Cze! Wiecie co, tak dzisiaj (15.12.2000) naszła mnie ochota, żeby poczytać sobie najnowszego Action Maga. Wchodzę sobie w dział Action Redaction, klikam na jeden z listów, a tam na samym począteczku: "Witam Do napisania tego listu sklonil mnie list Piotrka Kłodawskiego z wrzesniowego Action Mag. Musze mu w pelni przyznac racje... " No i.... Ciekawe, jak to się stało, że wcześniej swojego listu nie zauważyłem. No więc zgrałem sobie tego AM z płyty, no i znajduję mój list! Pisałem go chyba jeszcze w tegoroczne wakacje, a teraz już zima. Z tego wniosek - czytaj dokładnie Action Maga. No więc czytam sobie tak ten mój list, no i dochodzę do wniosku, że w części rzeczy się pomyliłem, a w innej zachowałem się jak debil (zobaczcie, że umiem się do tego przyznać :-)). Tak więc wyszło, że w 50% przypadków miałem rację. Ale przejdźmy do rzeczy. Gdy pisałem tamten list, byłem na Was rzeczywiście wkurzony, no bo to full - commercial czasopismo. A no, i tu się pomyliłem. Mam nadzieję, że mi to Smugglerku wybaczysz... Dobrze więc - teraz już nie mam nic (prawie) do tych tekstów z anglojęzycznych gazet, no ale mimo wszystko tego jest za dużo. Nie krytykuję tu porad dla mniej zaawansowanych użytkowników kompa, bo było by to bez sensu. Wiecie co mnie jednak troszki zainteresowało - poradnik kosmicznego małpiszona (czy jakoś tak). Ciekawe rzeczy tam opisujecie, muszę przyznać. Ale te wypowiedzi małpiszonka są jakieś takie niezrozumiełe. Wiem, że są tak napisane specjalnie, ale... jeśli to miało być śmieszne, to thx! A tak podsumowując ten problem to cieszę się, że wstąpiliście do światowej branży Future Publishing, tylko postarajcie się dać porady od siebie, redaktorów CDA. Wiadomo - w Anglii co innego (np.Internet..., chodzi o ceny...), a u nas co innego. A jeśli już muszą być te teksty, to spróbujcie przetłumaczyć je jak najbardziej zgodnie z naszymi standardami (wiem, że autor się stara - dzięki!). A teraz Smuggler, jak słusznie zauważył mój obrońca JAKUB RZUCIDŁO Z LEGNICY, że dyskryminujecie ludzi młodszych wiekiem. Czemu to ja, że jestem pod opieką rodziców, mam być gorszy od tego, który zarabia sam na siebie? Wiecie co, zacząłem prowadzić lokalną gazetkę, maga internetowego i muszę przyznać, że nie robię tego dla pieniędzy, więc... Ty, Smuggie pracujesz tam, gdzie chciałeś i za napisanie arta, co sprawia Ci niewątpliwą (choć niekiedy nie - wiadomo, praca...) przyjemność dostajesz kasę. Mnie, do takiej malutkiej gazetki napisać artukuł też cieszy. No więc skoro mam te 13 latek, no już prawie 14 (styczeń 2001 rulez! :-P) i mam chęć, co najważniejsze, zrobić coś takiego i to jeszcze ze stratą, to czemu mam być gorszy od innych? To co, że rodzice mnie utrzymują, a Ciebie nie utrzymywali? Ano, tylko Ty wtedy się tak nie mądrowałeś, jak ja przedtem (jak ja znam ludzkie myśli, a może nie?). Gdybym nie podał wieku, byłoby całkiem inaczej, ale stało się. Co do tej komercji, bo trochę zbytnio rozciągam temat, to twierdzę, że dzieje się lepiej. Powstał Action Mag (wielkie dzięki twórcom!!!), ale AR w CDA jakoś się nie zmienia. Nie mogę tego powiedzieć o dziale Na Luzie, bo zrobił się ciekawszy i godny uwagi. Tak więc w sumie jest lepiej. Aha, no i jeszcze cosik tam dyskutowałem o full wersiach. Ale już mówię, o co chodzi. Moją wypowiedź zrozumieliście tak: "dajcie takie i takie pełne gry, a nie dawajcie takich", i