Najwyzszy czas na druga czesc mojego arta. W dzisiejszej czesci opowiem wam o drukarkach, skanerach, overclockingu i jak mi starczy miejsca to tez o innych rzeczach ze swiata naszych ukochnaych komputerow. A jak nie starczy miejsca to moze jak sie nie rozleniwie napisze 3cia czesc artykulu - tak latwo sie mnie nie pozbedziecie he, he...
Wogole zacznijmy od zrodel. Jesli chodzi o Texty w AM to (cyt. z regulaminu) "kacik ten powstal glownie z mysla o komputerach, ale - nie zamykajmy sobie horyzontow!" i spoko. Zgadzam sie. Ostatnio jednak przestal on mowic o komputerach a zaczal o tych "innych." Co prawda jest cos niecos o sofcie, np. IRC, czy swieta wojan Linuch vs. Winda, ale o hardware jest niewiele. Czas wiec dolaczyc cos do tego.
Drukarki i sknaery to tzw. urzadzenia peryferyjne, czyli jakby "dodatkowe," ale i bez nich nasza maszyna bedzie dzialac.
Gdy mamy juz PC zaczynamy powoli zdawac sobie sprawe, ze fajnie by bylo pokazac komus wyniki naszej pracy i to nie konieczne wirtualne. W zasadzie z "golego" kompa nie mozna zbyt wiele zaprezezntowac (chyba ze przez modem) potrzeba nam wiec czegos... czegos takiego jak... drukarka!
Tak to ona pozwala nam przekazac nasza prace na format absolutnie akceptowany i mozliwy do odczytania na kazdym sprzecie, czyli kartke :).
Mozna za jej pomoca na przyklad zaprezentowac fajne wypracowanie (estetyka - 6), czy druknac koledze wlasnej roboty kartke urodzinowa. Jest ona tez potrzebna zalatanym bywalcom internetu, ktorzy nie moga taszczyc za soba komputera, a chca sie dowiedziec co slychac w szerokim swiecie.
Oczywiscie do tych czynnosci sa potrzebne co najmniej 3 rzeczy:
-(ustawowa) odrobina rozumu. Niektorzy maja wiecej szczescia, ale to juz inna para kaloszy...
-troche talentu. Jezeli ci natura go poskapila to pozostaje tylko cwiczyc!
-drukarka. No tak. Prawie zapomnial bym o najwazniejszym. Sorki; juz sie biore za nadrabianie tego.
1. Drukarki. Wiemy do czego sluza, a teraz jak dzialaja i ich podstawowe parametry.
Dziela sie ze wzgledu na metode druku,
sposob komunikacji z komputerem, i parametry zwiazane z praca np. rozdzielke, szybkosc, glosnosc, wbudowane czcionki i obslugiwane wymiary papieru.
a) metody druku. Mimo, ze naukowcy wciaz wynajduja nowe "rewelacyjne" to przym wioda 3 (i tu znowu rozdrobnienie na podpunkty (od najdrozszej) :)
-laserowa. Oglednie mowiac w procesie tworzenia strony bierze udzial laser. proces przebiega w bardzo wysokiej temperaturze. Elementami tworzacymi sa tu walec i toner, i to one sa wymienne w razie zuzycia (mozna je rowniez regenerowac).
W efekcie uzyskujemy "wiecznotrwaly" druk.
Drukarki te cechuje najwyzsza jakosc i szybkosc pracy. Sa one ciche; znajduja zastosowanie w biurach i firmach reklamowych zajmujacych sie intrensywnie grafika na duza skale.
Jedynym zgrzytem powstrzymujacym mnie przed kupnem sobie takiej to fakt, ze za takie cudenko w wersji podstawowej trzeba wylozyc rownowartosc sredniej krajowej.
-atramentowa. Zdecydowanie srebrny medal w kategorii jakosc, zloty w kategorii cenowej. Nie da sie tego juz powiedziec o kosztach eksploatacji, ktore sa prawdziwa udreczka portfela. Wada jest takze rozmazywanie sie efektow naszej pracy pod wplywem wody. Wolna praca to rowniez jedna z niewielu wad tych urzadzen.
Druk uzyskuje sie poprzez dozowanie w odpowiedniej ilosci atramentu przez dysze (stad nazwa "plujki"). Kolory uzyskuje sie poprzez mieszanie 3 barw skladowych. Za kazdym razem musimy chwilke powstrzymac nasz entuzjazm do ogladania wynikow naszej pracy, az do czasu gdy tusz juz zaschnie na kartce.
