SŁOŃCE
Świtało. Słońce zdyszane pędem wyleciało na niebo, i z
miejsca zaczęło się tłumaczyć i przepraszać za spóźnienie.
Na próżno. Dobrotliwy Bóg sięgnął do wyłącznika i słońce
w połowie słowa zgasło.
Zdziwieni ludzie spojrzeli w czarne niebo. Po chwili wzruszyli
ramionami i powrócili do przerwanych zajęć, przedtem zapalając
światła w domach, samochodach i na ulicach, nie zapominając też
o zapaleniu papierosów i podpaleniu schronisk dla uchodźców różnych
nacji.
Ale apokalipsa wbrew oczekiwaniom nie nadchodziła.
Rządy wszystkich państw podjęły odpowiednie kroki w celu załagodzenia
wynikłych z tego powodu niedogodności. O ponad połowę obniżono
ceny prądu i gazu, oraz wszelkiej maści osprzętu grzewczego i
oświetleniowego, co znacznie wpłynęło na ceny owoców i
warzyw, które ostatecznie stały się niewiele droższe niż dotąd.
Ludzie powoli przyzwyczaili się do braku słońca. Następne
pokolenia, które słońce znały tylko z opowiadań i telewizji,
w ogóle nie zwracały na ten fakt uwagi. W zaledwie dwieście
trzydzieści trzy lata później ludzkość zupełnie zapomniała
o tym, że kiedyś istniało coś takiego, jak słońce. Kolejne
generacje rodziły się i umierały przy wtórze rytmicznie
pojawiającego się księżyca. Wreszcie jednak dobrotliwy Bóg
zdecydował się włączyć słońce ponownie, uznawszy, że kara
dobiegła końca.
Pstryk.
Słońce znów rozbłysło na niebie. Zdziwieni ludzie spojrzeli
w błękitne niebo. Po chwili wzruszyli ramionami i powrócili do
przerwanych zajęć, gasząc uprzednio światła w domach,
samochodach i na ulicach, nie zapominając też o zgaszeniu
papierosów i resztek zgliszcz pozostałych po schroniskach dla
uchodźców różnych nacji.
Nagle rozległo się głośne skwierczenie i narastające
trzaski.
Słońce zamigotało i przygasło.
W chwilę później wybuchło.
Fala uderzeniowa rozniosła Ziemię w pył.
Poczerniałe ludzkie czaszki i inne śmieci delikatnie osadzały
się na pobliskich planetach.
Cisza.
Oniemiały, jak zwykle dobrotliwy Bóg patrzył na to dzieło
zniszczenia, nie mogąc uwierzyć w to, co widzi. Doskonale
wiedział, dlaczego tak się stało. Po prostu krótkie spięcie
w przestarzałej instalacji elektrycznej.
Powinien był pamiętać o tym, żeby oddać słońce do przeglądu.
schari