|
Action Mag |
Ave!Ludzie, wiecie, że AM istnieje już od roku?! Niewiarygodne, jak ten czas minął... :) Gdy tak na niego patrzę, to stwierdzam, że niemało się zmieniło... Tych tekstow jest tak jakby... Trochę. :) Ale nie ma co patrzeć za siebie - trzeba iść z duchem postępu i słuchać rozkazów. Pamiętajcie więc, że dwunasty Action Mag jest ostatnim, w którym znaleźć można stare teksty. Nowy numer będzie już leciutki i szczuplutki. :) Pamiętajcie, że nie ma tego złęgo, co by na dobre nie wyszło - dzięki skasowaniu starych tekstów będę mógł dać więcej miejsca kącikom tematycznym. Jakim? To zależy od Was - piszcie czego w AM jest za mało! Prawdopodobnie gdy to czytacie, AM jest już dostępny na Internecie. Gdy to piszę, jeszcze nie wiem z jakiego serwera skorzystam, żeby umieścić AMaga - więc po bliższe informacje piszcie do mnie. Skoro już o pisaniu mowa... Dawno nie przypominałem, że kontakt z AM jest nietrudny - najłatwiej do mnie napisać emaila, ale można również wysłać list do redakcji z dopiskiem "Action Mag" - nie musi byc to koniecznie dyskietka z plikiem tekstowym. Pamiętajcie, że prędzej czy później (a to ze względu na to, że jeszcze we Wrocławiu nie mieszkam) i tak przeczytam i przemyślę wszystkie uwagi. Pamiętajcie, że to nie ja, ani ktokolwiek z redakcji, ale Wy, Czytelnicy, kształtujecie wygląd tego zinu... Przy tej okazji chcę gorąco podziękować wszystkim, którzy włożyli swój, często ogromny, wkład w tworzenie AM - dziękuję Wam, nikogo nie będę tu wymieniać - i tak wiecie, o kogo chodzi. Klasycznie więc: zapraszam do lektury i pisania do AM! :) Ja ze swojej strony stukam się szampanem ze swoim monitorem i obaj życzymy sobie jeszcze pomyślniejszego roku! Qn`ik. |
| WebDesign: gildor@poczta.fm |