"Świat w oczach Jacka"


Ostatnio czytałem ciekawą książkę  " Przewidywanie przyszłości " . Rzecz jest o wizjach przyszłości jakie oferują współcześni naukowcy zwykłemu człowiekowi . Są to poglądy "hight- end'owe" tzn. . zebrane najbardziej przemyślane teorie jakie kiedykolwiek zostały wymyślone ,  wybadane  przez najlepszych współczesnych naukowców , słowem żaden banał . Jest tam też fragment na temat religii i związana z nimi analiza porównawcza . Buddyzm kierunkuje wyznawcę na życie duchowe w oddechu atmana ( boga kreatora to tak gdybyś nie wiedział ) . Co 250 000 000 000 lat bóg przewraca się na drugi bok i śni nowy wszechświat . Życie człowieka jest kroplą w oceanie czasu i nic nie znaczy .Wszystko co można to połączyć się z absolutem , czyli dostąpić nirwany . Inaczej pojmują przyszłość
świata chrześcijanie . Zgodnie z wizją św.Jana na końcu czeka ich apokalipsa tzn. z greki "wyjaśnienie" . Świat duchowy chrześcijanina to wielka zagadka kryminalna , która ma się rozwiązać w dramatycznych okolicznościach . Najpierw wystąpią klęski w  przyrodzie ( jak by dotąd ich było mało ) , potem pojawi się "Zły" , a walczyć z nim będą najlepsi z najlepszych 144 000 ze wszystkich pokoleń (same cherlaki i nawiedzeńcy , bo to przecież asceci , już widzę wynik takiej jatki ) . Oczywiście wygrywają ( skoro wiadomo , że wygrają to po co się będą wygłupiać ? ) i nastąpi zejście Chrystusa ( niby skąd skoro dziś wiadomo , że niebo nad nami to kosmos ? )   by dokonał się sąd . Wszystkie tajemnice zostaną odkryte , a wszystkie grzechy ujawnione . Wielki finał zagadki kryminalnej z fajerwerkami . Wszyscy się wtedy dowiedzą , bo i umarli powstaną z grobów , po co ta cała checa ze "stworzeniem" wszechświata i pojawieniem się człowieka . Taką  wizję kreują chrześcijaninowi jego teologowie. Czy mądre to czy głupie ? Każdy musi sobie odpowiedzieć sam . Osobiście z racji tej , że jestem istotą z tej ziemi i tej czasoprzestrzeni odpowiada mi najbardziej wizja zaświatów i wieczności przedstawiona w islamie . Oto wojownik po ciężkim znoju i walce idzie do raju  i po wsze czasy otrzymuje nagrodę w postaci pięknych kobiet wiecznych dziewic tzn. hurys , które swoim miłym i przyjemnym zachowaniem umilą mu pobyt w wieczności i po wieczność . Oczywiście sex jest dozwolony i jak tylko wojownik sobie tego zażyczy może mieć dowolną hurysę , która z ochotą i kunsztem miłosnym spełni jego pragnienia ( i pozostanie dziewicą , swoja drogą to czy te wieczne defloracje nie znudzą się  w końcu ? )  Można by powiedzieć ,że taka wizja zaświatów jak przedstawiona w islamie  jest typowo męską wizją i wynika z naszych szowinistycznych męskich uwarunkowań , ale po głębszej analizie dochodzę do wniosku , że dla kobiet jest ona atrakcyjna na równi , może nawet i bardziej .Wyobraź sobie ,że jesteś kobietą . Taką małą i mało atrakcyjną kobietką . W innej rzeczywistości , w krainie wiecznego szczęścia stajesz się piękną  hurysą  . Wieczna adoracja najwspanialszych ze wspaniałych wojowników , najdzielniejszych z dzielnych , najszlachetniejszych ze szlachetnych , którzy trafili do raju by dzielić się z tobą wiecznym szczęściem . Dostarczanie im przyjemności pokrywa się z braniem przez ciebie tej samej przyjemności . Na równi i w pełni sprawiedliwie , a jednocześnie adekwatnie do kobiecej płci . Czyż kobiety nie powinny też być za  wizją zaświatów przedstawionych przez islam ?

