KOMUNIZM czy socjalizm.

Zawsze gdy słucham telewizji, oglądam radio czy gazetę (ostatnio też gdy słucham (tzn.czytam) Qn) zastanawiam się - dlaczego ludzie tak pomstują na komunizm. Mylą pojęcia - to proste - ale to moje zdanie. Dzisiaj rano stwierdziłem - mam taką możliwość (AM) wyjaśnię więc wam, dlaczego się mylicie (wy, którzy pomstujecie).
(Uwaga! Art jest długi i pełen cytatów)
Po pierwsze mylicie się twierdząc, iż w naszym kraju przez ostatnie 50 lat panował komunizm - nieprawda ! - zapamiętajcie raczej wyraz SOCJALIZM (komunizmu czystego ,komunizmu naukowego nie wprowadzono w praktyce nigdy i nigdzie).
Cóż to za bestia ten komunizm?
Podajmy definicję komunizmu utopijnego :

"...ideologia społeczna, która uznając zasadę rzeczywistej równości społecznej za podstawę sprawiedliwego ustroju społecznego głosi program zniesienia stosunków społecznych, opartej na prywatnej własności środków produkcji, klasowym podziale społeczeństwa i wyzysku człowieka przez człowieka oraz postuluje o zbudowanie społeczeństwa bezklasowego opartego na społecznej własności środków produkcji i równym podziale dóbr jako na zasadniczych przesłankach realizacji zasad egalitarnych we wszystkich dziedzinach życia społecznego." (za http://www.komunizm.px.pl/ )

Jak myślicie, dlaczego próbowano stworzyć nową ideologię, nowy ustrój społeczny ? Dla komunistów dzieje społeczeństw ludzkich były zawsze historią walk klasowych w której "...wolni i niewolnicy, patrycjusze i plebejusze, baroni i gołota, burżuazja i lud, krótko mówiąc, wyzyskiwacze i wyzyskiwani stali wciąż naprzeciw sobie, prowadzili nieprzerwaną, czasem skrytą, czasem otwartą walkę..."(fragment "Manifestu Partii Komunistycznej"). Nowa klasa rządząca wyłaniała się z tej walki przejmując stopniowo władzę i wprowadzając nowy podział społeczny oparty zawsze na wyzysku jednej klasy przez drugą (tak jak burżułazja obaliła feudalizm). Komuniści chcieli przerwac tą walkę trwającą od początku historii ludzkości. Czym bowiem rózniły się owe "klasy"? Stanem posiadania - klasa posiadająca utrzymywała (i powiększała) swój majątek (kapitał) dzięki pracy klasy pracującej - a więc niewielka grupa osób była w posiadaniu środków wyprodukowanych przez drugą (większą) część społeczeństwa. Klasa pracująca (wytwarzająca kapitał) nie była jego właścicielem (kapitału)( i tu następne cytaty z Manifestu Partii Komunistycznej :

