PERSPEKTYWY PO STUDIACH - RIPOSTA

Ten artykuł to reakcja na bardzo pesymistyczne spojrzenie Hirela na kwestię zatrudnienia po studiach. Nie wiem skąd brałeś te informacje, ale są one nieprawdziwe ( na szczęście ). Piszesz o statystykach - "Czy bredniami są wyliczenia ( państwowych instytutów ) , że w czasie ( nie pamiętam czy to był rok czy 5 lat ) będzie 3,6 mln absolwentów a tylko 1,6 mln osób przejdzie na emeryturę . Czyli 2 mln zostaną na lodzie". Zwróć uwagę że z jednej strony wspominasz o absolwentach, czyli o osobach z wyższym wykształceniem, a z drugiej o osobach przechodzących na emeryturę, z których nie oszukujmy się te z wyższym wykształceniem to mniejszość. Jakby nie patrzeć to nie można tego porównywać. A tak na marginesie to nie wierz wyliczeniom ani statystykom. Twoje spojrzenie to spojrzenie małego chłopca, który nic tylko siedzi i się użala że nie znajdzie pracy. Z takim podejściem naprawdę nic nie znajdziesz. A tak naprawdę to praca jest tylko trzeba jej sobie poszukać. Jeśli tylko studiujesz to połowa sukcesu. Mieszkam w Poznaniu więc mogę opisać ci jak to jest u nas. Ogólnie studenci są bardzo poszukiwani do dodatkowych prac w stylu - praca w pubie czy na promocjach. Jasne że to nie jest przyszłościowe ale można sobie dorobić a poza tym miło spędzić czas. Studenci starszych roków nie mają problemów ze znalezieniem pracy wiele firm zatrudnia jeszcze studiujących, gdyż bardziej im się to opłaca- są młodzi, nie trzeba im płacić jakiś kokosów, łatwiej się nimi kieruje. Prawda jest taka że martwić mogą sie jedynie osoby z wykształcóeniem zawodowym lub średnim. Teraz poszukiwani są ludzie z wykształceniem wyższym, ze znajomością języków obcych, obsługą komputera. Naprawdę nie wierzę że osoba z wyzszym wykształceniem, znająca 2 języki obce, obsługę komputera, nie znajdzie sobie w przyszłości pracy. Niestety trzeba w siebie zainwestować, nie licz na to że uczelnia wszystko ci to zapewni. Zamiast wydawać pieniądze na bzdury, zafunduj sobie kurs językowy lub coś w tym stylu. I jeszcze jedno trochę nielogicznie uzasadniasz brak miejsc pracy. Wspominasz o blaszakach, a przecież je ktoś musi kontrolować. Same przecież nie pracują. Najnowsza technologia pozwala na zatrudnienie 3 osób zamiast 5. Zgoda lecz kto w takim przypadku straci pracę? Pracownicy fizyczni a nie ci z wyższym wykształceniem. A jeśli tak bardzo podoba ci się w Chinach to proszę bardzo, droga wolna. Zapomniałeś jednak dodać że większość tych pracujących pracuje po 10 godzin dziennie za pieniądze, które nie wystarczają nawet na wyżywienie. Niby drobny szczegół ale jak wiele zmienia...

resort

resort@wp.pl