Co do prapoczątków wszechświata to tu już wszyscy są chyba są zgodni , że na początku była "osobliwość" , czy "osobliwości" . . Osobliwość jest to twór istniejący z nieskończoną temperaturą i nieskończoną gęstością poza czasem tzn. nie ma historii osobliwości . Czas powstał w 0.003s po wielkim wybuchu .Pytanie o to co było przed "osobliwością"  nie ma  sensu bo nie istniał czas . Więc nie ma nic innego przed .Osobliwość , skąd jest i jak to z nią jest . Otóż współczesny rozum podpowiada człowiekowi , że ze wszechświatem to jest tak - zawsze był , jest i będzie .Jak to jest z naszym wyobrażeniem jaki będzie ?Jakikolwiek scenariusz końca wszechświata przyjmiemy to zawsze będzie istniał :
a) wszechświat po osiągnięciu maximum objętości pod własnym ciężarem będzie się kurczył do punktu początkowego i znowu BUM - jest
to model wszechświata pulsującego tzw. gorący kres.
b) wszechświat będzie wciąż się rozszerzał , aż entropia osiągnie wartość zero czyli wygaśnie energia  , tym niemniej nie jest to jego kres istnienia ustanie tylko ruch energii - tzw. zimny kres.
A jak to jest z naszym wyobrażeniem jak to było ? Jedyną w miarę sensowną teorią prapoczątków wszechświata ( jak dotąd  nikt nie wymyślił lepszej , ani nie podważył tej )   jest teoria wielkiego wybuchu tzw. BIG BANG .Opierając się na zaobserwowanym przesunięciu widma galaktyk ku podczerwieni stwierdzono ucieczkę galaktyk .Ale aby sprawa nie była taka prosta to ucieczka nie jest z jednego punktu ale zachodzi ona równocześnie w każdą stronę . Co to oznacza ? Ano każdy punkt we wszechświecie jest punktem początkowym i względem drugiego oddala się . Jeżeli odwrócimy strzałkę czasu i popatrzymy wstecz to musiały zachodzić w początku wszechświata następujące fizyczne warunki jego istnienia są to - nieskończona gęstość i nieskończona temperatura. Ponieważ nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie co mogło trzymać tak materię i energię w kupie wysnuto następującą teorię . W początkach wszechświata istniały inne prawa fizyki lub było ich brak . Moment w którym  pojawiły się znane nam prawa fizyki jest momentem narodzin czasu . Od tego momentu jesteśmy w stanie analizować nasz wszechświat . Więc co istniało przed pojawieniem się czasu ? To co to było fizycy nazywają  OSOBLIWOŚCIĄ .Wszechświat istniejący poza czasem o prawach fizyki dla nas nieznanych nazywamy  OSOBLIWOŚCIĄ  . Nikt nie mówi ,że to było nic . To było coś , z czego powstał wszechświat dla nas zatopionych w czasie zrozumiały.

Co do niejakiego Chosen One to jest to ateizm typu biednego oparty na awersji do kościoła , a zwłaszcza do katolickiego ( w końcu taki mamy dominujący kierunek w tym kraju ) . Nie za bardzo wiadomo czy przy braku "przeciwnika "  Chosen One miałby w ogóle o czym pisać . Nic biedak nie napisał o własnych przemyśleniach (może za dużo od niego wymagam :-)) i nie skonkretyzował własnego światopoglądu na tyle , aby można było cokolwiek zanalizować . To tyle . Zostawmy na boku   Chosen One , bo on nic do myśli ateistycznej nie wnosi

Przeczytałem w AM (03) arta  niejakiego  MAGS'a . Ło Qrde Mol , że tak powiem . Przeczytałem 160 książek na temat starożytnego Egiptu i piramid , ale nigdzie nie znalazłem takiego tekstu . Cytuję:
.."Są dowody na to że to Bogowie pomagali budować np. Piramidy w Egipcie, odwiedzali od dawna naszą planetę, pomagali się rozwijać ludziom, których stworzyli. "...
Ręce się załamują jak takie bzdety się czyta . A skąd ten kolega MAGS się na tej planecie zjawił? Przez pomyłkę?

