KOŚCIÓŁ-CZYM JEST? Która korporacja jest najbogatsza na świecie? Pewnie na myśl przychodzi Wam od razu Microsft Billa G., a może Crysler-Daimler. Jeżeli tak myślicie, to jesteście w błędzie. >>Jak to sprawdziłeś? Czy może się tylko domyślasz? Najbogatszą instytucją świata jest KOŚCIÓŁ KATOLICKI. Ma przedstawicielstwa na wszystkich kontynentach. >>I to ma świadczyć o jego dochodach? Utrzymuje się z datków wiernych. >>Tak, ale płaci tylko ten, który chce, lub ten, któremu zbywa. Nie zauważyłam jeszcze obowiązkowych opłat pobieranych na cele Kościoła. Kościół ma jedną wielką przewagę nad wielkimi korporacjami: nie płaci podatków. >>Tak, ale Kościół wzbogaca się jako całość, a w wielkich korporacjach prawie zawsze dochody napychają kieszenie pojedynczych osób. Wierni dając dobrowolną kwotę, na cele instytucji mają świadomość dobra, jakie w ten sposób czynią. Jest to dla nich jakby wyzbycie się pewnej "materialności" i staje się w pewnym sensie "budujące" w pogłębianiu własnej wiary. Przecież księża to darmozjady, pijawki żerujące na łatwowierności wiernych. Za wszystko trzeba płacić. >>Darmozjady, pijawki... Ale pomyśl, czy tak naprawdę nie tracą więcej, niż ludzie świeccy? Z tego, co napisałeś wynika, że być duchownym oznacza "zbijać olbrzymie kokosy". Ale pieniądze to nie wszystko, pomimo tego, że w dzisiejszych czasach (jak i dawniej) są gruntem do utrzymania się na tej "ziemi'. W Kościele Katolickim ksiądz np. nie może się ożenić, czyli świadomie rezygnuje z tak pięknego uczucia, jak miłość do drugiej osoby. Chociaż może "rezygnuje" to złe słowo, (nigdy nie zajrzymy w myśli człowieka) powiedzmy, że może kochać, ale nie będzie mógł spełnić się w tej miłości, jeżeli pozostanie w dotychczasowej wierze... Mamy więc obraz księdza, który nigdy nie zazna pełnego szczęścia w miłości. Mało tego... Pomyśl ilu duchownych żyje w ubóstwie, ilu stan materialny nie przekracza przeciętnej, a ilu pławi się w tych "kokosach"... Tych ostatnich raczej niewielu, jeżeli w ogóle tacy są. W niektórych parafiach mają nawet ustalone cenniki za usługi typu ślub, chrzest, pogrzeb itp. Często podają dokładne sumy, jakie trzeba zapłacić. >>Za każde usługi trzeba płacić, a ślub, chrzest, czy pogrzeb są na tyle istotne, że cena nie powinna podlegać dyskusji. Mówią nie obijając w bawełnę typu, "co łaska". Wiem, że tak jest, bo niedawno byłem chrzestnym ojcem. Za głupie zaświadczenie, że mogę być chrzestnym zażyczyli sobie pięćdziesiąt złotych. Niedługo dojdzie do tego, że księża zaczną wystawiać rachunki za np. spowiedź Kościół stale próbuje moralizować ludzi na siłę. >>Gdzie to usłyszałeś? Ciekawe, bo mnie nikt siłą do kościoła nie ciągnął :) Popiera to prawica i mamy cenzurę w tzw. demokratycznym państwie. Przykład? Ocenzurowanie gry Carmageddon. Bez przesady. Trzeba zostawić ludziom wolną wolę. Jeżeli nie zachcą to nie kupią. ??Zawsze jest "czarny rynek". W Kościele panuje obłuda. >>To jak wytłumaczysz fakt, że Kościół ma tylu wyznawców? Prędzej, czy później ludzie przecież doznali by olśnienia. Sami księżą robią inaczej niż mówią. >>Złapałeś ich za rękę? Wg nich człowiek powinien żyć jak żebrak i poświęcać siebie innym. Dlaczego sami nie dają przykładu? >>To, to na pewno nie! Żyć jak żebrak- nigdy, bo kto mógłby przeżyć? Poświęcać siebie innym- tak, bo przecież na tym opiera się wiara, dajmy przykład: redaktorzy pisemek także się poświęcają dla innych... A to, że zachowują czystość- jest bez znaczenia? (...) Nie spotkała go żadna kara, nawet boska;) >>Kara boska to Go dopiero może spotkać. Moim zdaniem za coś takiego powinni winowajcę wyrzucić na zbity pysk, albo zamknąć w klasztorze na resztę życia, aby mógł "lepiej" służyć Bogu. >>To co podałeś to tylko przypadki, a na skalę światową prawie znikają... Dlaczego księża głaszczą małe dzieci, które dadzą na tacę? Odpowiedź jest prosta. Pogłaskanie jest nagrodą. Małe dzieci, aby otrzymać tą "nagrodę" dają później na tacę. >>To jest już za daleko posunięta analiza. Dzieci są zbyt naiwne, by móc zdawać sobie sprawę z tego, co dobre, a co złe. Irytują mnie słowa wypowiadane po zebraniu na tacę. Są to " niech pan przyjmie ofiarę z rąk moich