rzeczywiście ona tak wyglądała. Ale nie o to w niej chodziło! Chciałem powiedzieć, a raczej poprosić, żebyście dawali więcej RPG czy przygodówek (dzięki za Dink Smallwod i Fallout 2 - czyli może jednak zrozumieliście, o co chodzi?). Nadal podtrzymuję to, co powiedziałem wtedy. >>A Smuggie nadal może Cię odesłać do FAQ << Napisałem Wam też troszki, a raczej troszki więcej, że czasopismo Reset jest lepsze od Was. No i w sumie to prawda. Powiedziałem też, że MUSZĘ Was kupować, bo nie mam innego wyjścia. I wtedy tak rzeczywiście było - no bo Reset, żadnych fajnych gierek, jedyne co dobre to sterowniki i jakość tekstów, a w CDA? Dwa (czasem trzy) kompakty, 50% czasopisma to spox teksty (proszę o kurs HTML`a dla zaawansowanych! - tego zapomniałem dopisać w ankiecie), no i ogólnie u Was było lepiej, ale sztucznie, niestety. (Te odpowiedzi na listy -ARGH!) No i tak w końcu naprawdę nie wiadomo, co się dzieje przy tych komputerkach, przy których siędzą redaktorzy... Ale nie o tym miałem pisać. No więc wtedy sobie myślałem tak: Mają te full wersje, a Reset co? Tylko sterowniki, żadnych kursów czy czegoś w tym, stylu. Ale ich styl (powtarzam się ;-)) pisania był jakiś odmienny od Waszego i nie dało się poznać sztuczności wypowiedzi. A konkretniej to wtedy chodziło mi o wspomniane dwa działy: AR i Na Luzie. No i byliście sztuczni(znowu ;)), i teraz to sam nie wiem, czy nadal niektóre teksty są tak sztywne - mam mętlik w główce :-). No więc, niby byłem zmuszony Was kupować, no bo co innego było na rynku tak konkurencyjnego i zaawansowanego? No właśnie, więc stąd moje dziwaczne (trochę :-)) rozumowanie. >>Ja tu bym się nie rozumowania, ale dziwacznej składni czepiał... W sumie to wnioskuję, że podobają ci się teksty publikowane w Resecie. Okay, de gustibus... Smuggi, pytałeś mnie, dlaczego takie Cool Games nie ma tak wielkiej sprzedalności. Bo poczytalnością to się nie może nazywać. Nie wiesz? To proste - tam nie ma ani krzty tekstu, żadnych działów tematycznych czy czegoś podobnego. Extra Gra. W ogóle co teraz się z nimi stało? Czyżby zmienili się w Extra Klasykę? Aha, no i jeszcze słówko o Cool Games - dali naprawdę dobre gry, a ja ich nie kupiłem, bo nawet o tym magazynie nie wiedziałem. I to jest kolejny powód - słaba reklama. Teraz promocje (vide reklamy w CDA) ich nie uratują. No więc - bye bye Cool Games! >>SŁABA REKLAMA?! O mój Boże! Czego to się człowiek nie dowie... Może ExtraGra też miała słąbą reklamę?!<< Opisałem Wam wyzej najważniejsze z moich przemyśleń, a teraz wyjaśniam pokrótce kolejne odcinki mojego poprzedniego listu: 1. W przypadku tego, że ni skąd ni zinąd pojawia się dobra gazetka na rynku, to mogę powiedzieć tyle: dosłownie zmietliście konkurencję jakością (dawnych) tekstów i ich oprawą audio-wizualną. Nowy styl - to było czytelnikom potrzebne. No i teraz macie, co chcieliście :-P 2. Ludzie się znieniają, i Wasze teksty też. Inni potrzebują pocztać sobie cosik innego, a znowu inni coś zupełnie odmiennego. Ale AR powinno być zawsze takie samo, bo są tacy sami redaktorzy. Ale w końcu, jak już napisałem, ludzie się zmieniają, więc raczej nie byłoby to możliwe. No to postaram się pójśc na kompromis - może pogodzę się z treścią AR? Chociaż jest coraz śmieszniej - nie powiem :-D. >>Ja naprawdę coraz mniej z tego listu rozumiem... Czyli jakie miałeś zastrzeżenia do AR? Że jest sztuczne?!