Kimkolwiek jesteś mam do Ciebie uwagę. Nie poprawiałem
textu autorki (chodzi o błędy i nie użycie takich liter jak ą,
ę, ć itp.). Odpowiadałem na ów text będąc przygnębiony.
Nie bynajmniej tym co tu napisała autorka. Innym artykułem.
Dlatego nie będzie tu żartów, a ja choć tego nie widać,
"pisałem smutno". - Beleg
W 10 AM pojawił się text autorstwa wiedźmy. O egocentryzmie.
Ponieważ ja się za taką osobę nie uważam, a kategorycznie
nie zgadzam się z stanowiskiem tej osoby postanowiłem ostro
zripostować. A przynajmniej reszcie ludzi czytających AM zwrócić
uwagę na nieprawdę jaka się tu pojawia. Dlaczego nie napisałem,
że również autorce? Z prostego powodu. Ja wiem, że taka osoba
nie zmieni przekonania, choćby argumenty przeciw byłyby
niezwykle trafne (a ja się postaram aby takie były). To jest
zasada która działa na większość. Dlatego nawet nie bawiłem
się w wysyłanie jej riposty. Nie warto. Tylko się człowiek męczy,
a efekt znikomy. Zerowy. Smutne, ale prawdziwe. Lepiej przeznaczy
ten czas zarezerwowany na ripostowanie autorowi na np. dogłębne
przemyślenie problemu. Przemyślcie to. W tym wypadku Jednak nie
ma co się zastanawiać. Od razu widać podstawowy błąd
autorki.
EGOCENTRYZM-traktowanie siebie jako osrodka wszystkiego,
przecenianie swego znaczenia w swiecie, ujmowanie rzeczywistosci
w sposob skrajnie subiektywny.
Tutaj użyłaś broni obusiecznej. Napisane jest "ujmowanie
rzeczywistości w sposób SKRAJNIE subiektywny". Czytelniku,
czytając dalsze jej wypowiedzi zwróć uwagę które z poniższych
przykładów jest należy jako SKRAJNY typ tego rodzaju
zachowania. Pamiętaj o tym dobrze. Ponadto dla tych co nie
wystarczy to co za chwilę przedstawię, podam przykład
zachowania na pewno nie egocentrycznego.
Na poczatku powiedzialam, ze jestem egocentrykiem. Bo jestem i
oprocz paru bohaterow literackich (ale nie bedziemy sie nimi
zalmowac, to nie wypracowanie na polski, zreszta kazdym kierowaly
egocentryczne pobudki) nie spotkalam czlowieka, ktory by nim nie
byl. Ale zacznijmy od poczatku.
Nie rozumiem. Twierdzisz, że WSZYSTKO co robimy wypływa z
egocentryzmu. I nagle sobie zaprzeczasz. Przeto bohaterowie
literaccy odzwierciedlają całą gamę ludzkich zachowań. Nie
zgadzasz się z tym? Tylko weź jeden argument pod uwagę.
Wszystkie książki napisał CZŁOWIEK. Człowiek zdobywa doświadczenie
w życiu wie jak się zachować w danych sytuacjach, a jak nie
należy itp. Autor zna zachowania ludzkie i tylko takie może
opisywać, gdyż innych po prostu nie ma (Kosmici jeszcze do nas
nie przybyli). Niezależnie czy bohater zachowuje się kretyńsko,
szlachetnie, zdradziecko, honorowo, odzwierciedla to zachowanie
człowieka. Więc on też MUSI być egocentrykiem. Innego wyboru
nie ma. Więc sama sobie zaprzeczasz. Muszę Ci także poniekąd
podziękować, gdyż sama mi podałaś doskonałe przykłady i
zrobiłaś kilka poważnych wpadek. Podziękuje jeszcze na końcu.
1. "traktowanie siebie jako osrodka wszystkiego"
Ja nie traktuje siebie jako ośrodka Ziemi. Przecież ogół o
jakim się wyrażasz to będzie cała Ziemia, bowiem na niej żyję
i odbieram informację z każdego miejsca na niej (przez np.
informacje w TV). Jednak gdybym był ośrodkiem ogółu, a to
oznacza kimś najważniejszym to ode mnie zależałyby losy świata.
