Dlaczego nie wszyscy lubią przygodówki?
Odpowiada Tomasz Wilczek

Wiele jest gatunków gier, ale największym, najwspanialszym gatunkiem są gry przygodowe. Niewielu gra w przygodówki. Z tego, co mi wiadomo, wśród młodzieży panują strzelanki, a drugie miejsce zajmują strategie. To, że przygodówki są na szarym końcu, widać dobrze, gdy spojrzy się w listy tytułów, jakie dostępne są u piratów. Gry przygodowej u nich nie uświadczysz, co najwyżej Różową Panterę, albo Ace Venturę, które to gry moim zdaniem do najlepszych przygodówek nie należą. I nie można tego tłumaczyć tym, że przygodówki są wydawane zazwyczaj na kilku kompaktach, bo widziałem już pirackie Baldur's Gate z dodatkiem (razem 6 CD). Po prostu piratom nie opłaca się kopiowanie gier przygodowych, bo nikt ich od nich nie kupi (włącznie ze mną, kiedyś kupiłbym na pewno, ale teraz przyzwyczaiłem się już do oryginałów*). Co z tego wynika? Że jeśli nikt ich nie chce to widocznie są do d...? Nie. Przygodówki kierowane są do ludzi oczytanych. Gry te mają wiele wspólnego z książkami. Mają rozbudowaną fabułę, wyrazistych bohaterów, dużo dialogów... Po prostu gra taka to książka, w której można uczestniczyć, bo tutaj samemu trzeba kombinować jak wybrnąć z sytuacji. W grze przygodowej trzeba zrozumieć otaczający bohatera świat, aby zaś czegoś się o nim dowiedzieć, należy rozmawiać z napotkanymi postaciami i wyciągać od nich tyle informacji ile się da. Gracze, którym słowo "książka" kojarzy się wyłącznie z obowiązkową lekturą szkolną i kupieniem do niej streszczenia, nie mają tu czego szukać. Oni nie potrafią zrozumieć piękna stworzonego przez autorów gry świata, a ponieważ nie mają cierpliwości by posłuchać do końca choćby jednego dialogu, nie wiedzą co mają zrobić i szybko się do dalszej gry zniechęcają. Szkoda, bo gry przygodowe dostarczają graczowi coś więcej niż tylko rozrywkę. Szkoda, bo to samo dotyczy książek.

*Wszystkim, którzy stoją jeszcze po Ciemnej Stronie, radzę przejść na Jasną Stronę (choć droższą)