<< 3. Co do ceny - już wiem jak to jest z jej podwyższaniem, na własnym przykładzie, więc sorry za tamten tekst - jeszcze mało, wręcz malutko wtedy wiedziałem i na ten temat mogłem powiedzieć malutkie: "pi!" - jak PIKACHU :-). Tylko że on woli: "pika!" - ale to jego sprawa :P 4. No cóż, co do tego, że macie kompletną władzę nad czytalnikami i ich umysłami to było trochę przesadzone, ale... coś w tym jest. Jednak ludzie kupują Was mimo podwyżek cen (nie tak częstych, ale wcześniej to był dramat), bo wiedzą, że znajdą w CDA to czego chcą, a już oni dobrze wiedzą, co ich interesuje :-). Aha, z okna skoczyłem, nawet kilka razy - i nic. Może dlatego, że mieszkam na parterze, hm.... :-D 5. No i masz - o pełnych wersjach mówiłem troszkę wyżej, ale nie napisałem o Gamblerze. Według mnie była to słaba gazeta - jakość papieru była wprost nieznośna, pełne wersje - ludzie! Co to jest ten brązowy piksel? A, drzewo! A to ciemniejsze to pewnie dziupla (albo co innego - zależy gdzie :-P). Krótko mówiąc - to była pikseloza. A taką grę to można było sobie za friko ściągnąć z i.netu, tylko tyle, że wtedy niewiele osób miało do niego dostęp, a jak już ludzie go mieli, to Gambler upadł. Cóż, może Wy też kiedyś upadniecie i zostaniecie wyparci przez tak dziedowe czasopismo jakim jes Click!? >>Ja Gamblera bardzo lubiłem. Fakt - pełne wersje mogli sobie darować (choć Teenagenta z przyjemnością po raz kolejny przeszedłem)...<< Wątpię, tylko czemu tak wielu ludzi ich kupuje? Dziwne, może oni biorą przykład z Was, a może są podobni do Bravo? (a propos Bravo - poczytajcie sobie dział Trudne Pytania - jeśli jakaś osobo nie wybuchła nagłym śmiechem i nie spadła z wersalki, ew. z sufitu, to musi być stałą czytelniczką lub po prostu... zoofilem? :-P) No więc tak się ma sprawa z Gamblerkiem, a to, że niektórzy kupują CDA tylko dla AR jest prawdą samą w sobie. W końcu dzięki komu istniejecie? Dzięki nam, czytelnikom, więc proszę się tu nie buntować, bo jak nie to.... moglibyśmy przestać Was kupować - ale to jest nierealne, żeby 200.000 ludzi poszło sobie pod strzechę innych, więc nie mam wyboru - zostaję! :-) 6. Ja nie czuję jak smakuje dorosłe życie? A kto się męczy co dwa tygodnie, żeby kolejny numer Dwutygodnika Niekulkturalnego (moja gazetka :-)) ujrzał światło dzienne? A kto pilnuje, żeby jego strona i.netowa wyglądała jak najlepiej? Kto nad nią pracował? A kto odkłada sobie teraz na modemik, z ciężko zarobionych (niekiedy...) pieniążków. Oczywiście, nie mam dzieci (_-_ - i dobrze!) i tym bardziej nie wychowuję ich ani na nich nie zarabiam. Ale co zrobisz, gdy Twoje dziecko, jeśli je masz, zacznie mówić, że CDA jest sztuczne? Też mu powiesz, że jakiś nastolatek nie będzie tu mówił o komercji. Powiem szczerze, co myślę: nasze pokolenie ma teraz najwięcej do powiedzenia, bo to my będziemy kształtować wygląd komputerowych czasopism. No i my postaramy się zadbać o to, żeby.......bla,bla,bla...... - czyli tylko niektóre z tych obietnic zostaną spełnione, jak to z ludźmi bywa, no ale ostatnie słowo powoli zaczyna należeć do nas, młodych. Aha, no i powiedziałeś, Smuggie, że innym chodzi o ideę - racja. A czy Wy macie jakąś ideę? Słucham, bo wiem, że mieliście. Tylko nie mówcie, że telefon komórkowy w sieci Idea :-P. Oni mieli ideę, niektórym nie wyszło - szkoda... >>Kolejny Zawiedziony. :) Masz swoje pisemko. Czemu nie ma ono jeszcze nakładu rzędu 200000, czemu nie jest najpopularniejszym w Polsce, skoro CDA popełnia tak ogromne błędy, a Ty wiesz, co z nimi zrobić?