"Kapitał jest produktem społecznym i może być wprawiany w ruch tylko przez wspólne działanie wielu członków społeczeństwa, a w ostatniej instancji tylko przez wspólne działanie wszystkich jego członków. Kapitał nie jest więc potęgą osobistą, jest on potęgą społeczną. Kiedy więc kapitał przekształci się we własność społeczną, przynależącą do wszystkich członków społeczeństwa, nie zmieni się własność osobista w społeczną. Zmieni się tylko społeczny charakter własności. Straci ona charakter klasowy. (...) Broń, za pomocą której burżuazja uśmierciła feudalizm, teraz jest skierowana przeciwko samej burżuazji. Ale burżuazja nie tylko wykuła broń, która jej przyniesie śmierć; wytworzyła także ludzi, którzy tej broni będą używać - nowożytnych proletariuszy, czyli robotników. W takim samym stopniu, w jakim rozwija się kapitał i burżuazja, rozwija się nowożytny proletariat, klasa robotników, którzy żyją tylko tak długo, jak długo mogą znaleźć pracę, a znajdują pracę tylko dopóty, dopóki mogą swoją pracą powiększyć kapitał. Robotnicy ci, którzy muszą się sami sprzedawać, są takim samym towarem jak każdy inny artykuł, którym można handlować(...). Zarzucano nam, komunistom, że chcieliśmy znieść własność osobiście pozyskaną, samodzielnie wypracowaną; własność, która tworzy podstawę całej osobistej wolności, aktywności i samodzielności. Wypracowaną, pozyskaną, samodzielnie zarobioną własność! Mówicie o własności drobnomieszczańskiej, drobnochłopskiej, która poprzedzała własność burżuazyjną? My nie potrzebujemy jej znosić, rozwój przemysłu zniósł ją i codziennie ją znosi. Czy też mówicie o nowoczesnej burżuazyjnej własności prywatnej? Ale czy praca najemna, praca proletariusza tworzy mu własność? W żadnym wypadku. Tworzy ona kapitał, to znaczy własność, która wyzyskuje pracę najemną, która może się powiększać tylko pod warunkiem, że zatrudnia coraz więcej pracowników najemnych, aby ich wyzyskiwać. (...) W żadnym wypadku nie chcemy znieść osobistego zawłaszczania produktów pracy w celu utrzymywania się przy życiu i reprodukcji, chcemy tylko nie pozostawić przy życiu władzy pieniądza nad cudzą pracą. Chcemy tylko znieść nędzny charakter tego zawłaszczania, przez który robotnik żyje tylko po to, aby pomnażać kapitał, a więc żyje tylko na tyle swobodnie, na ile pozwala mu na to interes klasy panującej. (...) W społeczeństwie burżuazyjnym kapitał jest samodzielny i osobisty, podczas gdy człowiek pracy jest niesamodzielny i pozbawiony osobowości." (za http://www.komunizm.px.pl/ )

(Jak wskazują cytaty)Celem komunistów było przekazanie władzy nad kapitałem jego wytwórcom, klasa posiadająca miałabyć zlikwidowana.Zniknąć miał pieniądz, a podział wytworzonego kapitału odbywałby się ze względu na rzeczywistą pracę włożoną w jego wytworzenie.
Jak widać teoretycznie wszystko miałobyć pięknie i ładnie, ale nie wyobrażacie sobie chyba, iż ludzie (posiadacze fabryk,bankierzy itd. oraz robotnicy, chłopi itd.) wychowani w dotychczasowo panującym ustroju politycznym zaczną dzielić się swoim majątkiem (w przypadku burżułazji), nie próbując przywłaszczyć sobie więcej dóbr niż było to potrzebne do "normalnego" życia (w przypadku klasy robotniczej)(wcale nie twierdzę, że leży to w naturze człowieka - to kwestia wychowania). Do tego samego wniosku doszli panowie K. Marks i F. Engels którzy ...

"...przekształcili komunizm z utopijnego ideału w naukową i rewolucyjną teorię. Komunizm naukowy oparty jest na naukowej analizie mechanizmu rozwoju społeczeństwa. Jednocześnie komunizm naukowy określając kierowniczą rolę i zadania klasy robotniczej w walce z kapitalistycznym ustrojem stał się ideologią rewolucyjną ruchu robotniczego oraz teoretycznym narzędziem i celem przebudowy społeczeństwa i stosunków społecznych w krajach, w których klasa robotnicza w sojuszu z masami pracującymi dokonała rewolucyjnego przewrotu i podjęła wysiłek budowy socjalizmu. " (za http://www.komunizm.px.pl/ )

Czego dowiadujemy się z tego cytatu?
Komunizm naukowy zakłada zlikwidowanie "prywatnych środków własności" SIŁĄ ("...rewolucyjnego przewrotu...") (zresztą słusznie - nie było innej metody przekonania aktualnie panującej warstwy rządzącej (burżułazja) do przekazania swoich kapitałów reszcie społeczeństwa)(to akurat nie jest takie złe - przynajmniej dla mnie) oraz powierzenie kierowniczej roli klasie robotniczej (co mi się bardzo nie podoba - walka klasowa prowadzi do stworzenia nowej klasy rządzącej? - owszem, nowa klasa rządząca jest "szersza" od poprzedniej ale to i tak musiałoby stworzyć w przyszłości nową linię podziału - władza i społeczeństwo). Obiektywnie jednak patrząc, słusznie założyli iż, w pierwszej fazie wprowadzania nowego ustroju potrzebni są nowi "władcy" - ktoś musiał przecież ten komunizm (znaczy się - socjalizm) wprowadzać i kontrolować ten proces (sam by się przeciez nie wprowadził). W późniejszym zaś terminie władza ulec miała "rozproszeniu".(i tu znowu cytaty z Manifestu Partii Komunistycznej - jako dowód tej tezy:

"...pierwszym krokiem w rewolucji robotniczej jest wydźwignięcie proletariatu do rangi klasy panującej, wywalczenie ludowładztwa. Proletariat wykorzysta panowanie polityczne do tego, aby burżuazję pozbawić całego kapitału, wszystkie środki produkcji scentralizować w rękach państwa, to jest proletariatu zorganizowanego w klasę panującą, i możliwie jak najszybciej powiększyć masę sił wytwórczych. Z tego wynika, że oczywiście, może to się stać tylko przez dyktatorskie wkroczenie w prawo własności i burżuazyjne stosunki produkcji, czyli takimi sposobami, które wydają się być na dłuższą metę nie do utrzymania, gdyż ekonomicznie nie wzbogacają, ale rozwój historyczny sprawił, że są nieuniknione jako środek do dokonania przewrotu w całym sposobie produkcji.(...) Kiedy w toku rozwoju znikną różnice klasowe i cała produkcja zostanie skoncentrowana w rękach jednostek stowarzyszonych, wówczas władza publiczna utraci charakter polityczny. Władza polityczna w jej właściwym sensie jest to zorganizowana przemoc jednej klasy w celu uciskania innej. Kiedy proletariat w walce przeciw burżuazji w sposób konieczny zjednoczy się w klasę, przez rewolucję stanie się klasą panującą i jako klasa panująca mocą swej władzy zniesie stare stosunki produkcji, wraz z nimi zniesie warunki istnienia sprzeczności klasowych, klasy w ogóle i tym samym swoje własne panowanie klasowe. Na miejsce starego społeczeństwa burżuazyjnego z jego klasam i i sprzecznościami klasowymi przyjdzie stowarzyszenie, w którym swobodny rozwój każdego jest swobodnym rozwojem wszystkich." (za http://www.komunizm.px.pl/ )

O ile sama idea jest do zaakceptowania to metody jej wprowadzania w życie są przynajmniej "kontrowersyjne". Już sami teoretycy komunizmu zakładają, że przejściowe istnienie nowej klasy rządzącej jest "pozytywne" - złe założenie - pomimo tego, że wydaje się to jedynym logicznym rozwiązaniem problemu, istnienie nowej władzy, wyraźnie oddzielonej od reszty społeczeństwa, które miało być dopuszczone do procesu rządzenia sobą w "późniejszym" terminie (zakładano, że społeczeństwo w pierwszej fazie wprowadzania socjalizmu nie będzie wystarczająco "samoświadome" i może nie zaakceptowac wprowadzanych zmian (hmm,początki są zawsze trudne)). Teoretycy nie uwzględnili we wszystkich tych założeniach człowieka i jego zachowań. Członkowie nowej klasy rządzącej zasmakowawszy władzy nie oddadzą jej ludowi, bynajmniej. To własnie poleganie na ludziach jest najwiekszą wadą komunizmu - komunizm jest z założenia uczciwy, ludzie nie są. Mentalność ludzka nie przystaje do idealistycznych wyobrażeń komunizmu utopijnego (tym samym wyrażam swoją niechęć do wprowadzania w życie systemu komunistycznego - trzebaby było zmienić ludzi - co równe jest stworzeniu nowego społeczeństwa).
Wyjaśnijmy teraz termin SOCJALIZM :