A ja najważniejszym nie jestem. I trzeba umieć się do tego
przyznać. To się nazywa pokora. W innym wypadku zaczyna się
popadać w egoizm. Jest tylko jedna osoba, która może być uważana
za ośrodek ogółu. Bóg. On jest wszędzie. Od niego zależy
czy umrzesz za dzień czy pożyjesz jeszcze 72 lata. A zastanów
się: Czy bóg mógłby być egocentryztą? Na no mu było tworzyć
ludzi? Tylko go ranią swoimi grzechami. A mimo to nadal nie
nadszedł koniec świata.
Prometeusz wiele by stracil, gdyby pozostal zwyklym, czlowiekiem,
nie mialby tej Chwili Chwaly, najwazniejszego momentu w zyciu...
Czy teraz nie uwazasz, ze Prometeusz byl egocentrykiem?
Nie, nie popieram twego zdania. Po pierwsze Prometeusz był wymysłem
ludzkiego umysłu. Jednak należy pamiętać, że to nie
znaczenia. Opisywałem to trochę wcześniej. Przejdźmy do właściwej
odpowiedzi. PAMIĘTAJ on nie popadł w SKAJNY typ zachowania
jakim ma być (i jest) egocentryzm. Nie wierzysz, że ktoś coś
zrobił PRAWDZIWIE BEZINTERESOWNIE? W takim razie ja nie jestem
człowiekiem, gdyż potrafię coś zrobić kompletnie
bezinteresownie. Podam nawet przykład. Ty wymyślasz jakieś
wielkie rzeczy. A ja ponieważ jestem zwykłym, szarym człowiekiem
podać Ci zwykły szary przykład. Skończyłem obiad. Tak się złożyło,
że jadłem z Bratem. On też skończył. Wtedy ja pójdę umyć
talerze. Mój i jego. On nie powiedział, że moja kolej czy coś
w tym rodzaju. Jakie mam z tego korzyści? Na pewno nie lepsze
samopoczucie, bowiem sam sobie dołożyłem pracy. Matka to
zobaczy i pochwali? Nie czego chwalić, a poza tym może jej nie
być. Brat doceni? Wierz mi gdybyś znała mojego Brata wiedziałabyś,
że na pewno by tego nie docenił. W chwilę potem mógłby mi
zrobić awanturę z jakiegoś powodu. Nie widzę tu korzyści. A
zrobiłem to kompletnie bezinteresownie. Na żadne wyróżnienie
nie czekałem, a z pewnością ludzie mnie nie zapamiętają za
to, że umyłem naczynia Braciszka.
Nastepne epoki: sredniowiecze, renesans. Typowe przyklady: Swiety
Szymon Slupnik, meczennicy. Zgraja masochistow, ktorzy w
biczowaniu znajdowali najwieksza przyjemnosc zycia, powielona
jeszcze mysla, ze to wszystko dzieje sie ku chwale Pana, ze
spotka ich jeszcze za to nagroda w postaci zycia wiecznego. Jak
to nie jest egocentryzm, to niby co? Niektore przypadki zakrawaja
nawet na egoizm.
Rozumiem. Ty naprawdę nie wierzysz w tak piękne uczucia jak
oddanie, szlachetność, bezinteresowność itp. W takim razie możesz
sobie śmiało odmówić prawdziwej, szczerej miłości. Przecież
ewentualny mężczyzna Cię nie pokocha. On nie zrobi dla Ciebie
czegoś bezinteresownego. To nie byłoby egocentryzmem. Tak nie
można. Jeśli takie masz nastawienie na świat to naprawdę, żal
mi Cię.
Dalej oswiecenie. Sila rozumu. Hmmm, czy to nie jest egocentryzm:
pojmowac swiat SWOJA inteligencja? Wszystkie procesy tlumaczyc
SWOIMI sposobami? Ja przynajmniej uwazam, ze tak.
Aha, mam pojmować świat TWOJĄ inteligencją? Nie tego bym nie
zniósł. Poza tym ja nie ma nić przeciwko swoim sposobom. Ja na
swój sposób odbieram różne rzeczy. To jest czymś wrodzonym.
Inaczej gdybyśmy wszystko pojmowali tak samo to nie mielibyśmy
własnego charakteru. Nie byłoby różnorodności wśród ludzi.
