*** Wywiad z Eldem ***


Wielu czytelników interesuje się postaciami redaktorów CDA: co robią, co lubią, jakie są ich ulubione recenzje. Dlatego też poprosiłem Elda, czy nie zechciałby powiedzieć paru słów o sobie [za co Mu, w imieniu swoim i Czytelników, serdecznie dziękuję:)]. A dlaczego Elda? Stali czytelnicy kącika muzycznego dobrze wiedzą, że ksywka "Eld" pojawia się prawie pod połową tekstów. Wkład Elda w rozwój kącika jest tak duży, że pewnym nietaktem byłoby nie napisanie paru słów o nim.


1. Od kiedy pracujesz w CDA?

Coś koło 3 lat.

2. Jaka była Twoja pierwsza recenzja?

Chyba któraś część NBA Live.

3. Jakie są Twoje ulubione gry?

Menadżery, shootery, sportówki.

4. Czy praca w CDA sprawia Ci satysfakcję?

Zaskoczę Cię: NIE! A jeśli już to sporadycznie (vide ostatnio Rune, No One Lives Forever, NHL). Nie może być mowy o satysfakcji, gdy pisze się o tak samo wyglądającej grze jak miliony innych i dostaje się za to śmiesznie małe pieniądze. Bez motywacji nie ma satysfakcji. Za to ogromną satysfakcję sprawia mi pisanie o muzyce do Masterful Maga'zine.

5. Od pewnego czasu czytelnicy CDA mogli zauważyć, że zacząłeś "bawić się" ksywkami. Co one znaczą, skąd się wzięły? O ile dobrze się orientuję, to eld i ulver mają związek ze skandynawską mitologią.

To nie jest tak, że zacząłem się bawić. Po prostu pewnym ludziom nie podobało się, iż po mojej ksywce dopisuję "now play'e", czyli to co słuchałem podczas pisania recenzji. Polska jest krajem nie tolerancyjnym i kościelnym (czytaj na adres redakcji przychodziły groźby od panów w czerni), więc się tym ZAKAZEM pisania "now play'ów" ostro wkurzyłem i postanowiłem zmienić sobie ksywkę. To był pierwszy powód, a drugi to fakt, iż Eld mi się trochę znudził i nie tylko... bo Eld to "ogień" po staroislandzku. Jest to oczywiście także tytuł płyty norweskiego Enslaved, którego wielbię i ksywka stąd się wzięła. Była krótka i łatwa do zapamiętania. Potem na jeden numer wybrałem sobie Einherjer (oznacza to wojownika Odyna), lecz stwierdziłem że jest zbyt skomplikowany i za trudny do wymówienia. Narodził się zatem Ulver i Bambino de Bodom. Ulver to po norwesku wilki (liczba mnoga!) i nazwa jednej z ciekawszych kapel, która aktualnie nie ma nic wspólnego z metalem, lecz gra muzykę elektroniczną. Nie podoba mi się wprawdzie ich nowe oblicze, ale cztery pierwsze płyty uwielbiam i to jest mój hołd dla ich geniuszu. Wreszcie Bambino de Bodom to włoskie tłumaczenie (w liczbie tym razem pojedynczej w przeciwieństwie do oryginału) nazwy jednej z moich ulubionych kapel Children Of Bodom. Znalazłem to wśród podziękowań we wkładce do ostatniego albumu In Flames i zdrowo się z tego uśmiałem, więc postanowiłem tak podpisywać recenzje sportówek oraz mniej poważnych gier. Uff...

6. Wspomniałeś już, że piszesz teksty do Masterful Maga'zine. Czy to jest jedyne miejsce [prócz CDA], gdzie możemy zobaczyć Twoje teksty?

Teraz już tak. Wcześniej pisałem także do Emblamed Webzine i Rock I Metal Po Polsku. Obecnie nie mam na to czasu.

7. Już kilka razy w tym wywiadzie padło słowo [a właściwie dwa;)] "Masterful Maga'zine". Chyba najwyższy czas powiedzieć czytelnikom, co to właściwie jest.

Hmmm... Właściwie to są to dwie różne sprawy. Z początku Masterful powstawał w wersji papierowej, w tej chwili praktycznie jest to tylko wersja elektroniczna dostępna pod adresem www.masterful.art.pl. A czym jest? Webzine'm dotyczącym muzyki death i black. Znajdziecie tam newsy (praktycznie co dzień je aktualizuję), recenzje, wywiady, linki, terminy koncertów etc. Ekipa składająca się na Masterfula to sześć osób, w tym znany z pisma Morbid Noizz Marcin Hilarowicz. A zresztą co ja będę Wam tłumaczył? Sami zajrzyjcie pod wskazany adres, a przekonacie się, że jesteśmy najlepszym webzine'm na świecie ;)

8. Nie da się nie zauważyć Twojej fascynacji Skandynawią. Od czego się zaczęła, ile czasu trwa, w czym się przejawia [muzyka, literatura, filmy itp.]?