na cześć i chwałę swojego imienia, a także na pożytek nasz i całego kościoła świętego". Bzdury. Jaki będę miał z tego pożytek, że dam na tacę? Żaden, a jeśli chcę dać na biednych, to wpłacę pieniądze do jakiejś fundacji. Poza tym Bóg, jeśli nawet by istniał nie potrzebowałby pieniędzy. To jest tak jak w dowcipie: -Panie proboszczu, jak dzieli się pan z Bogiem datkami wiernych? -Rzucam pieniądze do góry, bóg bierze tyle ile potrzebuje, a resztki zostają dla mnie. >>Dla Ciebie to bzdury, ponieważ jesteś ateistą(a chodzisz do kościoła?), ale dla ludzi wierzących oddanie ofiary pod jakąkolwiek postacią jest czymś w rodzaju wyzbycia się materializmu (pisałam o tym wyżej). Podstawą religii chrześcijańskiej jest podobno przebaczanie. To dlaczego często odmawiają pochówku i mszy pogrzebowej samobójcom. Dlaczego nie są w stanie im wybaczyć? >>Oni nie są w stanie im wybaczyć, ponieważ ludzie, którzy popełniają samobójstwo, tym samym odstępują od wiary. Skoro sami świadomie wyrzekają się wiary katolickiej, nie mają prawa niczego już od niej rządać. Sama jeszcze niedawno myślałam, że samobójcy mają prawo do wielu przywilejów i w ogóle, że są odważni... A ta odwaga to była- walka jaką podejmują z Bogiem odbierając sobie życie. Z góry stawiają się na przegranej pozycji, a jednak popełniają samobójstwo... Ale dla ateisty nie będzie to miało żadnego znaczenia. Więc popatrzmy na sprawę inaczej. Człowiek (tym częściej nie wierzący) będzie kierował się zawsze na lżejsze tory, więc zamiast stawiać czoła życiu, zwyczajnie się podda... Przecież to bóg ma podobno sądzić, a nie duchowni. >>To jak wytłumaczysz istnienie czegoś takiego, jak sąd, ale- instytucja państwowa? W jednym kościele w W-wie, na Ursynowie odkąd pamiętam trwa zbiórka na budowę kościoła. Kościół został zbudowany 10 lat temu, a oni ciągle zbierają. Jeżeli już zbudowali, to, co oni robią z pieniędzmi. >>Mylisz na raz zbyt wiele pojęć... Zadajesz pytania, ponieważ chcesz uzyskać konkretne odpowiedzi, ale nawet gdybyś je dostał nie mógł byś pojąć całości, ponieważ nie wierzysz w ich skuteczność. Ta religia ostatnio stała się jednym wielkim telewizyjnym show. Msze są transmitowane na cały świat. Gdybym wierzył w Boga, ta cała komercjalizacja kościoła by mi bardzo ubliżała. >>To fakt, ale zauważ, że nie każdy ogląda te transmisje. Kiedy byłem małym chłopcem rodzice prowadzali mnie do kościoła. Chodziłem tam przez parę lat. Teraz ilekroć tam pójdę przeżywam dejavu. Dlaczego? Bo zawsze słyszę te same kazania. Nikomu nie chciało się nawet zmienić kilku słów. >>A kto miał je zmienić? Słyszałeś o współczesnych 12 Apostołach? Poza tym te nauki są ponadczasowe, więc nad czym rozmyślać? Księża powtarzają to samo słowo w słowo co roku. >>Nie co roku, a co 4 lata. Ludzie zmieniają się z każdą chwilą i chyba przyznasz rację, że dla 5-latka i dla 60-latka kazania maja inne przesłanie i choć głoszą te same prawdy, to jednak odbieramy je inaczej. Ja rozumiem, że myśl przewodnia może być ta sama, ale te same słowa? >>Chyba przesadzasz. Słowa pisma te same, ale kazania... Religia nie powinna mieć miejsca w polityce. >>Religia, czyli Bóg powinien być wszędzie tam, gdzie człowiek, czyli nawet w polityce. Religia katolicka panuje i nic nie da się z tym zrobić. Powiedzmy stop i nie dajmy się ogłupiać. >>Ogłupiać??? Ale czemu? Moje słowa krytyki tyczą się nie tylko Kościoła Katolickiego, ale i większości kościołów, sekt itp. Schemat działania kapłanów jest wszędzie ten sam. >>To chyba musisz więcej na ten temat poczytać. {Text, jak widać, jest dosyć kontrowersyjny. Nie będę go komentował, poczekam na polemiki Czytelników (actionmag@silvershark.com.pl,oczywiście). - Qn`ik} >>Że tekst jest kontrowersyjny, to mało... Sylwia {OD QN`IKA!!! JUŻ WIEM, CO SIĘ BĘDZIE DZIAŁO W MOJEJ SKRZYNCE ADRESOWEJ PO OPUBLIKOWANIU TEGO TEKSTU. STAWIAM DOLARY PRZECIW ORZECHOM, ZE NIE ZOSTAWICIE, DRODZY PRZECIWNICY KOŚCIOŁA, NA SYLWII SUCHEJ NITKI. DOBRZE, NIECH I TAK BĘDZIE, NIE BĘDĘ OGRANICZAŁ SWOBODY WYPOWIEDZI. CHCĘ TYLKO NAPISAĆ, ŻE POLECAM PRZECZYTAĆ TEN TEKST - I POMYŚLEĆ, WIDZĄC DWIE TAK SKRAJNE POSTAWY. PAMIĘTAJCIE, ŻE NAJCZĘŚCIEJ PRAWDA LEŻY POŚRODKU...}