 Z wierzącymi jest ten kłopot ,że wyznają kreacjonizm . Jedynym dowodem na kreacjonizm Boga jest Biblia . Księga napisana przez ludzi 5000 lat temu ( chodzi mi tu o księgę Rodzaju ). Tymczasem świat w koło nas jest w jakiś sposób zorganizowany . W jaki ? To dopiero trzeba odkryć . Jest to trudne , ale możliwe. Im dalej zgłębiamy "tajniki przyrody"( jakoś nie są one przed nami ukryte) tym więcej wiemy i nijak nasza wiedza nie pokrywa się z kreacjonizmem . Zasady funkcjonowania wszechświata nie są tajne to tylko nasze zmysły nie są przystosowane do zaobserwowania ich . Nasze zmysły mamy po to aby żyć . Umysł by przetrwać . Przetrwanie jest  możliwe tylko gdy poznamy zasady i zrozumiemy uwarunkowania i zagrożenia . Dlatego kreacjonizm uważam za niebezpieczny i zbrodniczy wobec ludzkości . Człowiek musi poznawać kosmos by wiedział czego może po nim oczekiwać.Kreacjonizm stoi mu na drodze mówiąc "gdyby Bóg chciał aby człowiek latał w kosmosie to by go takim stworzył". Nic bardziej błędnego !!! Skoro możemy latać w kosmos dzięki rozumowi to wizje początku i końca wszechświata powinny pozostać otwarte .  Powinniśmy zgłębiać nasz wszechświat nie cofając się przed najbardziej absurdalnymi fantazjami . To w ogniu dyskusji i dowodów zostaną te prawdziwe i niezakłamane prawdy o nas i wszystkim wokół wyselekcjonowane i uznane jako jedyne . Nie ma tu miejsca na nawiedzony i arbitralny kreacjonizm , który na dodatek jest nielogiczny . Dyskutując o dziele stworzenia z wierzącym stale potykam się o nielogiczności , błędy i normalne głupoty , które tylko bezkrytyczny umysł może przyjąć "na wiarę" . Najsensowniej jest przyjąć ,że NIE MA BOGA i zacząć poznawać świat od podstaw, bez sugestii i uwarunkowań . Stąd  jedyną słuszną postawą  prawdziwego człowieka jest  ATEIZM !!!!!!!!!!!!!



A co do Qn'ika to mam pewną teorię ;-)
Po przeczytaniu  jego komentarzy dostrzegam pewną prawidłowość :-) Do rzeczy . Przychodzi człowiek na świat i już ma pewien rys osobowości , jest krytyczny wobec otoczenia lub bezkrytyczny . Środowisko wpaja mu coś , a on to przyjmuje lub odrzuca . W chwili kiedy przyjmie coś bezkrytycznie za młodu rzutuje to na jego postawę życiową  i  całe jego życie . Jeśli  młody człowiek nie ulegnie naciskom otoczenia wtedy przez całe życie szuka rozwiązań , ma umysł otwarty . Pytanie : Jak Qn'ik może sugerować czytelnikom , aby go przekonali do jakiejkolwiek zmiany poglądu w toku dyskusji , jak on ma już z góry wyrobiony bezkrytyczny pogląd ? On już przyjął coś raz i kropka . Nie można liczyć na jakąkolwiek ewolucję jego poglądów . W jego komentarzach widać , że do niego nic nie dociera . Przynajmniej od czasu do czasu zasugerowałby ,że jakieś argumenty może poddać pod wewnętrzną dyskusję . A on nic .
Po prostu Qn'ik to umysł bezkrytyczny i tyle.

Jacek

Wątpię, aby ten cykl znalazł poparcie w oczach Naczelnego. Jak wiadomo on nie znosi tego typu publikacji;> Chciałem aby w ASie znalazło się coś ambitniejszego i sądzę, iż zostanie mi to odebrane. Szkoda. Ja nie odpowiadam za treści, które znalazły się w tym arcie (jeśli ujrzy on światło dzienne), ale jestem otwarty na wszelką polemikę! Zostanie ona przekazana bezpośrednio autorowi i jeśli Jacek odpisze zapewniam, iż nie pozostanie to bez odzewu. Także liczcie na dyskusję, ale już poza łamami kącika. Tu nie ma miejsca na dyskusje pozasportowe, w tym z Qn'ikem zgadzam się absolutnie. Ale czasem chyba można zamieścić coś ambitniejszego i nie-sportowego. Prawda, Redaktorze Naczelny?


Historia FC Barcelony część 2 --->>>Historia FC Barcelona cz. 2