Nobilitacja

Ostatnio zauważyłem pewną tendencję , która mnie niepokoi. Mianowicie chodzi mi o wszelkie przejawy fascynacji , niemal ślepego uwielbienia jaką większość z nas (facetów) przenosi na dziewczyny , które mają choć blade pojęcie o komputerach.
Oczywiście panie skrzętnie to wykorzystują , czego następstwem są pewne dziwne sytuacje , w tym także rozczarowania.
Otóż taka naiwna dziewczyneczka napisze jakiś średnio interesujący list do powiedzmy CD-ACTION (żeby daleko nie szukać). Smuggler w przypływie bliżej nieokreślonych uczuć , postanowi dać go do druku , bo przecież dziewczyna , grająca , słuchająca NIRVANY (najbardziej komercyjny zespół z całego grunge'u) , czytająca Tolkiena itd. "Po prostu CZAD. Do czego ja się przy... . O co mi k... chodzi" - pomyśli zapewne niejeden osobnik , zarówno męski jak i żeński. Otóż chodzi mi o to , że taka panienka zaczyna uważać się za boginię. No bo przecież ona potrafi przeinstalować system , podkręcić POWERSTRIPEM akcelerator. Ona słucha dobrej muzyki w przeciwieństwie innych dziewczyn i w ogóle to jest super.
Jednak po raz kolejny okazuje się , że "Life is brutal" i potrafi dać człowiekowi porządnego kopa w rzyć. Bo cóż zrobi ta biedna istota jak trafi na jakiegoś ciekawego chłopaka , który interesuje się komputerami , słucha rock'a , a przy tym jest oczytany i niebrzydki. Pewnie pomyśli , że on też będzie ją adorował z tego powodu , że jest dziewczyną-komputerowcem. Nic bardziej mylnego. Okaże się nagle , że on jednak woli dziewczynę , która co prawda nie ma o komputerach zielonego pojęcia , ale za to jest ładna (nie oszukujmy się , ok. 60 % dziewczyn z tzw. środowiska jest po prostu nieciekawa , żeby nie rzec brzydka) , też słucha dobrej muzyki (i to nie The Offspring , Oasis , Blur , czy innej komercyjnej odmiany rock'a , tylko np. Black Sabbath , King Crimson) i ogólnie sprawia bardzo przyjemne wrażenie.
Cóż drogie panie. Sam fakt , że interesujecie się komputerem was nie nobilituje.
Zacznijcie bardziej dbać o swój wygląd zewnętrzny , sposób bycia , gdyż po świecie chodzi cała masa pięknych kobiet i możecie odejść w zapomnienie , gdy tylko faceci zobaczą , że mają jednak szansę u tych "lasek" i wreszcie wyjdą poza obudowę swojego komputera.

Resident

P.S. Zapewne naraziłem się wielu osobom, szczególnie zaś dziewczynom z "branży" , ale tak mają się fakty. Chętnie nawiążę polemikę.

Ja od siebie powiem, że ta "reguła", jakoby dziewczyny znające się na kompach były brzydkie i o siebie nie dbały się... nie sprawdza. Mam naprawdę dużo naprawdę ładnych koleżanek (O Devi nawet nie mówię), które lubią komputery - więc o żadnej regule mowy być nie może.