Czy Action Mag jest zły i niepotrzebny?
W ostatnim AM pojawił się art Ijona Tichego, który miał być
krytyką "dzieła" Qn'ik'a. Autor zaprosił do polemiki
w tej sprawie wszystkich zainteresowanych, więc postanowiłem
przeznaczyć trochę czasu i rzucić coś od siebie ("kilka
nieudolnie skleconych zdań"...).
Jaki był cel wprowadzenia Maga? Ja myślę, że na początku miało
to być takie połączenie Action Redaction, w którym miały być
zamieszczane "głębsze" listy czytelników, i,
obecnych na łamach CDA, przemyśleń (szczerze mówiąc to myśle,
że "przemyślenia" są właśnie dlatego w gazecie bo
naczelni zauważyli popularność tekstów z AM i sądzili, że
takie felietony wprowadzą coś dobrego do pisma). Teraz jest to,
jak to nazwał Ijon, takie forum, gdzie każdy może się
wypowiedzieć (choć ponoć ostatnio była selekcja na te lepsze
i gorsze teksty, więc jeśli to czytasz w AM to tafiłem do tych
lepszych:)...albo coś w korekcie
zawiodło:(). Ale czemu ten "hydepark" miał by nie
istnieć? Przecież właśnie dla niego ludzie instalują Action
Maga z płyty.
Ja sam, zawsze proszący w ankietach o więcej miejsca na bonusy,
teraz wolałbym przeznaczyć je na to cudo. Oto przecież chodzi,
żeby każdy mógł się wypowiedzieć, jak również każdy mógł
przeczytać co inni o czymś sądzą - nie ważne czy ma naście,
czy kilkadziesiąt lat - to jest właśnie wolność słowa. Nie
wiem tego napewno, ale Ijan chyba sądzi, że taki szesnastolatek
nie może niczego mądrego powiedzieć na żaden poważny temat,
bo to dla niego za głębokie wody. A może boi się, że taki ze
dwa razy młodszy od niego dzieciak powie coś na co on by nigdy
nie wpadł (bo co mu przeszkadza, że ktoś wyrazi swoją opinię)?
Świerze umysły inaczej patrzą na pewne sprawy i naprawdę
warto zapoznać się z ich opinią. Oprucz tego pisząc do AM
czytelnicy wiedzą, że zobaczy ich cała polska społeczność
"sidiakszonowców" i choćby to spowoduje, że pisane
arty nie będą całkiem do kitu - przecież to oni się pod tym
podpisują. Poza tym, gdyby w Magu były tylko teksty o wysokim
poziomie merytorycznym - poważnych profesorów, noszących kilka
skrótów przed nazwiskiem, to gdzie swoje "pisarstwo"
mogli by szlifować ci młodsi. A, że są arty słabsze to fakt,
ale są też bardzo dobrej jakości, więc nie mów, że to sam
chłam. Zwłaszcza, że np. błędy ortograficzne każdemu mogą
się przydażyć i to nie znaczy, że jego praca jest z góry zła
- nie jesteśmy profesorami Miodkami (choć napewno i jemu się
zdażają wpadki), możemy zrobić błąd.
Ijan pisze też, że autorowie tekstów dają zbyt oczywiste
argumenty. A jakie mają dawać? Od czegoś w końcu trzeba zacząć,
a o istnieniu tych oczywistych argumentów wiele osób może nie
zdawać sobie sprawy, często też są one najbardziej wymowne.
Action Mag nie idzie złą drogą. Idzie drogą dobrą i prowadzącą
we właściwym kierunku i to jest najważniejsze. Dzięki niemu
wielu ma okazje się wypowiedzieć i zabłysnąć, propaguje coś,
dzięki czemu ludzie inaczej spojrzą na świat (na przykład
zachęca, między innymi, do czytania książek a nie tylko
bezsensownego grania - a jeśli czytelnik widzi w AM coś dobrego
to kożysta z rad w nim zamieszczonych), zmusza ludzi do myślenia,
głębszych refleksji itp, itd. Qn'ik masz moje poparcie - oby
tak dalej.
Więc panie Tichy, po pierwsze: uwierz mi na słowo, że jeśli będziesz
mówił, że jesteś jedynym myślącym autorem artów to w swych
przekonaniach wielu sprzymierzeńców nie znajdziesz - no chyba,
że jakichś głupców bez wyobraźni, którzy stawią się za
tobą ot tak, żeby zbluzgać AM.
I po drugie: Jeśli jesteś jedynym inteligentnym, a reszta AM to
gówniarze, co to nic nie rozumieją, to po co tu piszesz - i tak
nikt tego nie zrozumie. Napisz lepiej do jakiejś listy
dyskusyjnej filozofów, or somting.....
ghady
:->>>