DO POLITYKI JAK PIŁAT
Uwielbiam, po prostu uwielbiam, rozmowy i kłótnie polityczne.
Nie biorę w nich zazwyczaj udziału tylko gdzieś z boku,
zaczajony, spijam śmietankę tych cudownych dywagacji. Moje własne
stanowisko co do tejże dziedziny życia wyklarowało się już
dość dawno. Gdy ktoś mnie spyta, co pan sądzi o tym czy
tamtym, ja jak piłat umywam ręce. Może nie jest to postawa
godna "przykładnego obywatela", ale co mi tam, nigdy
przykładem nie świeciłem i świecić nie zamierzam:->.
Spytacie zapewne skąd u mnie ta obojętność?? Odpowiem, że to
nie obojętność tylko zmęczenie. Pytacie czym?? Tym co dane mi
było podczas 20 lat życia zobaczyć, usłyszeć, doświadczyć.
A czego to niby pan doświadczył, zapytujecie?? I tu właśnie
zaczyna się cześć właściwa artykułu:
Niby nie wiele widziałem, komuny nie zasmakowałem (młody byłem
zresztą), ale Wałęse pamiętam, i o Kwaśniewskim gdzieś mi
się o uszy obiło (że niby już drugą kadencję jest
prezydentem?? - wiedziałem, że skadś go znam:-)), Olechowskie,
Millery, Balcerowicze etc. cała elita polskiej polityki, toć
znamy ich wszyscy, nienawidzimy, kochamy, szanujemy, depczemy z błotem.
Chleb powszedni. Może czasem ciut czerstwy, może nie
dopieczony, może nie kształtny, może z zakalcem, a czasem z
niespodzianką w postaci szarej myszki co to w mące sie niechcący
uchowała, ale jest i to jest piękne;-). Cieszmy się więc, że
możemy widzieć jak nasi ulubieńcy podkładają świnie swoim
wrogom, tamci znowóż naszym ulubieńcom, cokolwiek zapominając
o co tak naprawdę toczą "wojnę" :-). Cieszmy się z
tego, że mamy tak szeroką gamę barw, z której możemy wybierać
i bez żenady kontynuować swoją egzystencję czy to pod hasłem
"Polska - domem wszystkich polaków", czy też innym
cukierkowym sloganem. Jest pięknie ślicznie i w ogóle. Nic
dodać nic ująć.
Cudownie, jak już wspominałem, jest postać czasem z boku i posłuchać
tych wywodów politycznych. Czy to wypowiada się Qn'ik czy też
inny Kaboom, Morgoth,Evka jednako cieszę się jak dziecko.
Dlaczego znowóż spytacie?? Otóż cieszę się tak z tego względu,
że mam okazję dowiedzieć się czegoś o historii polskiej
polityki = polskiego narodu, mam okazję wysłuchać dojrzałych
opinii, wyważonych opinii i co najważniejsze zawsze prawdziwych
opinii;-). Tak, tak, tak z całą pewnością są to opinie godne
przeanalizowania i to nie tylko te wywody wyżej wymienionych,
nie tylko te, które ukazały sie w AM, ale również te, które
słyszymy codziennie, czy to w radiu, czy w telewizji, czy to w
domu, czy na ulicy. Każda jest istotna. Można by nawet wyjść
z inicjatywą by młodzi ludzie zebrali się i napisali jakieś
kroniki o latach PRL, komuny, i innych "cudownościach"
jakich nie zaznali. Czyż nie jest miło, kiedy widzimy, że
tradycja przekazywania nienawiści, zawiści jest ciągle
kultywowana, czyż nie wspaniale popatrzeć na kraj, w którym obłuda,
chęć zysku, niechęć do innych ludzi jest towarzyszem
codziennych zmagań, czyż nie błogi to widok, kiedy spoglądając
przed siebie, za siebie, nad siebie i pod siebie widzimy walczace
hieny? Musicie się ze mną zgodzić, że to istny raj na
ziemi;-).
Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że my tu ciągle żyjemy
przeszłością. Nie potrafimy się od niej uwolnić. Gdy już myślimy,
że wszystko jest cacy, okazuje się, że ten którego chwaliłeś
był szpiegiem, a tamten pił wódkę z tym z kim nie powinien. I
jak tu dalej takiego człowieka szanować?? W końcu powinien
chociaż uprzedzić, że 20 lat temu to robił coś tam, a piętnaście
lat temu jeszcze co innego. Nie można odpuścić. Ale
zastanawiam sie, czy aby ta wegetacja podpierana, głodnymi kawałkami
z przeszłości ma jakąkolwiek przyszłość. Jak tak dalej będzie
to obawiam się, że nasza przyszłość stanie się przeszłością.
Cudowna jest również mentalność statystycznego polaka, który
wymaga i jest surowy w swych opiniach. W końcu jaki to problem,
aby dać rolnikom, dać pielęgniarkom, podwyższyć status w
szkołach etc. i najlepiej jeszcze znieść podatki wspomóc
ubogich, pokrzywdzonych przez los, podnieść średnią pensję
krajową, i oczywiście wprowadzić obniżki cenowe na wszelakie
towary. No pewnie, że żaden. W końcu politycy to magowie,
cudotwórcy i takie operacje nie powinny sprawić większych kłopotów;-).
Rachunek jest prosty. Jeżeli komuś dajesz, innemu musisz zabrać,
jeżeli nie zabrać to zwiększyć podatki. Tylko dlaczego
zabiera się tym którym nie powinno, dlaczego dokłada się tym,
którzy i tak już ledwo "jedzą" to co mają na
talerzu. Zostawiam to pytanie bez odpowiedzi, bo z pewnością każdy
ma na ten temat odpowiednią opinię.
Ciesze się na prawdę się cieszę, że dane mi było przyjść
na świat by podziwiać uroki tej wspaniałej codzienności,
gdzie musisz ciągle być czujny, w pogotowiu, by nie postradać
zmysłów. Spytacie jak coś takiego może cieszyć?? Odpowiem,
że może gdy masz poczucie humoru i nie poddajesz się biernie głupawym
potyczkom, zostajesz gdzieś z boku i z dystansem spoglądasz na
zawiłości powszedniości. Zastanawiam się tylko czy w pewnym
momencie ten śmiech nie zamieni się w szloch, którego i tak
nikt nie usłyszy, bo czyż w takim zamęcie ktoś będzie
jeszcze potrafił odróżnić płacz od śmiechu?
Nic to. Nie przejmujmy sie zbytnio to w końcu tylko nasze życie.
Poobrzucajmy się błotem, róbmy sobie na wzajem świńskie kawały,
odgradzajmy się od siebie kolejnym murem, a wtedy dopiero
podyskutujmy. W końcu ściany (a więc i mury) mają uszy, będziemy
się więc słyszeć idealnie. O cóż innego nam przecież w
tych wszystkich poczynaniach chodzi, jak nie o dobro wspólne,
jedność, przyjazność, szczerość, otwartość. Kraj przecie
chrześcijański, a więc i ludzie miłosierni, potrafiający
wybaczać, miłować, szanować. Czyż nie tak?????????????
ZNUDZONY POLITYKĄ : DajMonJon
DajMonJon@interia.pl