Podobnie jak przy laserowkach druk mozna przeprowadzac na folii, papierze oraz tworzyc wlasne naklejki. Elementem wymiennym sa cartidge z atramentem. Dosyc ciche, a w drozszych modelach dorownuj predkoscia laserowkom. Najtansze drukarki juz za jedyne 250 zl.
-iglowa. Cus takiego tkwi w kasach fiskalnych, ktore to swoje wady i zalety (sa takie?) otrzymaly po starszych braciach jakimi sa drukarki iglowe. Drukuja poprzez dociskanie igielek przez kalke, ktore w odpowiedniej kombinacji z takich "." punkcikow potrafia zmajstrowac litere. Niby sprytne ale bardzo prymitywne. Material drukujacy wytrzymuje bardzo dlugo.
Jakosc - rzuc okiem tylko na paragon - jest to typowy druk 9-iglowy (9 punkcikow tworzy znak), ale alternatywa sa juz drukarki 25 iglowe. Wykorzystuje sie je wszedzie tam, gdzie zalezy na szybkosci. Potrafia tez stukac na papierze przebitkowym uzyskuja jednioczesnie do 5 kopii. Sa tanie w eksploatacji, ale halasuja jak sto diablow. Drogi jest sam zaku takiego sprzetu - to 500 zl za najtansza rzecholade 9 iglowa.
Sa takze drukarki roztetkowe, dzialajace na zasadzie podobnej do maszyny do pisania; diodowe, czyli cieklokrystalicze (LCD) i d. termiczne, ktorymi nie bedziemy sie szerzej zajmowac.
b) Mowiac sposob komunikacji z komputerem mozna sobie pomyslec po prostu kabel. Ja mialem tu na mysli port, przez ktory podlacza sie drukarke. Z uwagi na to, ze z reguly drukarki nie komunikuja sie z komputerem na podczerwien na placu boju zostaja porty LPT1 i USB.
-LPT, czyli port rownolegly jest dosc stary i ustandaryzowany, jednak transfer danych nie nalezy do nakwiekszych. Urzadzenia podlacza sie przy wylaczonym sprzecie. Obsluguje on rowniez starsze modele skanerow, gdzie drukarke podlacza sie do skanera i mozna drukowac bezposrednio - jak ksero. Port wymaga od urzadzenia osobnego zrodla zasilania, gdyz przekazuje on tylko sygnal.
-USB (Uniwersal Serial Bus - kto zna angielski niech poglowkuje :) to termin ktory ostatnio w tempie Tsunami zaczal zdobywac swiat. Wydaje sie, ze jest to port wrecz idealny (i dobrze sie wydaje). Po pierwsze urzadzenia nie wymagaja zewnetrznego zrodla pradu, poniewaz dostarcza go USB. Po wtore peryferie moga byc podlaczane podczas pracy bez zadnych zgrzytow i piskow ze strony glosniczka systemowego. Po trzecie jest diablo szybki (12 Mbit/s). I na koniec podlaczone do niego urzadzenie (np.: drukarka) zostanie wykryte natychmiast po wlaczeniu kompa, poniewaz piekny Bill :) popiera USB w swoich okienkach.
Warto wiec zainwestowac w USB, poniewaz jest to krok w przyszlosc.
Jesli o jakosci drukarek mowic to o rozdzielczosci trzeba wspomniec. Jest to ilosc punktow z ktorych sklada sie drukowany obraz. Im wiecej, tym jest dokladniejszy. Obecne wielkosci sa podawane w dpi, czyli punktach na cal, np.:
600x300 dpi to 600 pkt. na cal dlugosci i 300 szer.; pozwala uzyskac dobra jakosc textu i podtawowych grafik
600x600 standard do pracy w domu, choc ostatnio wypiera go coraz tanszy
1200x600, ktore oferuje wierniejsze odwzorowanie ksztaltow i kolorow
1200x1200 i wieksze (profesionalne) wiaza sie z poprawa jakosci i zlozonosci rysunku.
Akceptowane formaty papieru to zwykle od pocztowkowego do A4 lub lepiej.
Czcionki obslugiwane w standardzie to zwykle popularna "masowka," czyli Times New Roman, Arial i Courier New.
