Z gory uprzedzam ze ten tekst bedzie calkiem odmienny
tematycznie od wszystkich dotychczas opublikowanych tak wiec
wcale sie nie zdziwie jesli po paru akapitach wcisniesz backspace
,a dla calej reszty dla ktorej komputer nie jest glownym powodem
zycia zachecam do czytania.
Dlaczego to napisalem? Bo chce sie potem ustrzec przed opiniami
ze takie teksty nie powinny sie pojawiac ze autor to lamer i temu
podobne idiotyzmy.
Ok ,coraz czesciej sie slyszy w gazecie czy w telewizji o
niespotykanych dotychczas w roznych regionach ziemi burzach
snieznych ,suszach czy powodziach (np. Wroclaw A.D. 1997) co za
tym sie kroje dlaczego zaledwie od paru/nastu lat takie anomalia
pogodowe sie pojawiaja ,odpowiedzia na to pytanie zdaje sie byc
coraz bardziej naglasniany w mediach itp. problem mozna
powiedziec globalny tj dziura ozonowa(uprzedzalem!) ,efekt
cieplarnainy ,kwasne deszcze ktore niszca faune ,miedzy innymi
lasy ktore jak wiadomo sa podstawowym czynnikiem wymiany co2 na
tlen.
Ale moze od poczatku dla tych co nie jarza ,warstwa ozonu
znajduje sie w stratosferze ma kolor niebieski i jest
niesamowicie cienka (pareset metrow-chyba..jesli sie pomylilem to
nie bic:)),tylko ona chroni nas przed promieniowaniem
ulrafioletowym slonca ktore jest zabojcze dla ludzi. W ostatnim
czasie tj. od ok. 20-30 lat wstecz ta warstwa stala sie
nieszczelna pojawily sie dziury na wysokosci obu biegunow
zachorowalnosc w tamtych regionach znacznie wzrosla poniewaz
ultrafiolet sloneczny powoduje zmiane struktory komorek tzn. po
pewnym czasie zmieniaja sie na rakowe ,dziura ozonowa powstala za
sprawa emitowania do atmosfery zwiazkow o nazwie freony ktore sa
znacznie lzejsze od powietrza-laczac sie z trojatomowym tlenem
(ozon) powoduja powstawanie dziur w tymze ,zapewne zauwazyliscie
na niektorych dezodorantach itp. taki napis ?ozone friendly?
(aha:))
Co do problemu ozonu zostaly juz poczynione kroki majace
ograniczyc w przyszlosci calkowicie emisje tych zwiazkow to
jednak nie to jest narazie najniebezpieczniejsze tak wiec co?
Ano efekt cieplarniany tez bylo i jest nadal o nim glosno i jest
to narazie najwiekszy problem obecnie ,przyczyna tego jest
wyrzucanie do atmosfery co2 jak i zwiazkow siarki i azotu.
Gazy te sa przezroczyste dla swiatla widzialnego ale pochlaniaja
podczerwien ,czyli inaczej mowiac cieplo ,gdy przylozysz reke w
poblize zarowki to oprocz swiatla poczujesz cieplo to wlasnie
jest podczererwien ,wskutek obcnosci tych gazow energia ktora
normalnie wyparowalaby do gornych czesci atmosfery i tam oziebila
pozostaje uwieziona w dolnej cz. Atmosfery podgrzewajac ja przez
to wlasnie ostatnie lata sa takie upalne a bedzie jeszcze gorzej
,jak sie przypuszcza za parenascie lat jesli sie to nie zmieni
pokrywy lodowcowe na biegunach zaczna topniec (chyba juz
topnieja) woda w oceanach sie podniesie ,tereny takie jak
holandia calkowicie znikna pod woda i byc moze ze krakow bedzie
nad morzem ;) a ogolna temeratura atmosfery znacznie sie wzmognie
tak ze w polsce bedzie klimat hawajski a tam....
Jednak wedlug mnie zmiany klimatyczne mozna juz zaobserwowac na
wielu kontynentach mianowicie od paru lat am.pln nekana jest na
zmiane to powodziami ,to sniezycami paralizujacymi
zycie miaszkancow a nie przypominam sobie zeby takie kleski
zywiolowe pojawialy sie wczesniej
Przyczyniaja sie do tego m.in. znacznie ilosc aut ktore jak
wiadomo wypluwaja z siebie m.in.dwutlenek wegla ,kominy cieplowni
,hut itp. ktore sa winnymi kwasnych deszczy oraz wycinka drzew w
am. Poludniowej i nie tylko tam.
Coraz bardziej smiale plany wiaza spece z nasa z trzecia planeta
od slonca marsem podobno juz jest planowany lot zalogowy na ta
czerwona planete kolejne filmy o marsie powstaja jak grzyby po
deszczu ma to zapewne podgrzac atmosfere i oczywiscie zgarnac jak
najwieksza kase ,czyzby zaczela sie eksploracja kosmosu w
poszukiwaniu innych siedlisk ,kiedys ogladalem film ?Robot Jox?
(chyba)
Miedzy innymi jest tam pokazana futurystyczna wizja ziemi xxI
wieku ,ludzie zyjacy pod ziemia gorac panujacy na powierzchni
zabil juz wszystko ,rosliny itp. a czlowiek chcacy poruszac sie
po powierzchni zmuszony jest zakladac kombinezon
ochronne....osobiscie mam nadzieje ze do czego takiego nie
dojdzie aczkolwiek jedno jest pewne ze ziemia kiedys przestanie
istniec ,jak?
Interesuje sie kosmosem....slonce to gwiazda a kazdej gwiezdzie
kiedys zabraknie paliwa tj.hel czy wodor sie wypali ,zacznie sie
wtedy ona rozszerzac (supernowa) pochlonie planety wewnetrzne
i....zapadnie sie-stanie sie bialym karlem ale by to nastapilo
musi minac strasznie duzo czasu ok.100mln lat wtedy jak mysle
bedziemy na tyle rozwinieci by wyruszyc poza pluton do innego
ukladu slonecznego.
Ciekawe kto jeszcze sie interesuje takimi tematami ,jesli ktos
doczytal do konca te moje wynurzenia....to niech cos skrobnie od
siebie na maila
cobretti7@poczta.wp.pl