Apokalipsa - kiedy?

Na pytanie z tytułu nie mogę odpowiedzieć dosłownie. Jednakostatnio po przeczytaniu Apokalipsy Św. Jana doszedłem do bardzo ciekawych wniosków. A mianowicie, że koniec świata jest nam bardzo bliski. Czy nawet już powinien nastąpić. Generalnie Pismo Święte uważam za książkę, która jest prawdziwym źródłem wiary. Tylko trzeba ją dobrze interpretować. Jeśli artykuł ten nie spotka się z zbyt wielkim sprzeciwem i atakami ludzi, nie będę więcej pisał w tematach religijnych. Nie uważam się za Katolika, co może spowodować jakieś przejawy ugodzeń w życie religijne czytelników. W boga wierzę, ale Kościoła jako instytucji państwowej nienawidzę. Dlatego nie bójcie się - mailujcie i piszcie riposty. Napewno je tu zamieszczę. No nic przejdźmy do sedna sprawy. Dodam tylko, że autor Apokalipsy, niejaki Św. Jan żył około 2000 lat temu, co powoduje, że opisuje to, co widział w swoich wizjach po swojemu. No dobra, zaczynamy. Według mnie apokalipsa jest nam bliska. Bardzo bliska. Przeanalizujmy:

(AP 9,1-2) "I piąty anioł zatrąbił: i ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię, i dano jej klucz do studni Czeluści. I otworzyła studnię czeluści, a dym uniósł się ze studni jak dym z wielkiego pieca, i od dymu zaćmiło się słońce i powietrze".
Nooo fragment nie od rzeczy. Według mnie prorok widział albo uderzenie bomby atomowej, albo komety, czy innego ciała niebieskiego. Ale oba te wyjaśnienia okazały się, po dłuższym przemyśleniu błędne.
(AP 9,4) "I powiedziano jej, by nie czyniła szkody trawie na ziemi, ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu, lecz tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach.
Ten fragment zmienia na to mój pogląd.Ani bomba, ani kometa nie jest w stanie wybierać sobie celu. Po prostu niszczy wszystko, co napotka. Ale gdyby to była broń biologiczna, to jak najbardziej. Wystarczy, żeby zawierała środek zabijający ludzi, a nieszkodliwy, lub mało szkodliwy dla roślin, czy zwierząt. A co do pieczęci Boga, to wydaje mi się to manipulacją genetyczną w celu uodpornienia wybrańców na w.w środek. Teraz jasne?

Jeszcze jedno - trąby aniołów. Według mnie to zwykłe odliczanie. Wszystko da się racjonalnie wyjaśnić. Ale podawanie kawę na ławę to nie w moim stylu. Do wniosków musicie dojść sami. Potem możecie ująć je w słowa i przysłać do mnie. O ile nie będzie zbyt dużego sprzeciwu puszczę je na łamy, bo ci, co to czytają na pewno poczytają zdanie kogoś innego.

SteelRat