Zaczęła się chyba od tego samego momentu co u wszystkich, czyli od wydania przez Darkthrone "A Blaze In The Northern Sky" dziesięć lat temu. Wcześniej sam podśmiewałem się twórczości Darkthrone, Old Funeral czy Cadaver. Kim byli bowiem Norwegowie przy Szwedach? Nikim, aż tu nagle Darkthrone wydaje swój drugi album i zaczął się wysyp kapelek siejących zniszczenia, a przy okazji wychwalających Odyna. I siłą rzeczy zacząłem się interesować o czym tam chłopaki śpiewają i dlaczego przebierają się w takie śmieszne ciuszki. Jak się przejawia moje zainteresowania? Oczywiście głównie muzycznie (black/viking metal oraz skandynawski folk), a także czytam wszystko co pojawi się w księgarniach, a dotyczy Winkingów. Filmów nie oglądam, gdyż wypaczają one obraz Skandynawii.

9. Jak inni reagują na Twoje zainteresowanie "północą"? Udało Ci się kogoś nim zarazić [oprócz mnie;-))]?

Pewnie tak, ale szczegółów nie jestem w stanie podać. Zresztą nikogo nie molestuję w tym temacie. Wolę swoje zainteresowania pozostawić dla siebie, podobną filozofię wyznaję w dziedzinie religi. Niech każdy wierzy w co chce, to jego sprawa.

10. Wspomniałeś, że Twoim głównym zainteresowaniem jest skandynawska muzyka. Jaki rodzaj preferujesz? Czy wszystko, co skandynawskie, przyjmujesz bezkrytycznie?

To zależy od humoru. Słucham z równą przyjemnością czystego norweskiego blacku jak Darkthrone, Gorgoroth czy Taake, jak i awangardowego blacku jak Arcturus, Fleuerty, Solefald. Ze szwedzkiej muzy jednakowo kocham oldschoolowe granie reprezentowane przez Grave, Entombed, Merciless, Egde Of Sanity, Crypt Of Kerberos, Furbowl etc. jak i melodyjny death metal pokroju In Flames, Unmoored, Gardenian, Eventide... Z fińskich hord uwielbiam black metalowy Enochian Crescent, Thyrane czy Faerghail, ale lubię także klimatyczne kapelki w stylu Sentenced, Amorphis, Throes Of Dawn itd. Bardzo lubię folk reprezentowany przez chociażby Otyg, Tenhi, Falkenbach i Storm. Czy wszystko przyjmuję bezkrytycznie? Oczywiście, że nie. W Skandynawii też się gra czasem kiepsko. Jako przykład niech posłużą Ildjarn, Fall Of The Leafe, Fatal Embrance. Są to jednak wyjątki.

11. Czy są jakieś zespoły, które szczególnie mógłbyś polecić Czytelnikom AM?

Ha ha ha! Musiałbym w tym miejscu wypisać z 500 zespołów! Za długo by wymieniać... Co najwyżej mogę powiedzieć co ostatnio siedzi najczęściej w mojej wieży: Seth, Drawn, Green Carnation, Panzerchrist, Krisiun, Vintersorg, Unmoored, Thy Primordial, Manegarm, Children Of Bodom... To są moje ostatnie typy.

12. Dzisiaj jesteś tym, z którym się wywiad przeprowadza. Czy kiedyś sam prowadziłeś wywiad/rozmawiałeś z gwiazdą muzyki skandynawskiej?

Wywiad przeprowadziłem jeden, z Forest Of Impaled. Żałuję, ale nie mam po prostu czasu na przygotowywanie pytań. Natomiast co do rozmawiania to i owszem zdarzały się, na żywo i via mail. Wymienię tu np. Samotha (Emperor), Dana Swano, cała Anathema, Johan Edlund z Tiamat, Vintersorg... sporo tego było, bo jednak sieć daje niesamowite możliwości ;)))

13. Możesz coś dokładniej powiedzieć o Twoich rozmówcach? Jacy oni są na codzień? Bo słuchając ich wokalu ma się wrażenie, jakby byli sługami szatana;).

Przyznam się, że sam byłem wielokrotnie zaskoczony tym jacy ci ludzie są prywatnie. Spodziwałem się czegoś zupełnie innego, a tymczasem nawet wielcy, norwescy blackmetalowcy to zwykli normalni ludzie. W zasadzie tylko Trym (pałker Emperor oraz Zyklon) odpowiada mitowi prawdziwego blackmetalowca. Wokół niego temperatura obniża się o kilka stopni ;). To co prezentują na scenie to tylko image, który pasuje do muzyki. To wszystko, poza nią są CAŁKOWICIE normalni. No prawie, nie lubię kolesi z Amorphis za to jacy są na codzień.

14. Jaki jest Twój stosunek do muzyki nieskandynawskiej?

Nie ma znaczenia skąd pochodzi zespół, jeśli tylko prezentuje odpowiedni poziom. Kocham francuski Seth, brazylijski Krisiun, włoską Opera IX, holenderskich Phlebotomized czy Gorefest itd. Zdolne kapele są wszędzie, ale miejsce urodzenia słychać od pierwszych taktów, a ja jestem fanatykiem północnego stylu grania i chyba już tak pozostanie ;).

