich tak, ze zywa
noga nie zostala - ot, wredniaki :)
Wdali się też w konflikt z Litwą o Żmudź, a przecież to państwo
było już chrześcijańskie.
>>>Ale Krzyzacy
twierdzili, ze to tylko pic na wode, bo z gory katolicy a w
srodku poganie, wiec trzeba ich GRUNTOWNIE nawrocic...
Tak wyglądało "nawracanie". Chcieli tylko powiększać
swoje państwo.
>>>Ciesze sie, ze
rozumiesz, iz byl to tylko pretekst dla morderstw i grabiezy. I
wlasnie o to sa pretensje, ze Kosciol nie wzial ich - swoich
rycerzy - za morde, tylko to akceptowal... Dziekuje.
Oskarżasz o to Kościół? To tak, jakbyś oskarżał matkę
Hitlera o drugą wojnę światową, w końcu to ona urodziła
zbrodniarza...
>>>Sorki ale za TAKA
argumentacje to masz u mnie 100 pkt. karnych. No to kogo sie
czepic jak nie Kosciola? Rycerski chrzescijanski zakon, 100%
katolikow w obsadzie, za wiedza i wola krolow (tez nie
muzulmanskich) i kaplanow (chyba nie shinto) mordowali az dudni.
Zaiste, pewnie z poduszczenia Zydow :).
Wymieniasz też temat krucjat. Hasło do ich zapoczątkowania
rzucił papież Urban II, to fakt. Dlaczego jednak to zrobił?
Czy chodziło mu o zabijanie Muzułmanów w imię Boga? Celem
wypraw krzyżowych było odzyskanie Ziemi Świętej z rąk
niewiernych.
>>>Czyli chodzilo o
zabicie muzulmanow w imie Boga. Bo na tym polegalo
"odzyskanie".
Pragnął ponadto pomóc Cesarstwu Bizantyjskiemu, zagrożonemu
przez Turków, a przez to przywrócić jedność Chrześcijaństwa.
>>>czyli wyrznac kupe
muzulmanow rodem z Turcji
Ponadto Muzułmanie zagrażali też Europie i należało sądzić,
że prędzej czy później dojdzie do walki.
>>>Czyli nalezy ich
wyrznac profilaktycznie :).
Zresztą krzyżowcy częto przedkładali własne interesy nad główny
cel wypraw, np podczas jednej z krucjat złupiono Konstantynopol,
niektórzy władcy wyruszali walczyć niezależnie od papieża.
>>>Co nie zmienai faktu, ze to wszystko pod sztandarami
z krzyzem...
Piszesz też, że w czasie wojny kościół patrzył przez palce
na ludobójstwo. Nieprawda. Pius XII jeszcze przed jej wybuchem
podejmował różne pokojowe inicjatywy,
>>>nie tylko on - na
przyklad przyszly Pawel VI, jako nuncjusz papieski, blogoslawil
wojska niemieckie ruszajace do ataku na Rosje (nowa krucjata -
teraz przeciwko komuniznowi)
apelował o powsztrymanie się od wojny, starał się ustrzec
przed nią Włochy, a gdy Alianci w 1944 roku zdobywali Rzym,
doprowadził do ogłoszenia go miastem otwartym, uczynił z niego
azyl dla wielu uchodźców politycznych, w tym Żydów.
>>>... A Schindler ocalil
wielu Zydow. Co nie zmienia faktu, ze konto Niemcow po II wojnie
bylo - ten tego - obsrane. A papiez IMHO MOGL uczynic DUZO
wiecej.
Zarzuca się mu, że pozostał neutralny, jednak zobowiązywały
go do tego Traktaty Laterańskie,
>>>Wiesz, ze ze
zbrodniarzami sie nie paktuje? Wszelkie traktaty z Niemcami itp.
mialy sens tak dlugo jak dlugo Niemcy zachowywali sie jak
cywilizowany narod...
które jego poprzednik zawarł z Mussolinim. Krytycy twierdzą też,
że nie potępił dość ostro prześladowań, zwłaszcza Żydów.
Był jednak przeświadczony, że ostry protest wywoła represje i
potępiał, choć w ogólny sposób, eksterminację ludzi.
>>>Tlumaczac na ludzki
jezyk oficjalna koscielna propagande - cos tam mruczal ale cicho,
zeby nie wkurzac Hitlera i Mussoliniego.
Nie była to najlepsza droga, jednak papież zrobił co mógł.
>>>No to teraz ja zrobie
wszystko co moge w sprawie AIDS: "ludzie, nie chorujcie na
to bo umrzecie". Teraz mam juz czyste sumienie :).
Jeżeli to Cię nie przekonuje, pomyśl, co sam jeden Ojciec Święty
mógł zrobić Hitlerowi, którego bały się największe światowe
mocarstwa!? Wezwać wiernych do powstania zbrojnego? Byłoby to
bez sensu.
>>Wbrew pozorom gdyby TWARDO
oswiadczyl, ze ZADEN katolik nie moze przylozyc reki do genocydu,
to wystarczy pomuslec ilu katolikow sluzylo w niemieckiej (i nie
tylko) armii.
Z konkwistadorami było podobnie jak z zakonami. Nikt nie mówił
im:
"Idźcie i zabijacie podbite ludy".
>>>Wprawdzie w Biblii cos
pisze o czynieniu sobie ziemi posluszna i braniu niewolnikow z
okolicznych narodow itp. ale faktycznie, rozkazu "idzcie i
mordujcie kogo sie da" na pismie nie dostali. Stalin tez
nigdy nie wydal na pismie rozkazu np. rozpoczecia czystek... Za
cwany byl.
Sami tak czynili dla władzy i bogactw.