Drukarki naogol sa ciche. W koncu nie moga uprzykrzac nam zycia w codziennej eksploatacji. Niechlubny wyjatek stanowia tu "iglowki" :(.
Co do wyboru jest to proceder skomplikowany i radze dobrze sie zastanowic, bo konkurencja rynkowa podsuwa nam - konsumentom - same udogodnienia. Oznacza to, ze mozemy wybrac co kto lubi i co kto woli. Znana jest w koncu opinia "expertow", ze jeden woli brunetke, drugi bladynke, a trzeci obie (albo ruda :)))
2. Skanery. Po omowieniu podstawowych zagadnien graficznych ta czesc artykulu bedzie o wiele skromniejsza. Uff.... cale szczescie.
Skanery podlacza sie do PeCeta przez takie same porty jak drukarki. Pracuja one rowniez w rozdzielnosciach dpi typowych dla drukarek, co jest zrozumiale, bo urzadzenia te zgodne pod wzgledem rozdzielnosci maksymalnie wykorzystaja swoje mozliwosci (ale mi sie rymnelo :) .
Glowna roznica polega na tym, ze skaner sluzy do wprowadzania danych (jest urzadzeniem wejsciowym), a drukarka sluzy do prezentacji wynikow (logicznie rzecz biorac jest urzadzeniem wyjsciowym).
Skaner dane odczytywane przez diody traktuje jak obiekty graficzne, jednak dzieki odpowiedniemu oprogramowaniu OCR potrafi rowniez rozpoznawac teks, i tym samym przygotowac go do wygodnej edycji w edytorze tekstow. Jaka to wygoda. Nie trzeba juz przepisywac po kilkanscie stron pracy, ktora wykasowalo sie z dysku, bo nie byla juz potrzebna, bo mozna zeskanowac stara.
Wada programow OCR (nie skanera) jest rozna ich skutecznosc. Nie zwasze litera zostanie poprawnie rozpoznana, a i polskie "ogonki" sprawiaja wiele problemow. mimo tego "umiejetnosc" rozpoznawania teksu bardzo dodaje na funkcjonalniosci naszym pecetom.
mozliwe jest takze wczytanie grafiki i tam edytowanie jej, np.; zdjec. efekty sa zalezne od rozdzielnosci.
WAZNA RZECZ dotyczacza rozdzielnosci.
Przy zakupie nowego skanera ulubionym chwytem marketingowym producentow jest podawanie na pudelkach i chwalenie sie rozdzielnoscia interpolowana. Jest to rozdzielnosc programowa nie majaca zwiazku z rzeczywista rozdzielka optyczna. R. interpolowa jest uzyskiwana poprzez wyciaganie sredniej barwy skladowej z dwoch sasiedni punktow (pikseli) i potrafi dojsc ona nawet do 19.200 dpi!
Przy kupnie nalezy sie bezwzglednie sugerowac rozdzielnoscia optyczna, bo inaczej , mozna sie niezle nadziac.
Obecnie stosowane skanery to skanery plaskie; dawniej niezwykle popularne byly skanery reczne. skan polegal na chwyceniu tego w dlon i przesuwaniu kilkakrotnie nad teksem. Odczyt taki sprzyjal powstawaniu bledow i byl mizernej jakosci.
Saknery przetwarzaja kolory "rodrabniajac" kazdy kolor na 3 barwy sladowe (chyba niebieska, zolta, czerwona). Czyni to w cyklach zwanych przebiegami. Przebiegi sa 3 (jest po koloei interpretowana kazda barwa skladowa koloru), lub 1 (kolory zapisywane od razu). Szybsze, nowsze i wydajniejsze (takze wolniej sie zuzywaja) sa skanery 1 przebiegowe i te warto wybrac.
To tyle o skanerach i drukarkach. I znow nie stanelo miejsca na overclocking, ale za to cala 3 czesc bedzie o zasadach i wlasciwym KRECENIU.
Jest to temat raczej dla bardziej zaawansowanych w obyciu z PC. Jezeli ktos nie jest w temacie to nie radze zabaw. Jak wam zalezy to przeczytajcie czesc 3, spoko przemyslcie, doczytajcie jescze, a wtedy mozecie sie powoli brac za temat. Bo tak jak zapalki w reku dziecka to pozar, tak dobry Tweaker w reku poczatkujacego (ang. begginer) to tez dym :).
"Hej chlopcy, gasnice w dlon! (chyle czola przed paniami ;)"