<< 7. No i widzicie? I tak macie najlepiej. Nie wiem, czemu nie wezmą pożyczki i nie wykupią sobie praw do danej gry. Może obawiają się, że na tym stracą, a może już mają długi. No więc cieszcie się, póki jest czym, bo i dla CDA mogą kiedyś nastać trudne chwile... >>Zawsze, dla każdego mogą. Taki jest kapitalizm.<< 8. Lepiej się nie pogarszajcie :) - chodzi o zawartość CD. >>To raczej CDA nie grozi. :)<< 9. Kurczę, jak to co to zmieni, że czytelnicy zmienią o Was zdanie! Kurdę, Wy rzeczywiście uważcie się za najlepszych i sądzicie, że ludzie MUSZĄ Was kupować - no i co nie mam racji? To jest Twoja podświadomość, Smuggi, a ona mówi.... - zresztą Ty wiesz co. Ja się mogę tylko domyślać. 10. He! Raziela pochwalilem i chwalę nadal. To, że powiedziałem o tym, żeby zrobiła magazyn i.netowy nie świadczy o tym, że ma on być bezpłatny! A co! I szczerze powiem - kupiłbym go i nie musi mieć 200 stron. Starczy 20, ale o dobrej treści i dobrze wypełnione. Więc Raziel, masz czas i chęci - rób! 11. Bo te, ekhem dzi(e)wki naprawdę nie dodają estetyczności. A kto powiedział, że nie mogę poczytać bzdur? W końcu nie każdemu musi się to podobać, co nie? A czytać i oceniać, skoro zapłaciłem - powinienem. A co do tłumaczenia tekstów wypowiedziałem się troszki wyżej. >>Czyżbyś pisał teraz o kobietach w dziale sprzętowym? Bo nic z tej wypowiedzi nie rozumiem. :)<< 12. Kurdę, za ten tekst o "Kawaii" to przepraszam. Kupiłem jeden numerek i zamówiłem prenumeratę. Dzięki, Jedi, że zrobiłeś to, co uważałeś za słuszne. No i to było słuszne. A ja wiem co dla ludzi dobre - przespać się, dobrze zjeść i... (tu sami wstawcie to, co lubicie robić). >>Nie wstawię, bo czytają to nieletni i w ogóle...<< 13. Co o Linuksie - to nadal tak sądzę, i jeszcze powiem Wam - dawajcie najnowsze sterowniki do kart graficznych, chociaż co dwa miesiące, bo to się wielu osobom przyda. No i miał być konkurs na recenzję. Kiedy???! >>Jak będzie, to na pewno się o tym dowiesz. :)<< 14. No, ładne w ciapki pudełeczko, zielony kompakcik, no ale u kumpla może chodzić. Czekam, aż spełnicie tę prośbę. :-) A to nie jest komercjalizacja - ja Wam za to nie płacę ani nie nakazuję, tylko proszę, a to zasadnicza różnica. 15. No i objechaliście i przy tym stwierdzeniu nie mieliście za wiele do powiedzenia - a jednak czytelnik może czasem mieć szansę zwyciężyć w nierównym pojednku redaktor- czytelnik-redaktor. >>?!<< 16. Mam co chciałem, ale dzięki za ten list w AM. Może trochę cosik dotarło do ludu... 17. Czemu kupuję CDA zamiast Resetu? (może chociaż raz nie wyiksujecie). Temu, że: full wersje, większa, stosunek cena-jakość. Kilka plusów, a Reset: fajne teksty, sterowniki na płycie, ale tylko jedna płyta. Zresztą Wy sami wiecie czemu jesteście "lepsi" od konkurencji. >>W AM raczej niczego nie ixuję...<< 18. Racja - kupuję bo chcę sobie ponarzekać, że czytałbym Reseta, gdyby nie Wy, ale nie mam na tyle forsy, żeby wydawać na obie gazetki naraz. No i ludzie nie muszą mnie ratować. Sam się uratuję. I tak nie wiecie, że jestem Batmanem....ups! :-D 19. Pewnie, że nałogowiec, ale. Ostatnio dajecie same słabe tytuły: Max2, Ultim@te Race Pro, Mig Alley. A za Croca, Fallout 2, Dink Smallwod i inne fajne gierki dziękuję. Smuggi, a czy Ty przypadkiem nie jesteś też nałogowcem? :-) 20. Dobre! Przyjemność+kasa. Znam też inny przypadek przyjemności i pieniędzy, tylko tym razem z paniami w roli głównej - choć to może dla nich nie jest przyjemność, tylko praca. >>Że się tak zapytam... Jak dobrze znasz? W tym wieku, o tempora, o mores!