* * * Pląsawica mUzGoo czyli studiowanie * * *

Człowiek to wyjątkowo niezadowolone stworzenie: nigdy mu nie dogodzisz. Najbardziej niezadowolona odmianą człowieka jest uczeń, który ciągle narzeka, że jest zmuszany, że mu za ciężko, że się go męczy niepotrzebną wiedzą i ciągle powtarza "A na studiach to skończę z tym znienawidzonym polskim, matma, fizyką, geografią*". Studia umęczonej duszy licealisty jawią się jako Arkadia braku zajęć, a w ewentualnym przypadku zajęć zajęcia się zajęciami interesującymi ;). Marzenia marzeniami, ale brutalna rzeczywistość jak zwykle okazuje sie bardziej brutalna i szara niż Murphy to przewidział ;). Gdy stajesz w progach swej jedynej wymarzonej uczelni po raz pierwszy w życiu naprawdę rozumiesz czym są prawa dżungli. Jesteś sam wśród tłumu i musisz przeżyć :). Okazuje się, że nikt nic nie wie, a jak wie udzieli ci odpowiedzi w najbardziej mylący sposób, sala H110 okaże się salą G202, ponieważ ta pierwsza jest jeszcze w remoncie, w bibliotece nie możesz dostać żadnej potrzebne książki, za to wszystkie zbędne w danym momencie znajdują się na półkach w nadmiarze. Okazuje się przy tym, że bez względu na pogodę musisz w ciągu pół godziny przemieścić się pomiędzy budynkami w których masz zajęcia, bez wzgledu na odległość je dzielącą i kaprysy komunikacji miejskiej. Za to plan zajęć zdaje się być układany na zasadzie zupełnego przypadku czy innej teorii chaosu i nie wiedzieć czemu i za jakie grzechy masz pięciogodzinne okienko, podczas którego zdołasz zwiedzić okoliczne biblioteki, puby, kawiarnie, pracownię komputerową z dzikim wyciem w duszy "DO DOMU!!! JA CHCE DO MAMY!!!". Kiedy już się znajdziesz w rodzinnych progach z rozpaczą możesz tylko popatrzeć na ową wieżę Babel zbudowaną z kserówek, podręczników nie schodzących tonażem poniżej 300 stron i pisanych językiem zrozumiałym jedynie dla osób przechodzących na wyższe stany świadomości, a po których przeczytaniu już nigdy nie zostajesz tym samym człowiekiem. A powieki nad nimi stają się coraz cięższe i cięższe, stajesz się senny...Ten kto głosił szczytne hasła o wolności studenckiego życia moim zdaniem skończył jedynie podstawówkę i miał zamiar zostać politykiem, nie obrażając polityków ;). A oprócz tego jeszcze cię Naczelny ActionMaga o artykuł ściga. I gdzie na tym świecie sprawiedliwość?! ;)

Studentka Pazool
pazool@poland.com
*Niepotrzebne skreślić ;).