KSIĄŻKI VS GRY

Obiecałem, więc napisałem. Zanim jeszcze przejdę do "właściwego" textu to muszę powiedzieć, że przyszła mi kolejna myśl na temat typu "książki vs coś". Będzie to związane z komiksami. A jak coś mi jeszcze strzeli do łba na ten temat, to też napiszę (ewentualne swoje pomysły przysyłajcie na amksiazki@go2.pl - tylko uprasza się o coś sensownego, a nie w stylu "książki vs gumowe kurczaki"). OKI. Zacznę od książek (oczywiście). Aha. Muszę powiedzieć, że zalety i wady książek które możecie przeczytać poniżej są dokładnie takie same jak w poprzednim texcie z tego cyklu (czyżby lenistwo? :-)).

KSIĄŻKI:
ZALETY:

Trzeba oczywiście powiedzieć, że książki nie są dla każdego. Wiele osób nie lubi ich czytać. Są na szczęście wyjątki. Ja sam do nich należę (inaczej nie pisałbym tego). A więc:
1. Pobudzają wyobraźnie
2. Możliwe, że są bardziej czasochłonne od filmów (na pewno), jednak każdy się ucieszy jak ją skończy czytać (wyjątek -Tolkien, Władca pierścieni - ja chcę ciąg dalszy, ta książka jest za krótka!!!) czego nie ma po oglądnięciu filmu
3. Lepiej zostaje w pamięci. Nie przemija tak szybko jak oglądnięty filmu
4. Posiada pewne walory . Można lepiej załapać ortografię
5. Poprawia styl, pisownię
6. Rodzice się jakoś nie czepiają jak czytasz zamiast się uczyć, a jak oglądasz film jest odwrotnie
7. Uważam (osobisty pogląd), że dobra książka jest lepsza od dobrego filmu
8. Szybciej czytasz (o ile dużo czytasz)
9. Lektury szkolne nie wydają ci się takie straszne
10. Możesz się czegoś ciekawego dowiedzieć zupełnie przez przypadek, a co ci pomoże później
11. Więcej zalet nie pamiętam...

WADY:

Oj tu może być ciężej. Chociaż z drugiej strony...
1. Książki potrafią być strasznie nudne
2. Zabierają za dużo czasu
3. Przez te lektury znowu nie mam czasu na... (tu wpisz jakąś czynność)
4. Potrafią wiele ciekawego powiedzieć, ale też i namieszać
5. Więcej wad nie pamiętam...

GRY:
ZALETY:

Oj, chyba wziąłem za duży ciężar jak na siebie. Ale cóż. Spróbuję.
1. Przyjemność płynąca z grania
2. Relax
3. Można się "nauczyć" angielskiego (załapać trochę słówek - tyczy się to starszych gier, bo teraz prawie wszystkie polonizują)
4. Gry edukacyjne
5. Można dowiedzieć się ciekawych rzeczy (np. historię samolotów i jak są prowadzone biznesy - gry ekonomiczne)
6. Czy nie wspominałem o relaxie i przyjemności???
7. Jest jeszcze wiele innych których nie wypiszę - ale są (długo trzeba by było je pisać, a po pierwsze - nie chce mi się - ale ze mnie leń - a po drugie, chwilowo inne sensowniejsze nie przychodzą mi do głowy)
8. Więcej zalet nie pamiętam...

WADY:

Oczywiście tych też jest trochę. Gdy pomyślę kto mógłby dobrze powiedzieć co myśli o graniu (i w ogóle siedzeniu przed komputerem negatywnie) to najlepiej byłoby zawołać moją matkę (ojciec sam lubi grać - a dla niej to jest jakieś straszne ustrojstwo przez które dostaję słabe oceny ;-)), która mogłaby MOCNO czyli NEGATYWNIE wyrazić swoja opinię na temat kompów. Ja się rozgadałem nie o tym co trzeba, a czytelnik się nudzi. Więc przechodzę do konkretów.

1. Wulgarność
2. Słownictwo (wiem są gry w których nie przeklinają - strategie, mój ulubiony rodzaj gier czyli RTS'y i RPG oczywiście - ale są też i takie w których się spotyka niemiłe dla uszu rzeczy)
3. Nałóg - znana sprawa (ostatnio w teście Smugglera wyszło mi 46 punktów - a na początku miałem 63!) [e tam, ja nałogowo czytam książki - IT]
4. Przez gry tracimy (mówię o tych naprawdę wciągniętych) dziewczyny/kolegów, zapominamy pójść do kina, na imprezę itp.
5. Coś dla moralistów - nagość w grach (czyt. pornografia)
6. Przemoc
7. Wiele innych rzeczy o których nie muszę chyba mówić :)
8. Więcej wad nie pamiętam...

Czas na podsumowanie. Ocenę znowu zostawiam do przemyślenia dla czytelników (nie grzeszę oryginalnością :). Mój osobisty pogląd jest oczywisty - książki górą. Nie twierdzę, że nie lubię grać. Lubię (nawet bardzo), jednak bardziej ciągnie mnie do czytania. A jak ktoś się ze mną nie zgadza to... niech wyśle mi polemikę. Qniec.

Beleg Kuthalion