<< 21. Wiecie, co możecie stracić? Czytelników. Szanujcie ich, bo oni Was utrzymują (a nie?). >>Czy ktoś w CDA nie szanuje Czytelników?<< Teraz parę słów do pana DJJuniora. I znowu kolejna osoba mnie nie zrozumiała. Oczywiście, że wszędzie czai się komercja i że cały przemysł jest skomercjalizowany mniej lub bardziej. CDA również, i dlatego do nich napisałem, żeby NIE DALI SIĘ KOMERCJI. Chodzi o to, że aby CDA było nadal kochanym CDA, nie może opierać się całkowicie tylko na pieniądzach. Jak to jest, że niektórzy pracują dla samej satysfakcji, inni dla pieniędzy a jeszcze inni dla obu rzeczy naraz? Po prostu - jak najmniej komercji na świecie i w CDA, tym lepiej, a każdy na tym zyska, czyż nie? A skoro posądzasz mnie o niewiedzę na temat komercji, to dowiedz się(w uproszczeniu), że to jest robienie czegoś w celu osiągnięcia jak największego zysku. Wiadomo - przemysł. Ale kto daje się temu jak najmniej - ten budzi uznanie wsród ludzi, czyż nie? A może podoba Wam się idea Mc-Donalds`a i Coca-Coli? No, cóż, a co do gazety to prowadzę taką, i niedługo będę się starał rozprowadzić ją do jak największej liczby osób. Póki co, przesyłam jeden numer do AM, skoro jesteście tacy ciekawi. >>"ten budzi uznanie"... kilku ludzi. Super. Ludzie - dajcie sobie spokój - można robić komercję debilną (na przykładach filmów: Dzień Niepodległości") i genialną ("American Beauty").<< A teraz odpowiem na zarzuty pana Gen.Klendey`a. - widzisz, sam po części myślisz tak jak ja - CDA kiedyś, to było coś, no i oni na to zapracowali, bo byli odmienni, czyż nie? A ostatnio money rozpoczął swoją działalność w szeregach CDA i tak to się stało. To, że cytujesz fragmenty mojego listu znaczy, że upodabniasz się stylem swojej wypowiedzi do Smugglera, który baaaaardzo lubi "łapać za słówka" krytykując niektórych - i co najważniejsze powtarzajać im to ciągle- że zrobili błąd w jakimś wyrazie. A czy pan redaktor nigdy się nie pomylił? >>Ten pan redaktor się mylił wielokrotnie - a czepianie się słówek jest odgórnym wyznacznikiem w CDA. My to musimy robić, jeśli dziennie się nie uczepimy żadnej literówki, to naczelny każe nam być smutnyni ludźmi. A co do tego okropnego moneya, który się tak rządzi - niestety, muszę Cię zmartwić. CDA od początku było nastawione na robienie pieniędzy. Przykro mi, że poznałeś tę okropną prawdę.<< Przeczytałem sobie też wypowiedź Devi - no i w pełni się z nią zgadzam. Nie wiem, jaki typ komercji wdarł się do Twojej knajpki, ale szczerze Ci współczuję. Ale ten teks o McDonaldsie świadczy, że jednak nawet największemu wrogowi potrafisz wybaczyć - ale ja u nich nie kupiłem nawet hamburgera od kilku lat. Żeby było więcej takich ludzi... >>Ja w McDonaldsach nie jadam. Ale nie dlatego, że chcę zburzyć System, ale dlatego, że sprzedają tam śmieci. Jest komercja i Komercja...