15. Również w Polsce rozwija się scena "cięzkometalowa". Daleko nam do Norwegów, Finów? Może są jakieś "perełki"?

Rozwija się??? ROTFL!!! Od 10 lat jesteśmy na samym szczycie! W death metalu Polska nie ma sobie równych, bo wystarczy rzucić takimi nazwami jak Trauma, Vader, Decapitated, Yattering, Dies Irae czy Devilyn. Nikt nie ma tak silnej sceny death metalowej. Z kolei Behemoth rządzi wśród kapel grających post black, Lux Occulta nie ma sobie równych pośród "dziwnograjów", a Besatt to oczywiście światowa czołówka prawdziwego black metalu. Mamy też wiele zdolnych debiutantów jak Misteria czy Witchmaster, a zatem możemy się tylko cieszyć. Problem w tym, że środowisko jest zżerane przez zazdrość i brak funduszy.

16. Czy mógłbyś nieco przybliżyć Czytelnikom skandynawską mitologię? Czy ma ona jakiś wpływ na ich muzykę, teksty?

Ufff... to zadanie ponad moje siły, bo na pisanie książki to niestety nie mam czasu. Nie da się opowiedzieć w skrócie mitologii nordyckiej ;). A co do muzyki to ma ona wpływ dość duży. Aby daleko nie szukać wymienię tutaj zespoły, które wplatają w swoją twórczość elementy folku i garściami inspirację do tekstów: Borknagar, Storm, Amorphis, Tenhi, Thundra, Otyg, Vintersorg, Manegarm, Forlorn, Einherjer, Satyricon, Ulver, Thyrfing, Windir, Darkwoods My Betrothed, Finntroll, Isengard... i pewnie jeszcze z 10 000 innych, ale wymienić je jednym tchem jest niezmiernie trudno. Za to mogę opowiedzieć zabawną historyjką o bądź co bądź kultowym Storm. Zespół ten cieszy się ogromnym szacunkiem, a mało kto wie, że piosenki z "Nordavind" to nic innego niż utwory jakie dzieci się uczą w norweskich szkołach na lekcjach muzyki. Fenriz i Satyr tylko przerobili je z lekka dodając gitary i perkusję.

17. Czy mógłbyś krótko powiedzieć, czym się różni północny metal od np. Offspringa czy Metalliki? Co jest w nim takiego wyjątkowego?

Czym się różni? To przecież słychać na pierwszy rzut ucha. Chociaż najpierw zaznaczę, że Offspring czy Metallika to NIE JEST metal. Skandynawowie grają po prostu melodyjnie, klimatycznie, są znakomicie wyszkoleni technicznie, mają inteligentne teksty i z małymi wyjątkami nie myślą tylko i wyłącznie o kasie jak to robią amerykańce. Kolesie z Metalliki musieliby do końca życia po 24 godziny na dobę grać, aby osiągnąć taki poziom jaki reprezentuje Children Of Bodom, In Flames czy Soilwork. Na razie to mogą co najwyżej za Szwedami czy Finami nosić gitary, ale jak wszyscy wiemy wolą procesować się z Napsterem (bo kurwa każdy z nich ma 10 samolotów i dalej im mało). A co jest w tej muzyce wyjątkowego? Posłuchaj Arcturusa "La Masquerade Infernale", a zrozumiesz...

18. Co sądzisz o tolerancji w muzyce. Jak się zachowujesz, gdy ktoś obraża Twój ulubiony zespół?

W zasadzie to spływa to po mnie jak po kaczce. Wiem, że mówią to ludzie, którzy nie znają się na muzyce, a zresztą sam nie jestem tolerancyjny. Nie uznaję tego całego chłamu lecącego na MTV, pedalskich boys bandów, lukrowych laseczek, zniewieściałych kapel heavy i power metalowych... Może gdybym był bardziej przystępnym facetem, to miałbym zdrowie aby każdemu tłumaczyć na czym polega ta muzyka, o co w niej chodzi, ale raczej nie należę do ludzi rozmownych, więc nie chce mi się każdemu laikowi tłumaczyć jak genialna jest moja muzyka.

19. Czy chciałbyś coś jeszcze powiedzieć Czytelnikom?

Hmmm... nie będę zbyt oryginalny. Dajcie szansę metalowi, posłuchajcie go, ale nie tak jak się słucha to gówno w MTV. Usiądzie wygodnie, zgaście światło i rozkoszujcie się każdym dźwiękiem pozwalając, aby Wasze myśli odleciały gdzieś daleko...

20. Czy Czytelnicy mogą się z Tobą skontaktować i pogadać o metalu?

Wiem, że nie wypada odmawiać, ale jak łatwo się domyśleć nie mam zbyt wiele czasu, dlatego powiem tak: jeśli chcecie to piszcie, ale nie możecie mieć pewności czy odpiszę i zarazem o to pretensji. Na pewno odpisze jeśli ktoś ma jakieś krążki do sprzedania po dobrej cenie, bo ja jestem maniakalnym zbieraczem CD! No to buziaczki...


© HEX2000