Samospalenie

Zagadka samoistnego zapalenia jest bardzo intrygująca. Powodem tego jest fakt, że w ludzkim ciele jest ok 45 litrów wody. A jednak człowiek potrafi w jednej chwili stanąć w płomieniach. Pomijając działalność UFO, mam na to kilka "naukowych" wyjaśnień. Najciekawszy wydaje się fakt, jakim cudem ciało człowieka ulega całowitemu spopieleniu i nie podpala innych przedmiotów w pobliżu. Kiedy człowiek siedzący na fotelu ulega samospaleniu fotel nie pali się, a przynajmniej nie cały. Z reguły przypalone są tylko te miejsca, w których ciało dotykało fotela. Wiemy, że aby zmienić je w popiół potrzeba temperatury ok. 2500 stopni. A zwykły pożar, po którym i tak zostają same zgliszcza nie przekracza z reguły 300. Jest kilka teorii, mniej lub bardziej prawdziwych, dotyczących samoistnego spopielenia.

Efekt knota
Jest to najbardziej prawdopodobna teoria, jednak bardzo niepasująca do samospaleń. Wiem, dziwnie to brzmi, ale zaraz zrozumiecie. "Knot" polega na tym, że jeśli człowiek jest otyły i pokryty łatwopalnymi tkaninami, to ubranie, po podpaleniu może pełnić funkcję knota, powodując wytapianie tłuszczu tak, jak to się dzieje w świeczce. W ten sposób faktycznie da się spalić człowieka, ale żeby ciało uległo całkowitemu spopieleniu trzeba by podłożyć pod nie ciągły, nieustający płomień na ok.24 godziny. Oprócz tego w przypadku samospalenia części ciała, które nie uległy zwęgleniu, są powleczone ubraniem. Natomiast Efekt knota wyklucza możliwość niespalenia całego ubrania. No cóż - idźmy dalej.

Eksplozja
Według mnie najbardziej pasująca teoria. Jak wiemy, w ciele ludzkim znajduje się woda. Jest ona w każdej komórce. Z czego się składa chyba tłumaczyć nie muszę. Jeśli płuca ludzkie przepuszcą oprócz tlenu jeszcze wodór, w proporcjach właściwych dla ziemskiej atmosfery otrzymujemy naturalne paliwo rakietowe. Moc takiej mieszanki najlepiej można zaobserwować przy starcie wachadłowca, który jest napędzany właśnie tym paliwem. W procesie spalania jest ono w stanie wytworzyć odpowiednią temperaturę do spopielenia nawet kości w na tyle krótkim czasie, że nie zdążą się zająć inne przedmioty W ciele ludzkim działa to na zasadzie reakcji łańcuchowej. Obumierające komórki ulegają zastąpieniu przez nowe. Jeśli jedna z nich eksploduje pod wpływem takiej mieszanki, w pół sekundy jeden wybuch spowoduje drugi. W ciągu paru chwil wszystkie, nawet kostne komórki ulegają całkowitemu spopieleniu.

No i tyle. Jest jeszcze dużo podobnych teorii, ale założenia mają prawie identyczne. Ciekawym pomysłem jest zapalenie się metanu nagromadzonego w jelitach. Ten pomysł to całkowity absurd, ale niezła ciekawostka. No, a teraz przemyślcie to i napiszcie polemiki.

SteelRat