>>>Dobra, dobra - a kto
zgarnial wiekszosc kasy? "Krolowie z Bozej laski". A
klasztory i misje w koloniach to kto stawial? Animisci czy
ateisci?
Zresztą to nie Kościół, a królowie wysyłali wyprawy mające
na celu dotarcie do nowych źródeł bogactwa.
>>>A ze krolem nie mozna
bylo zostac bez blogoslawienstwa papieza - to nic nie znaczy.
Konsekwencją odkryć geograficznych stał się rozwój
niewolnictwa (o tych niewolników Ci chodziło?).
>>>TO znaczy jak tylko
odkryto Ameryke, to miliony Murzymow przyplynely do Uroipy z
pokorn proba o wyslanie ich do pracy na tamtejszch plantacja? Ole
:)
I pomyśl: kto chciał mieć niewolników? Papież, biskupi, księża
czy konkwistadorzy do pracy na nowych terenach?
>>>Pomysl - kto korzystak
z owocow ich pracy? Kto za zloto Montezumy stawial swiatynie i
kazal robic zlote monstracje? Ani chybi protestanci.
Widzisz więc, że choć Kościół nie jest idealnie "czystą"
instytucją, nie można go sądzić z dzisiejszej perspektywy.
>>>Oczywiscie trzeba brac
pewna poprawke - ale czy to znaczy, ze DZIS nie mozna mowic, iz
WOWCZAS uczynil WIELE zla - nawet jesli wtedy wydawalo sie to
moralnie czyste?
Przez wieki zmieniała się mentalność tworzących go ludzi.
>>>Ale trupy smierdza tak
samo jak w XI wieku...
Na koniec kilka słów o Twoich poglądach na temat aborcji i
antykoncepcji. Piszesz o brakach w edukacji seksualnej ( owszem,
to złe zjawisko) a także o środkach antykoncepcyjnych. Jeżeli,
jak piszesz, Polak z małej miejscowości nie może sobie pozwolić
na zakup prezerwatywy, to z pewnością nie ma też pieniędzy na
utrzymanie dziecka.
>>>jak go nie stac na
wydanie powiedzmy 10 zl na srodki antykoncepcyjne to i pewnie na
dziecko nie znajdzie
A więc według Ciebie ktoś myśli tak: "Chcę się kochać,
ale nie mam pieniędzy na prezerwatywę, a co tam, jak będzie
bachor, to się go usunie".
>>>Moim zdaniem ktos myli
tak "chce sie kochac ale nie chce zeby wskutek tego bylo
dziecko, ktore porzuce w bramie, oddam do domu dziecka albo
bedzie zylo w biedzie przez cale zycie". I dlatego chce
kupic te prezerwatywe...
Może lepiej pomyśleć: "Chcę się kochać, ale może z
tego być dziecko,a ja nie mam pieniędzy na prezerwatywę, ani
tym bardziej na nie, więc tego nie zrobię".
>>>Tak jest, szklanke wody
zamiast. Albo zostac ksiedzem i po problemi (??? akurat...)
Nie podoba Ci się, że owe środki są trudno dostępne.
>>>Oczywiscie ze mi sie to
nie podoba, gdyz powinny byc dostepne dla KAZDEGO kto chce ich
uzyc
Przecież są szkodliwe dla zdrowia i nie zawsze skuteczne.
>>>SZKODLIWE??? Geeezzz -
wszstko jest w JAKIS sposob szkodliwe., W kosciele mozesz np.
soie przeziebic a stojacy obok moze miec gruzlice. A w pojemniku
z woda swiecona - tam sie maczaja setki rak... wiesz jaka tam
jest flora bakteryjna?! Co to za glupi argument?! Szkodliwe...
chyba na glowe...
A ze nie zawsze skuteczne - jedyna skuteczna w 100% forma
antykoncepcji jest 100% celibat przez cale zycie. ja na to nie
ide.
Jedyny pewny środek to wstrzemięźliwość.
>>>Tak jest. Ale za 100
lat pozostana tylko ruiny po naszej cywilizacji - bo jak wszscy
slubuja wstrzemiezliwosc, to - wymrzemy w drugim pokoleniu.
O aborcji powiem tylko, że to morderstwo
>>>A szanowny pan jest ZA
czy przeciw karze smierci? Bo jak za - to to tez jest
MORDERSTWO...
Ponadto zwracam tez uwage, ze w obowiazujacym w Polsce kodeksie
karnym aborcja morderstwem nie jest. Zaetem MOZESZ (masz prawo)
uwazac ja za MORDERSTWO. Tak samo mozesz uwazac, ze Ziemia jest
plaska. Ale pamietaj o tym, ze inni MOGA uwazac INACZEJ i NIE
WOLNO im TEGO zakazywac w jakikolwiek sposob
(Nic więcej, bo Szanownego Gospodarza owego maga już to
denerwuje).Serdecznie pozdrawiam
Przynudzał:
Donald (maila brak:( )
Mam nadzieję, że ten art wyjaśni Radcliffowi i paru innym
osobom niektóre "ciemne plamy" z historii Kościoła.
Niektóre argumenty przedstawiłem w oparciu o tygodnik
"Droga" i Encyklopedię Papieży.
>>>Co widac, slychac,
czuc. Bez urazy i zlosliwosci - wiadomo, ze autorzy tych zrodel
uczynili ile mogli by wybielic i umniejszyc dawne grzeszki. Wcale
sie nie dziwie i nie mam za zle - to bardzo ludzkie. Wystarczy
poczytac jak Rosjanie widza 17.09.1939 :). Co jednak nie znaczy,
ze JA musze wierzyc we wszystko co napisze.
To znaczy NA RAZIE nie MUSZE.
Ciekawe co bedzie za lat 10...