<< No i wyczerpałem temat mojego poprzedniego listu. Dziękuję Kubie Rzucidło, że był ze mną i sam naraził się na krytykę i wieczne potępienie. On wyraził swoją opinię, tak jak ja. Zresztą nie będę się powtarzał, że powinniście nas szanować (a jednak się powtórzyłem). No i Smuggi, przeczytałeś, odpowiedziałeś. Troszkę po chamsku, ale to nic. Ja kupuję nadal CDA, bo sprawa ma się tak samo, jak parę miesięcy temu, mając nadzieję, że zmieni się więcej, a już zaczyna dziac się u Was lepiej. Dzięki Wam za to. >>Zanim rzucisz tego typu tekst, zastanów się lepiej. Albo podaj przykłady chamstwa w - fakt - ostrej odpowiedzi Smugglera. Jednak ja się mu nie dziwię - musiałby być aniołem, żeby się nie wściec po kilkudziesięciu tego typu mailach...<< No i Kuba, napisz cosik do mnie, chciałbym z tobą pogadać i wymienić poglądy. Możesz napisać do AM, jeśli oczywiście zechcą to zamieścić, lub na mklodzio@poczta.onet.pl Czekam na odpowiedź! I wcale nie uważam tematu komercji jako zakończonego, a Wy, czytelnicy powinniście pisać, co o tym myślicie. Wszystko dopiero zaczyna się rozkręcać, więc pozostawiam Wam ten temat otwarty i do przemyślenia. >>NIEEE!!! :((( Ludzie, jak będziecie pisali jakieś wynurzenia o komercji, to chociaż wysilcie się i podajcie jakieś lepsze argumenty!<< Jestem straszliwie spostrzegawczy i zauważyłem, że dajecie pełne wersje gier i programów m.in. dlatego, żeby przeciwdziałać piractwu. Dzięki! Sam kupowałem piraty, a teraz mam ich dosyć tylko dzięki Wam - brak kasy na gry + kampania antypiracka = obrzydzenie brzydkimi rzeczami. THX! Qn`ik - wstyd! Znowu ktoś po chamsku objechał moje okochane GTA2! Ja rozumiem, że tu chodziło o poucznie, czego nie kupować dziecku, ale to przechodzi ludzkie pojęcie! Powinniście bardziej ostrożnie wyrażać się na łamach - ja jeszcze się tak bardzo nie obrażam, ale pewnie kilka osób poszło sobie od Was, no i po co??? >>Huh? Chodzi Ci o tekst "Czego nie kupować pod choinkę"? Czy ja tam objechałem GTA2? Nie kojarzę...<< Test drukarek - dobra sprawa, ale pomyślcie też o słabszych drukarkach typu HP610C czy Cannon 2000 i napiszcie chociaż troszkę o nich, OK.? To tyle odnośnie moich spostrzeżeń, a teraz - mam więc parę pytanek i próśb, bo po co bym inaczej do Was pisał (oprócz wyjaśnienia kwestii listu i dopisania paru rzeczy). 1. Kiedy dacie ten konkurs na recenzję? Już 200.000 ludzi czeka na niego, no i jakoś bez odzewu. 2. Czy moglibyście dać dział Manga i Anime? Wiem, wiem że jest "Kawaii", ale u Was też to powinno się znaleźć - choćby dla samej sprawy tego czasopisma. Więcej zaciekawienia mangą i anime - większe grono fanówm, większe "Kawaii" i więcej mangi!!! >>No way.<< 3. Dzięki za cały grudniowy cover CD - ciekawe full wersje, demka i tepe. Tak trzymać! I to tyle, co miałem Wam do powiedzenia. Pewnie troszki rzeczy zapomniałem napisac, w końcu jest 23:30, a ja to piszę od 1,5 godziny. Mam prośbę - Smuggi, odpowiedz na ten list na łamch AM. Jestem ciekawy, jak mnie znowu objedziesz), a tymczasem zapraszam innych czytelników AM i CDA do dyskusji - piszcie bo robi się ciekawie. To pa! www.kki.net.pl/~mklodzio >>Cóż, na ten list odpowiadał Qn`ik. Po prostu szkoda mi Smugglera męczyć kolejną "komercją". :) Napisał na ten temat już wszystko, co się dało...<< PS. Dziwne - list uznany jako rarytas, a Smuggie mistrzem w odpowiadania na listy... che! Chyba raczej w nabijaniu się z czytelników, też mnie zaszczyt kopnął... >>Po prostu nie potrafisz docenić prawdziwej sztuki. :) Ktoś musi być tym żywym robakiem w obrazie Dalego (znający pomysły Malarza wiedzą, o czym piszę;))<< KEZLOCK >>Qn`ik<<