"Socjalizm, ustrój, system społeczno-gospodarczy, którego głównymi cechami są: w sferze politycznej - dyktatura proletariatu a w sferze ekonomicznej:
1) społeczna własność materialnych czynników wytwórczych, występująca w postaci własności państwowej lub spółdzielczej. Własność państwowa powstaje na drodze nacjonalizacji majątku prywatnych przedsiębiorstw oraz ziemi, własność spółdzielcza - przez dobrowolne łączenie się prywatnych przedsiębiorstw lub indywidualnych gospodarstw rolnych.
2) centralistyczny model zarządzania gospodarką poprzez system wieloletnich i rocznych planów gospodarczych o charakterze dyrektywnym, przy bardzo ograniczonej roli rynku w podejmowaniu decyzji gospodarczych (gospodarka planowa). Praktycznie wpływał on tylko na decyzje konsumpcyjne gospodarstw domowych i częściowo na decyzje produkcyjne sektora prywatnego w tych krajach, w których sektor ten przetrwał.
3) dążenie do zaspokojenia potrzeb społecznych przez rozwój produkcji, zapewnienie obywatelom prawa do pracy, ochrony socjalnej, bezpłatnego korzystania z wielu usług.
4) zasada podziału produktu społecznego według ilości i jakości pracy.
Socjalizm miał zapoczątkować praktyczną realizację marksistowskiej wizji ustroju sprawiedliwości społecznej i być okresem przejściowym (niższym stadium) do komunizmu, niezbędnym dla doprowadzenia gospodarki do takiego poziomu rozwoju, aby możliwe było realizowanie zasady podziału dóbr wg potrzeb. " (za http://www.komunizm.px.pl/ )

Ten właśnie ustrój panował przez kilkadziesiąt lat w Polsce (jeżeli chcecie coś krytykować - krytykujcie socjalizm)(aha, socjalizm nie przewidywał rządu jednostki (Lenin, Stalin) - a więc mamy następne skrzywienie podczas wprowadzania teorii w życie).
Punkty 1,3 i 4 nie budzą chyba zastrzerzeń, za to punkt drugi - to niemalże zaprzeczenie komunizmu. Centralistyczny model zarządzania gospodarką - o ile mógł sprawdzić się w pierwszych kilku latach istnienia nowego systemu to później mógł byc tylko czynnikiem degenerującym władze centralne - model ten zakładał przecież planowanie gospodarcze w skali całego kraju co musiało doprowadzić w przyszłości do sytuacji w stylu " ... w tym roku planujemy, że umrze 40500 naszych obywateli a więc ilość produkowanych trumien ustalić trzeba na tym poziomie ...", jak i do zawyżania wyników np.przedsiębiorstw "dla dobra całej gospodarki socjalistycznej". To nie mogło się sprawdzić ( no i nie sprawdziło ).
Zarzucacie, że komunistyczne władze prześladowały żołnierzy AK, inteligencję, Żydów itd. Zgadzam się, prześladowały - ale w zwrocie "komunistyczne władze" nie powinien znaleźć się wyraz "komunistyczne". Powtarzam jeszcze raz - komunizm istnieje i istniał wyłącznie na papierze - władze te bynajmniej nie były komunistyczne,w idei komunizmu nie ma miejsca prześladowania, dyskryminację czy rasizm. Członkowie klasy rządzącej mogli nazywać się komunistami - nie zmienia to stanu rzeczy, że nimi nie byli.
Nie tylko, że nie wprowadzono komunizmu ale i socjalizm znacząco odbiegał od jego teoretycznych założeń. Niejako pod szyldem obu tych ustrojów powstawały "potworki" (albo raczej "karykatury") systemowe rządzone przez przypadkowe osoby, które spaczały dla swoich celów ideologie marksistowskie i dopuszczały się zbrodni "na miarę nowych czasów".
Plujecie teraz na komunizm i jego twórców (K. Marksa i F. Engelsa) - niesłusznie. Panowie ci byli świetnymi naukowcami próbującymi znaleźć nowe rozwiązania problemów ich czasów. Opracowali teorię która nie mogła zostac wprowadzona w życię za ich czasów (za naszych zresztą też) ze względu na "nieodpowiedniość" zastosowanego materiału - człowieka. Komunizm - to nie jest system dla ludzi takich jakimi byliśmy wtedy i jesteśmy teraz (tak, tak , jesteśmy "wadliwym materiałem" na budowę społeczeństwa "doskonałego" - przez naszą wrodzoną(?) "niedoskonałość").

JIMI

chelukafari@poczta.onet.pl