Sorry za przekleństwo już w tytule, ale taka jest chyba Twoja reakcja, gdy widzisz następny txt o polityce. {Skąd wiedziałeś?! :)} Już się zastanawiasz - ostrzyć język (jestem lewicowcem), popierać (nie lubię komuchów, nie lubię OBECNEGO AWS), śmiać się (jestem za AWS i claffym Maniusiem).

To będzie obiektywny txt. Przynajmniej takie były założenia. :) Bo mi nie odpowiada ani władza komunistów (well - pseudo), ani całego zgromadzenia SOP (Świętsi Od Papieża). Ale na kogo ja mam, obiektywnie patrząc, stawiać? Cóż, jeśli już bym musiał, to na SLD. Doszło do takiego burdelu w polityce, że bardziej ufam komunistom, niż katolikom!

Pseudokomunistom. I Pseudokatolikom. Co to za katolik z np. Krzaklewskiego? Po trupach do celu, innym kłody pod nogi, podajemy go do sądu, dowody się skądś wytrzaśnie, aaa!!! No i ile Krzaklewski dostał na kampanię wyborczą??? Katolik by to oddał na cele charytatywne. Coś to pojęcie się zdezaktualizowało.

Tylko, czy... SLD poprowadzi Polskę lepiej od obecnego rządu? Wg ostatnich sondarzy, gdyby wybory parlamentarne odbyłyby się w grudniu 2000, SLD otrzymałaby 50% głosów. Tylko czy za cztery lata tych 50% nie będzie miała AWS? Czy ludzie znów napalą się na obietnice partii posiadająciej mniejszość w parlamencie (czyli będzie to AWS) i znowu oni dojdą do władzy? Czy tak, na zmianę, ma być co cztery lata?

Nie.

Ale na to to my sobie chyba jeszcze poczekamy...

Wooward

PS: Nie mam zamiaru wdawać się głębiej w dyskusje polityczne, więc maila nie podawaj