Coś normalnego nie może być egocentryzmem. Zresztą jeśli to
są naprawdę filozoficzne rozmyślania pamiętajmy iż
stwierdzenie "SWOIMI sposobami" nie może oznaczać tak
naprawdę tylko swoich sposobów. Jeśli choć jedna osoba tak
samo uważa to nie ma już SWOJEGO sposobu. Tak naprawdę my domyślnie
mówimy SWOIMI sposobami itd. Jednak to nie są nasze sposoby.
Tak naprawdę tylko tak się przyjęło. Mówiąc o domu mówimy
MÓJ dom. W rzeczywistości to nie jest NASZ dom, bo może być
Ojca. Tylko przyjęło się mówić MÓJ, SWÓJ itp.
Romantyzm: oto epoka, ktora chyba najwiekszy nacisk wywiera na
uczucia. Egoizm, egocentryzm, eskapizm. Rozkwit egocentryzmu,
cala ludzkosc zamienia sie w egocentrykow...Przedstawicieli bez
liku.
Szkoda klawiatury. Nie uznaje tego za argument, gdyż nie
przedstawia nic sensownego. Tak się mówi i dzieli na epoki.
Jednak naprawdę w takich rozważaniach nie ma to zbyt wielkiego
znaczenia.
I tak w kazdej epoce, ale jak juz pisalam, nie jest to
wypracowanie na polski. Tak wiec podam jeszcze tylko jeden
przyklad: Polska, II Wojna Swiatowa. Tutaj mamy cala mase
Bohaterow. Literackich i prawdziwych. Ale przeciez kazdy z nich
byl egocentrykiem. Kazdy robil te wszystkie chwalebne rzeczy z
przymusu wewnetrznego. Kierowala nim jazn. Jazn czyli po lacinie
EGO. A wlasnie od tego slowa pochodzi egocentryzm. Jakies
watpliwosci?
A jaka korzyść komuś przyjdzie, że zginie za Ojczyznę? Tylko
szybciej umrze. Taki biedny Jan wśród masy żołnierzy zginie,
a słuch po nim przepadnie. Nie został nikim sławnym i ludzkość
go nie pamięta. Jest bohaterem, ale czy ktoś o nim pamięta?
Rodzina? Niedawno pisałaś o całej ludzkości. Wiesz jak się
zachował? Jak prawdziwy PATRIOTA.
Czy nie sprawia Ci przyjemnosci swiadomosc, ze pojdziesz do Raju,
ze Bog Cie slucha. Prawda jest taka, ze postepujesz tak, bo
SPRAWIA Ci to przyjemnosc. Czysty egocentryzm. A moze nie?
Każdy człowiek chce pójść do nieba, ale nikt nie chce umrzeć.
Paradoks. A jednak prawda. I o jakiej przyjemności piszesz?
Czasami lepiej dla mnie byłoby skłamać lub nagiąć prawdę.
Aby dojść do Raju trzeba wielu wyrzeczeń. I wcale nie jest to
przyjemne. Ja chcę iść do raju. Miła byłaby mi myśl, że
tam pójdę. Jednak czemu od razu rzucasz egocentryzmem?
Honor- brawo! Honor. Czy trzeba cos udawadniac? Przeciez honor
jest jedna z najbardziej egocentrycznych wartosci.
Honor? Co masz do honoru? Piszesz, że to jedna z najbardziej
egocentrycznych wartości. I pozostawiłaś to do namysłu. A ja
cały czas sypie Ci przykładami, które bynajmniej za nim nie
przemawiają. A teraz przykład. Ktoś zawsze chciał zostać
policjantem. By pomagać ludziom. Naprawdę z czystego serca. Jeśli
nie wierzysz w kogoś takiego to zarazem nie potrafisz uwierzyć
w Boga. I nagle widzi jak jacyś gówniarze napadają na kobietę.
Weźmy na przykład Ciebie. I pomaga Ci. Przepędza ich. Pomaga
Ci wstać dojść do siebie. Nawet nie musiał być policjantem.
Wystarczyło by był dobrym człowiekiem. Pomógł Ci z dobrego
serca. Uważam, że haniebnym byłoby dla niego nazwanie go
egocentrykiem.
Ojczyzna- identyfikujesz sie z tymi wszystkimi ludzmi, z ogolem.
To zaprzecza egocentryzmowi, ale tylko pozornie. Bo przeciez
znajdujesz w tym przyjemnosc, kiedy myslisz sobie: "Naleze
do Spolecznosci", nieprawdaz?
Eeee... Jaką przyjemność? Należę do społeczności. No i co?
To jest normalne. Jeśli norma ma być przyjemnością to
dlaczego oddychanie nie jest przyjemne. Jest zwykłe. Strasznie
tu naginasz prawdę.
2. "przecenianie swego znaczenia w swiecie" Hmmm, a
ktoz go nie przecenia? Przeciez, choc zyjemy krotka chwile, dla
nas to zycie znaczy bardzo wiele, jest WSZYSTKIM.
Ale ja naprawdę nie jestem kimś ważnym. Moje zdanie mało
znaczy nawet w domu (jestem najmłodszy). W szkole staram się
trzymać na uboczu. Ja naprawdę nie jestem kimś ważnym. Ocenia
nas społeczeństwo, a ja w ocenie społeczeństwa naprawdę mało
znaczę. Jednak w przeciwieństwie do większości nie przejmuję
się. Sam jestem przeciwko tobie argumentem. Piszesz:
"nalezy przeceniac swoja wartosc w sposob, ktory nie
koliduje z przecenianiem swojej wartosci przez innych".
Czyli jak ktoś jest uważany przez społeczeństwo za kogoś
nieważnego należy się uważać za mało ważną osobę. Tak
napisałaś. A więc to jest trzeźwa ocena swej osoby. Zresztą
przecenianie swego znaczenia w świecie nie zahacza aby
przypadkiem o egoizm?
3. "ujmowanie rzeczywistosci w sposob skrajnie
subiektywny" A czyz da sie inaczej?
Na początku to zauważyłem i powtórzę jeszcze raz. SKRAJNIE
subiektywny. Napisałaś, że człowiek nie może być, w 100%
obiektywny. Prawda. Jednak normalna ocena czegoś nie jest
SKRAJNIE subiektywna. W zwykłej ocenie jakiegoś przedmiotu nie
popada się w SKRAJNY subiektywizm. Nie naginajmy znaczenia.
SKRAJNIE naprawdę oznacza SKRAJNIE.
Bo paradoksalnie to, ze nie chcesz sie przyznac do egocentryzmu
czy egoizmu mozna wyjasnic jedynie przez egocentryzm
(przecenianie swojej wartosci) lub egoizmem (przesadna milosc
wlasna). Zastanow sie dobrze.
Myslala nad tym egocentryczka wiedzma.
Zastanowiłem. I dlatego na koniec dostaniesz taką, a nie inną
odpowiedź. Nie masz racji stwierdzając, że bycie egocentrykiem
jest dla mnie nie krzywdzące. Stwierdzasz, że każde postępowanie
musi wypływać z egocentryzmu. To jest także krzywdzące. Nie
można także przeoczyć, że egocentryzm i egoizm w pewnym
stopniu się pokrywają. A teraz dam ci taki przykład, że choćbym
nie wiem jak bardzo chciał sam zaprzecza temu, że egocentryzm
jest normą. Tym przykładem który mnie zainspirował, a zarazem
to za jego sprawką jestem przygnębiony. Samobójstwo. Przygnębiony
stałem się po przeczytaniu artykułu o nazwie "samobójstwo".
I niewątpliwie samobójstwo nie jest egocentryczne. Korzyści?
Brak. Chwała? Brak. Jak sam autor tamtego textu stwierdza nawet
samobójców się potępia. Cześć oddana Bogu? Wątpię by Bóg
się ucieszył, że człowiek się zabił. Wywyższanie swej
osoby? Ten przykład o którym mówił autor sam nie wiedział co
z sobą zrobić po pewnym wydarzeniu. Przyjemność? Brak. Więc
naprawdę nie masz racji. Dziękuje za to, że nie musiałem sam
wymyślać za wiele przykładów. Większość sama podałaś. I
wybitnie się z Tobą nie zgadzam. Według mnie także naginałaś
prawdę. Koniec mej obrony. Mam nadzieję, że jest niewiele osób
które tak samo jak Ty uważają egocentryzm za coś normalnego.
To naprawdę niesłuszne oskarżenie. Gdyż ja tego nie odbieram
nawet jako pomysł. Dla mojej osoby jest to coś tak odmiennego,
że brzmi to dla mnie jak oskarżenie.
Beleg